Czy wykład o prawie to utwór — a więc można go wygłosić na umowę o dzieło?

A skoro dziś dzieci wesoło pobiegły do szkoły, czas chyba na poszukanie odpowiedzi na pytanie: czy wykład edukacyjny może być traktowany jako utwór? A więc właściwą formą umowy na przygotowanie wykładu będzie umowa o dzieło? Czy jednak umowa edukacyjna, przewidująca przekazywanie wiedzy, to klasyczne świadczenie usług?


wnętrze kościoła ewangelickiego
Ujęcie czysto ilustracyjne (fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

postanowienie Sądu Najwyższego z 27 lutego 2025 r. (I USK 77/24)
W procesie dydaktyki wymagane jest staranne działanie, to zaś nie prowadzi do osiągnięcia określonego, indywidualnego rezultatu.

opis stanu faktycznego:

  • sprawa zaczęła się w 2014 r. od podpisania przez Okręgowa Izba Radców Prawnych umowy o dzieło z sędzią na przygotowanie i wygłoszenie wykładów dla aplikantów radcowskich;
  • już cztery lata później ZUS wydał decyzję uznającą, iż istocie doszło do zawarcia umowy o świadczenie usług, od której należało odprowadzić pełne składki na ubezpieczenia społeczne;
  • odnosząc się do wniesionego przez OIRP odwołania sąd przyjął, że przygotowanie wykładu nie jest dziełem, nie ma przy tym znaczenia czy wykład może być traktowany jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, bo przecież nie każdy utwór musi powstać w wyniku umowy o dzieło, a nie każde dzieło musi być utworem;

art. 627 kodeksu cywilnego
Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

art. 734 § 1 kc
Przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.

art. 750 kc
Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.

  • nie ma też znaczenia, iż sędzia legitymował się odpowiednim poziomem wiedzy i doświadczenia, dzięki czemu mógł opowiedzieć o kazusach z własnej praktyki orzeczniczej
  • stwierdzając, że umowa o charakterze dydaktycznym nie może zakwalifikowana jako umowa o dzieło, sąd prawomocnie oddalił odwołanie od decyzji ZUS;

skarga kasacyjna:

  • w skardze kasacyjnej od niekorzystnego wyroku OIRP podkreśliła, że wykład nastawiony na przekazanie wiedzy może spełniać warunki określone w art. 627 kc, gdzie dziełem jest zestawienie poglądów doktryny i orzecznictwa, a o indywidualnym charakterze efektu pracy przemawia wkład w postaci know-how autora;

postanowienie SN:

  • badając skargę kasacyjną w trybie przedsądu SN stwierdził, że kwestie różnic pomiędzy umową o dzieło a zleceniem i świadczeniem usług są już orzecznictwie dostatecznie wyjaśnione: umowa o dzieło jest umową rezultatu, zaś choć efekt pracy nie musi mieć postaci materialnej, zawsze powinien być konkretny, weryfikowalny, z góry przewidziany i indywidualnie oznaczony;
  • stąd też przedmiotem umowy o dzieło może być tylko jej konkretny rezultat — nigdy czynności, które do doprowadziły do osiągnięcia rezultatu;
  • dla odmiany umowa o świadczenie usług jest umową należytej staranności: wykonujący usługę nie odpowiada za rezultat, lecz za wykonywanie czynności z odpowiednią starannością (dla jasności: adwokat nie odpowiada za to, że procesu nie wygrał — odpowiada za to, że nie przykładał się);
  • Sąd Najwyższy wielokrotnie już wskazywał, że umowa o przygotowanie, przeprowadzenie i wygłoszenie wykładu — o przekazanie wiedzy — nie jest umową o dzieło (np. wyrok SN z 10 lipca 2014 r., II UK 454/13);
  • choć bowiem niepodważalnym faktem jest, iż przeprowadzenie wykładu wymaga odpowiedniego przygotowania się, zebrania materiałów, opracowania treści, etc., to przecież wykładowca nie ma wpływu na efekt w postaci uczenia się i zapamiętywania słuchaczy;
  • wcale nie na marginesie SN wyraził pogląd, że wykład dość ogólnikowo traktujący o określonej dziedzinie nauki nie ma charakteru autorskiego, ponieważ co do zasady taki wykład nie jest dostatecznie zróżnicowany od innego, a więc brak mu „iskry bożej” (tej, o której mowa w art. 1 ust. 1 pr.aut.);
  • zaś dzieło nie musi stanowić przejawu działalności twórczej, prezentować cech nowatorskich czy też indywidualnej osobowości twórcy — wystarczy, że będzie stanowiło konkretny, poddający się testowi na istnienie wad, rezultat pracy.

Biorąc pod uwagę taką wykładnię SN uznał, iż w sprawie brak jest zagadnienia prawnego i odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

14 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
14
0
komentarze są tam :-)x