Zagadnął był P.T. Czytelnik, pod tekstem dot. skutków nieodebrania wymienionego dokumentu prawa jazdy w kontekście uprawnień do prowadzenia pojazdu: czy brak „twardego” dowodu rejestracyjnego — kończy się ważność dowodu „miękkiego”, „twardy” leży w urzędzie, acz właściciel auta nie ma czasu się pofatygować — to problem z punktu widzenia korzystania z pojazdu? Słowem: czy warunkiem legalnego poruszania się jest odbiór dowodu rejestracyjnego, chociaż zaraz można go schować do szuflady?

Przyznam, że nie wiedziałem, więc postanowiłem potraktować pytanie jako dobrą łamigłówkę, a tok mego my(ś)lenia pozwolę sobie przedstawić w punktach:
- po pierwsze primo nie ma czegoś takiego jak „miękki” dowód rejestracyjny — jest pozwolenie czasowe;
- pozwolenie czasowe jest jednym z dokumentów stwierdzających dopuszczenie pojazdu do ruchu, jak też dowodem czasowej rejestracji pojazdu;
- czasowe pozwolenie wydaje się po złożeniu wniosku o rejestrację pojazdu (art. 74 ust. 2 pkt 1 pord), warunkowo, tj. jeśli właściciel oświadczy, że do wydania dowodu rejestracyjnego nie nastąpi zmiana w zakresie własności auta (art. 74 ust. 2b pord);
- ciekawostka, że jakiś czas temu to się zmieniło i przy zmianie własności zarejestrowanego pojazdu bez zmiany tablic nie ma już pozwolenia czasowego, choć na „twardy” d.r. i tak się czeka — z wpisaną w dotychczasowym dowodzie adnotacją „W dniu… złożono wniosek o rejestrację pojazdu w….” (art. 74 ust. 2d pord);
z ustawy prawo o ruchu drogowym
art. 71. 1. Dokumentem stwierdzającym dopuszczenie do ruchu pojazdu samochodowego, ciągnika rolniczego, pojazdu wolnobieżnego wchodzącego w skład kolejki turystycznej, motoroweru lub przyczepy jest dowód rejestracyjny albo pozwolenie czasowe.
art. 74. 1. Czasowej rejestracji pojazdu dokonuje […] organ rejestrujący […] wydając decyzję o czasowej rejestracji pojazdu, pozwolenie czasowe i zalegalizowane tablice (tablicę) rejestracyjne.
2f. Właściciel pojazdu [jest] obowiązani odebrać decyzję o rejestracji pojazdu i dowód rejestracyjny w terminie 30 dni od dnia złożenia wniosku o rejestrację pojazdu.
- (w takim przypadku urząd ogranicza się do legalizacji dotychczasowych tablic, a także wydaje decyzję o rejestracji i dowód rejestracyjny, art. 74 ust. 2e pord);
- celem tej procedury z czasową rejestracją i pozwoleniem czasowym jest przede wszystkim sprawdzenie, czy wszystko jest OK („na razie jeździj tak jak jest, a my zobaczymy”), stąd też ustawa pozwala na przedłużenie 30-dniowego okresu czasowej rejestracji o kolejne 14 dni „w celu wyjaśnienia spraw związanych z rejestracją pojazdu” (art. 74 ust. 3 pord);
- wszystko to (i pozwolenie czasowe, i ta adnotacja) są podstawą wpisania do CEPiK i są uwidaczniane w aplikacji mObywatel, tedy kierowca nie musi wozić przy sobie „miękkiego” dowodu;
- jak zatem traktować brak odebrania „twardego” dowodu rejestracyjnego? czy można jeździć autem z „przeterminowanym” pozwoleniem czasowym? czy jednak „miękki” dowód rejestracyjny po 30 dniach to narażanie się na problemy?
- idąc dalej: właściciel pojazdu ma obowiązek„odebrać decyzję o rejestracji pojazdu i dowód rejestracyjny” w terminie 30 dni od dnia złożenia wniosku o rejestrację pojazdu (tj. od dnia czasowej rejestracji i otrzymania pozwolenia czasowego aka „miękkiego” dowodu);
- skoro to decyzja administracyjna, to warunkiem jej skuteczności jest doręczenie stronie (przy czym lex specialis mówi, że adresat decyzji musi się po nią sam pofatygować do urzędu); wydaje się, że dowód rejestracyjny „twardy” można traktować jako coś w rodzaju załącznika do decyzji — przeto jak człek nie przyjdzie, to nie dostanie decyzji, więc nie dostanie dowodu — więc decyzja o rejestracji pojazdu nie pojawia się w obrocie prawnym;
- groza i napięcie narastają: brak „twardego” dowodu rejestracyjnego równa się brakowi dokumentu stwierdzającego dopuszczenie samochodu do ruchu, a brak decyzji (bo niedoręczona) oznacza brak rejestracji (obstawiam więc, że jest i problem z CEPiK-iem, i z mObywatelem — czyli taki właściciel właściwie nic nie ma);
- kary, kary: skoro pojazd niezarejestrowany nie ma dowodu rejestracyjnego („twardego”), a więc nie ma potwierdzenia dopuszczenia do ruchu, to kłania się wykroczenie prowadzenia pojazdu do ruchu niedopuszczonego;
art. 94 § 2 kodeksu wykroczeń
[Karze nagany albo karze grzywny do 1500 złotych] podlega, kto prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu pojazd pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu.
- i nie ma znaczenia, że normalnie ten świstek może sobie bezpiecznie leżeć w szufladzie (u mnie: w portfelu, tym samym, który zabieram na wypady poza granice Rzplitej) — bo najwyraźniej nie chodzi o to, że sankcja jest zaniemanie „twardego” dowodu rejestracyjnego, lecz za brak rejestracji pojazdu, który w dodatku nie jest dopuszczony do ruchu;
- natomiast na pewno nie da się do tego przypasować wykroczenia polegającego na prowadzeniu pojazdu „nie mając przy sobie wymaganych dokumentów” (art. 95 par. 1 kw);
- (na marginesie zastanawiam się czy posiadacz takiego formalnie niezarejestrowanego i niedopuszczonego do ruchu samochodu może mieć jakieś problemy z polisą OC).
Wersja skrócona dla tych, dla których powyższy wywód to klasyczne tl;dr:
- pozwolenie czasowe (tzw. „miękki” dowód rejestracyjny) oznacza czasowe dopuszczenie pojazdu do ruchu;
- warunkiem rejestracji pojazdu jest prawidłowe „zadziałanie” decyzji o rejestracji, czyli jej odebranie przez właściciela; permanentnego dopuszczenia do ruchu jest wydanie przez urząd którą właściciel pojazdu musi sobie odebrać w urzędzie razem z „twardym” dowodem rejestracyjnym;
- jeśli człek się nie pofatygował do okienka i dowodu rejestracyjnego nie ma — to znaczy, że nie ma też decyzji w/s rejestracji pojazdu, który nie jest także dopuszczony do ruchu.
Q.E.D.