Odpowiedzialność deliktowa na zasadzie słuszności nie polega wyłącznie na porównaniu statusu majątkowego sprawcy i poszkodowanego

Osobie niepoczytalnej co do zasady nie sposób przypisać odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. Jednakże przyjmuje się, iż zasady współżycia społecznego mogą wymagać naprawienie szkody wyrządzonej poszkodowanemu, nawet mimo braku winy po stronie sprawcy. Czy tak rozumiana odpowiedzialność deliktowa na zasadzie słuszności powinna opierać się wyłącznie na porównaniu statusu majątkowego sprawcy i poszkodowanego? Czy niepoczytalny, który nie ma pieniędzy i raczej na pewno ich nie będzie miał, może ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą za swój czyn? (wyrok Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 2020 r., IV CSK 631/18).

Sprawa dotyczyła roszczeń cywilnych pary studentów, która została zaatakowana i poraniona nożem przez ich współlokatora. Postępowanie karne przeciwko napastnikowi zostało umorzone ze względu na niepoczytalność (trafił do szpitala psychiatrycznego), jednak zdarzenie wywarło u ofiar zamachu tak poważne konsekwencje (mnóstwo szpecących blizn, ograniczona sprawność, lękliwość, wycofanie z życia towarzyskiego, trudności w kontynuacji studiów, niemożność znalezienia zatrudnienia) — a do sądu trafił pozew, w którym zażądali od sprawcy po 120 tys. złotych zadośćuczynienia.
(Pozostawione w uzasadnieniu okruszki pozwalają stwierdzić, że chodzi o tę smutną historię: „Student rzucił się z nożem na współlokatorów. Prokuratura umorzyła śledztwo”.)

art. 425 par. 1 kodeksu cywilnego
Osoba, która z jakichkolwiek powodów znajduje się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, nie jest odpowiedzialna za szkodę w tym stanie wyrządzoną.

Sąd stwierdził, że co do zasady odpowiedzialność sprawcy za wyrządzoną krzywdę wyłącza brak winy — a to ze względu na jego niepoczytalność (art. 425 par. 1 kc). Jednakże zasady współżycia społecznego uzasadniają przyznanie pokrzywdzonym — którzy w żaden sposób się nie przyczynili do wyrządzonej im szkody — zadośćuczynienia na podstawie art. 428 kc. Odpowiedzialność deliktowa na zasadzie słuszności powinna uwzględniać porównanie stanu majątkowego sprawcy i poszkodowanego (które akurat są w sprawie zbliżone), zaś okoliczność, że pozwany przebywa w szpitalu, nie zarobkuje i nie ma majątku, z którego mógłby zapłacić, nie ma znaczenia dla oceny żądania. Stąd też prawomocnie (po apelacji pozwanego) zasądzono na rzecz powodów po 80 tys. złotych zadośćuczynienia (sąd I instancji uwzględnił roszczenia w całości.)

art. 428 kodeksu cywilnego
Gdy sprawca z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego nie jest odpowiedzialny za szkodę, a brak jest osób zobowiązanych do nadzoru albo gdy nie można od nich uzyskać naprawienia szkody, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody od samego sprawcy, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i sprawcy, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.

Pozwany wniósł skargę kasacyjną, w której stwierdził, że zasada słuszności przy odpowiedzialności za czyn niedozwolony powinna przede wszystkim uwzględniać porównanie majątku stron — skoro więc między nim a powodami brak jest dysproporcji, zasądzenie takiej kwoty jest błędne.

Sąd Najwyższy przypomniał, że odpowiedzialność za delikt na zasadach określonych w art. 428 kc może ponosić osoba, której przypisanie winy na zasadach ogólnych jest niemożliwe, a brak jest też osób, które byłyby zobowiązane do jej naprawienia jako zobowiązanych do nadzoru. Odpowiedzialność deliktowa na zasadzie słuszności polega na odesłaniu do klauzuli generalnej jaką są zasady współżycia społecznego, natomiast w świetle tych zasad ocenie podlega nie tylko sam fakt odpowiedzialności, ale też jej zakres (to czy sprawca ma naprawić szkodę w całości czy też wyłącznie w części). Porównanie majątku jest istotnym, acz nie jedynym kryterium odpowiedzialności wywodzonej z aksjologii — należy brać bowiem wszystkie okoliczności sprawy, „a zwłaszcza” stan majątkowy poszkodowanego i sprawcy (SN podkreślił, iż stan majątkowy jest przesłanką miarkowania odszkodowania na podstawie art. 440 kc). Oznacza to, że należy wziąć pod uwagę także inne okoliczności (np. rozmiar szkody, ewentualne przyczynienie się poszkodowanego, a nawet zaniechanie obrony koniecznej w celu uchronienia przed uszczerbkiem ze strony niepoczytalnego sprawcy). Jeśli jednak zasada słuszności wskazuje, że sprawca odpowiedzialność ponosić powinien, ustalenie wysokości zadośćuczynienia powinno uwzględniać ogólne reguły (art. 445 kc).

Przekładając te rozważania do stanu faktycznego SN podzielił pogląd, iż co do zasady usprawiedliwiona jest odpowiedzialność pozwanego za wyrządzoną krzywdę na zasadzie słuszności, i to pomimo braku dysproporcji majątkowych. Sprawa jest wyjątkowa: zachowanie sprawcy było drastycznym naruszeniem na dobro o najwyższej wartości jakim jest ludzkie życie; zamach miał charakter bezpośredni i był skierowany przeciwko więcej niż jednej osobie (stąd kwalifikacja jako art. 148 par. 3 kk), sprawca dziesiątki razy uderzył swe ofiary nożem; konsekwencje ataku są bardzo poważne i częściowo mają trwały charakter; pokrzywdzeni nie tylko nie sprowokowali agresji, ale też nie przyczynili się w żaden sposób do doznanej szkody — ani też, nawet przy zachowaniu nadzwyczajnej ostrożności, nie mogli przypuszczać, że współlokator może dopuścić się zamachu na ich zdrowie i życie.
Odpowiedzialność co do zasady nie zawsze oznacza uwzględnienie roszczeń w całości. SN uznał, że powodom należy się zadośćuczynienie w kwocie po 40 tys. złotych — nie stanowi ona pełnego wyrównania doznanej krzywdy, kwota ta zmierza raczej do wyważenia interesów stron.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

9 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze