Czy strona może wziąć udział w rozprawie przez komunikator internetowy?

Krótko i na temat: do Sądu Najwyższego wpłynęło ciekawie — a może: dość kuriozalnie — brzmiące pytanie prawne dotyczące dopuszczalności stosowania komunikatorów internetowych jako sposobu na udział w rozprawie sądowej.

Sprawa została zarejestrowana pod sygnaturą III CZP 13/19, a przedstawione przez Sąd Okręgowy w Gliwicach (nb. to drugie podejście do tematu — analogiczne pytanie trafiło już do SN pod sygnaturą III CZP 104/18) brzmi:

Czy w szczególnie uzasadnionych wypadkach uczestnicy postępowania nieprocesowego, a w procesie strony, mogą uczestniczyć w rozprawie za pomocą społecznych komunikatorów internetowych?

W serwisie orzeczenia.ms.gov.pl brak jest postanowienia inicjującego procedurę przed SN (w gliwickim SO sprawa ma sygnaturę III Ca 763/13), trudno zatem odnieść się merytorycznie do przesłanek, które pozwoliły sądowi na przedstawienie takiego zagadnienia — nie mam nawet pojęcia jakim cudem w jednym pytaniu zmieściło się i postępowanie nieprocesowe, i procesowe — co jednak nie przeszkadza mi powróżyć z fusów: tej uchwały nie będzie, ponieważ w najlepszym przypadku Sąd Najwyższy po prostu odmówi udzielenia odpowiedzi.

art. 151 par. 2 kpc
Przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia jawnego przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających jego przeprowadzenie na odległość. W takim przypadku uczestnicy postępowania mogą brać udział w posiedzeniu sądowym, gdy przebywają w budynku innego sądu, i dokonywać tam czynności procesowych, a przebieg czynności procesowych transmituje się z sali sądowej sądu prowadzącego postępowanie do miejsca pobytu uczestników postępowania oraz z miejsca pobytu uczestników postępowania do sali sądowej sądu prowadzącego postępowanie.

Sęk bowiem w tym, że instytucja uchwały SN może służyć wyłącznie rozwikłaniu zagadnień prawnych, które budzą poważne wątpliwości w orzecznictwie (art. 390 par. 1 kpc) — czyli konkretny przepis musi w praktyce być wykładany na różny sposób. Wystąpienie o wydanie przez Sąd Najwyższy uchwały nie może być traktowane jako porada prawna (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 25 października 2018 r., I KZP 9/18 — jasne, to była sprawa karna, ale reguły są podobne).

art. 235 par. 2 kpc
Jeżeli charakter dowodu się temu nie sprzeciwia, sąd orzekający może postanowić, że jego przeprowadzenie nastąpi przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających dokonanie tej czynności na odległość.

W kodeksie postępowania cywilnego jest przepis pozwalający zarówno na przeprowadzenie posiedzenia jawnego na odległość (art. 151 par. 2 kpc), jak i przeprowadzenie w podobny sposób dowodu (art. 235 par. 2 kpc) — co jest odstępstwem od zasady bezpośredniości postępowania — przy użyciu odpowiednich urządzeń technicznych. Z przepisów wykonawczych jednoznacznie wynika, iż dowód na odległość może być przeprowadzony z użyciem sieci telekomunikacyjnej, niekoniecznie sądowej, ale pod warunkiem zapewnienia prawidłowego zabezpieczenia danych (por. art. 235 par. 3 kpc i rozporządzenie MS z 2010 r. w/s urządzeń i środków technicznych umożliwiających przeprowadzenie dowodu na odległość w postępowaniu cywilnym, Dz.U. z 2010 r. nr 34 poz. 185). Wideokonferencja jest dopuszczalna także w odniesieniu do zagranicznej pomocy prawnej (art. 1131 par. 5 kpc).

Teoria sobie, a praktyka sobie? Chyba nie, skoro naprędce udało mi się znaleźć kilka orzeczeń, w których przepis z pewnością został zauważony, a nawet zastosowany (zwracam uwagę na tezowane postanowienie SA w Krakowie z 25 października 2017 r., I ACz 1515/17 — „Obywatel państwa obcego nie jest podporządkowany polskiej ustawie zasadniczej, tym bardziej, nie może on — pełniąc rolę świadka — ponosić ciężarów finansowych związanych ze swoim stawiennictwem przed sąd polski, do którego został zobowiązany”). Są też orzeczenia odnoszące się do słuchania świadków na odległość (wyrok SO w Szczecinie z 4 października 2018 r., sygn. akt VIII GC 45/17).
Natomiast wydaje mi się, że zbyt liberalne podejście do ewentualnego udziału w rozprawie przez internet niesie za sobą ryzyko dla bezpośredniości postępowania. Skoro bowiem regułą jest owa bezpośredniość, a bodajże nawet w orzecznictwie zwraca się uwagę, że sąd powinien patrzeć także na zachowanie osoby, która przed nim staje — strumień pojawiających się na ekranie komputera literek nie daje takiej gwarancji (wszakże nie można mówić nawet o pewności co do tożsamości osoby, która słowa te będzie wypisywała).

Słowem: przepisy są jasne — tak, jest dopuszczalny udział w rozprawie przez internet; tak, strona może wziąć udział w telekonferencji, pod warunkiem, że jest ona przeprowadzona z sądu do sądu; tak, dopuszczalne jest przesłuchanie świadka na odległość; nie, komunikator internetowy nie zapewnia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa i integralności danych, wykluczając wszelkie potencjalne ryzyka.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

6 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
6
0
komentarze są tam :-)x