A skoro za oknem lata pierwszy dzień lata, dziś czas na tradycyjne kilka kropel popularnego czeskiego piwa — tym razem padło na Krušovice ležák.

Nie raz już na tutejszych łamach przekonywałem: tanie piwo jest dobre, bo jest tanie (i dobre), a wyroby z czeskich browarów mogą pod tym względem uchodzić za wzorzec z Sèvres. Te wszechobecne čepovane sikaczowe desítki, leniwie sączone w półcieniu parasoli przy hospůdkach współtworzą idealny klimat tego kraju, podobnie jak smažený sýr, rozpływające się w ustach knedlíky, starodawne figury św. Jana Nepomucena i przygraniczne umocnienia linii Benesza.
Czy te ulotne chwile trzeba łapać na miejscu, bo genius loci jest nieprzenaszalny? Przyznam, że jeszcze nie udało mi się znaleźć w spożywczaku knedlików, które choćby w części imitowałyby nawet te gorsze knajpiane. Pod tym względem jest znacznie gorzej niż z naszymi pierogami ruskimi, ale umówmy się, że czeski przemysł spożywczy wciąż może sporo uczyć się od polskiego (oczywiście z wyjątkiem hermelína i olomouckich tvarůžków). Natomiast piwo… zaryzykuję twierdzenie, że tanie, popularne czeskie pivo można zaryzykować w ciemno, bo nawet to najgorsze będzie o niebo lepsze od jakiegoś podłego polskiego wytworu piwnopodobnego.
Weźmy pod uwagę piwo Krušovice ležák, którego zgrzewkę (6 butelek PET po 1,5 litra każda) udało mi się kupić w jednym ze spożywczaków sieci Penny Market. Jasne, nie należy do moich ulubionych — znów 5% alko — ale jak już człowiek przełknie ten nadmiar, to się okazuje, że nawet te mniej udane napoje spisują się po prostu rewelacyjnie. Do gaszenia pragnienia, do uzupełniania płynów, do popijania potraw, do dobrej książki… Na widok tej złocistości, tej jedwabistej piany każda krzywogębna IPA może się zalać falą wstydu.
Czasem całkiem lubię lato… (internety podają, że zaczęło się o godzinie 4:42, ale niniejszą pseudo-recenzję-pseudo-felieton puszczam dwanaście godzin później).
(Krušovice ležák, czyli wciąż HEINEKEN Česká republika, a.s., konfekcjonowane także w półtoralitrowych butelkach PET; fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)