Paroháč světlý ležák

Paroháč

A skoro jakiś czas temu na tutejszych łamach było o sikaczu pt. Staročech Original, to dziś czas na kilka akapitów o piwie Paroháč světlý ležák z pivovaru Luční Bouda. Na początek garść suchych faktów: pivovar Luční Bouda położony jest w Krkonošach, na wysokości 1410 m n.p.m.; jak wygląda z zewnątrz można sobie obejrzeć na przykład … Czytaj dalej

Staročech Original pivo výčepní světlé — sikacz nad sikacze

Staročech Original pivo výčepní světlé

A teraz czas na kolejny tekst z serii „(nie)świetne czeskie sikacze” — czyli Staročech Original pivo výčepní světlé. Dobre bo tanie? To się jeszcze okaże — jak to mawiają w internetach: łapki w górę (te z kufelkami) i czytajcie dalej. Na początek suche fakty: piwo tanie jak barszcz (za dwulitrową butelkę PET zapłaciłem w sklepie Penny … Czytaj dalej

Kto musi wypić nawarzone piwo? (czyli odpowiedzialność za negatywne opinie w portalu)

Odpowiedzialność podmianę opinii pozytywnych negatywne

A skoro w sobotę było piwo Braník, to dziś czas na kilka akapitów o tym czy portal może ponosić odpowiedzialność za „podmiankę” pozytywnych opinii na negatywne — po tym, jak klient nie chciał płacić za usługi reklamowe? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 11 lutego 2020 r., I AGa 39/19). Sprawa dotyczyła odpowiedzialności portalu piwnego … Czytaj dalej

Braník na doma

piwo Braník na doma

A teraz coś z jeszcze innej beczki czyli — na dobry początek nowej kulinarnej serii, którą okrasiłbym podtytułem „świetne czeskie sikacze” lub też „piwo dobre, bo tanie” (zobaczymy co się ostanie) — przeszmuglowane tydzień temu przez południową granicę piwo Braník na doma. Na początek godzi się podać garść suchych faktów: Braník jest popularną marką czeskiego … Czytaj dalej

Nite Ize Ahhh… — bardzo sprytne dwa w jednym ;-)

browary regionalne Jakubiak Tomasz Lis

Chociaż deszcz nie pada, a wyjść z domu niełatwo, wówczas ludzie się nudzą… a skoro niedawno mnie obsobaczono w pewnym popularnym portalu, że językoznawcze pytanie (czy można spędzić czas z jakimś sprzętem?) to „hejtowanie”, to dziś czas na kilka akapitów o tym jak miło mi się spędziło kilka lat używając taki maleńki gadżecik takiego maleńkiego … Czytaj dalej