Będą sądy przez internet (bo koronawirus)

A skoro wczoraj było o tym, że epidemia koronawirusa nie może być traktowana jako przesłanka do odwleczenia udzielenia informacji publicznej, dziś czas na kilka akapitów o tym, że „tarcza antykryzysowa 3.0” to także możliwość przeprowadzenia rozprawy sądowej na odległość — np. w trybie online — i to już od dziś (ustawa z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, Dz.U. z 2020 r. 875).


rozprawa sądowa odległość online

Gmach sądowy we Wrocławiu, ul. Podwale 30. Zbudowany w połowie XIX wieku przez omyłkowo przebywających tu Niemców, stan z drugiej połowy drugiej dekady dwudziestego pierwszego stulecia. Na zdjęciu wydać druty doprowadzające internet niezbędny do prowadzenia rozpraw (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


A mianowicie:

  • w czasie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii oraz w ciągu 1 roku od ich odwołania rozprawy i posiedzenia jawne prowadzone w/g kpc przeprowadza się na odległość, przy czym żadna z osób nie muszą przebywać wówczas w budynku sądu (art. 15zzs(1) pkt 1 ustawy w/s COVID-19);
art. 15zzs(1) ustawy w/s COVID-19
W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich, w sprawach rozpoznawanych według przepisów ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. — Kodeks postępowania cywilnego, zwanej dalej „Kodeksem postępowania cywilnego”:
1) rozprawę lub posiedzenie jawne przeprowadza się przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, z tym że osoby w nich uczestniczące nie muszą przebywać w budynku sądu, chyba że przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego bez użycia powyższych urządzeń nie wywoła nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w nim uczestniczących;
2) przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, zaś przeprowadzenie wymaganych przez ustawę rozprawy lub posiedzenia jawnego mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w nich uczestniczących i nie można przeprowadzić ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, a żadna ze stron nie sprzeciwiła się przeprowadzeniu posiedzenia niejawnego w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia ich o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne; w przesyłanym zawiadomieniu należy pouczyć stronę niezastępowaną przez adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego lub Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej o prawie i terminie do złożenia sprzeciwu;
3) jeżeli ze względu na szczególne okoliczności prezes sądu tak zarządzi, członkowie składu, z wyjątkiem przewodniczącego i referenta sprawy, mogą brać udział w posiedzeniu za pomocą środków komunikacji elektronicznej, z wyjątkiem posiedzenia, na którym dochodzi do zamknięcia rozprawy.
  • dla jasności: rozprawy i posiedzenia „przeprowadza się” na odległość, co oznacza regułę — tryb „salowy” może być stosowany wyjątkowo, jeśli nie wywoła on nadmiernego zagrożenia dla uczestniczących osób;
  • dla jasności… są wątpliwości: czy „osobą uczestniczącą” w posiedzeniu są także sędziowie, a więc i oni mogą nie przychodzić do pracy? na pewno osoba uczestnicząca to ktoś inny niż uczestnik postępowania (uczestniczy w rozprawie np. świadek czy biegły, który nie jest uczestnikiem), ale (nie szukając w kpc) myślę, że sędzia rozprawę prowadzi, ale nie jest osobą uczestniczącą w rozprawie; wcale nie na marginesie: byłoby troszkę niepoważne, gdyby sędzia sądził z domowych pieleszy (i zabierał wszystkie akta do domu — ale są wyjątki);
  • i drugie: kto decyduje o tym, że przeprowadzenie klasycznego posiedzenia nie wywoła nadmiernego zagrożenia zdrowotnego? czy decyzja należeć ma każdorazowo do składu prowadzącego sprawę? a może powinno to leżeć w gestii przewodniczącego wydziału lub prezesa sądu? osobiście skłaniałbym się ku temu pierwszemu — bo to sędzia, który sądzi, widzi jaka sala mu przypadła, ile osób może się pojawić (i jakie to osoby, bo to też chyba ważne);
  • co ciekawe wątpliwości takich nie ma w przypadku dwóch innych odrębności: o możliwości przeprowadzenia posiedzenia niejawnego zamiast rozprawy lub posiedzenia jawnego, jeśli pojawienie się uczestników w sądzie byłoby niebezpieczne dla ich zdrowia, a przeprowadzenie rozprawy na odległość w trybie online jest niemożliwe decyduje przewodniczący (jak rozumiem składu, nie wydziału, art. 15zzs(1) pkt 2);
  • bajdełej wyjątku: jeśli wymagają tego szczególne okoliczności, prezes sądu może zarządzić, by udział w posiedzeniu za pomocą środków komunikacji elektronicznej wzięli także członkowie składu — z wyjątkiem jednak przewodniczącego i referenta, a także z wyjątkiem posiedzenia, na którym rozprawa jest zamykana (art. 15zzs(1) pkt 3);
  • podobne rozwiązania obowiązują w przypadku postępowań przed WSA i NSA (art. 15zzs(4) ust. 2-3) — natomiast możliwość przeprowadzenia rozprawy sądowej na odległość (w trybie online, przez internet, etc.) nie dotyczy postępowań karnych.

Ucieszeni bardzo, że koronawirus stał się przyczynkiem do wielkiej zmiany, o której napomykało się od lat? No to zwracam uwagę, że w swej mądrości prawodawca w żaden sposób nie uregulował parametrów technicznych rozwiązań, a to wcale nie jest takie pomijalne — bo bezpieczeństwo, bo identyfikacja uczestników, bo utrwalanie przebiegu czynności…

Całkiem na marginesie: warto przypomnieć, że wątpliwość czy strona może wziąć udział w rozprawie przez komunikator internetowy była już przedmiotem pytania prawnego do SN, który w postanowieniu zauważył, że chociaż dopuszczalne jest prowadzenie postępowania z udziałem osoby na odległość, to jednak taka osoba musi przebywać w innym sądzie — ale nie może we własnym domu (postanowienie SN z 8 listopada 2019 r., III CZP 13/19).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

19 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze