„Jego ostatnie życzenie” — moje jest takie: nigdy więcej nudnych filmów!

Jego ostatnie życzenie recenzja

Gdybyście szukali środowiska pozwalającego obalić jakieś teorie o wpływie zagęszczającej się materii na upływ czasu, polecam nowy film dostępny na platformie Netflix — „Jego ostatnie życzenie”. W skrócie i nie paląc: jest rok 1984, Elena McMahon, ambitna reporterka (Anne Hathaway, bardziej w typie Krystyny Jandy, tej z „Człowieka z żelaza”) pracuje nad tematyką walk w Ameryce … Dowiedz się więcej

„Dżentelmeni” — złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzymał

film dżentelmeni recenzja

Połowa lutego, a pogoda jakby wiosna, aż żal siedzieć w domu — można iść do kina, na przykład na film „Dżentelmeni”. Zobaczyć na własne oczy jak to było z tym, że złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzymał… W skrócie i nie paląc: przychodzi facet (kiepskiej etyki dziennikarz, w tej roli Hugh Grant) do … Dowiedz się więcej

„Kłamstewko” — szczęście dzięki nieprawdzie

film kłamstewko recenzja

Czy kłamstwo — od którego, jak sam napisałem, zaczyna się wszystko co złe — jest złe? Zawsze złe? Czasami złe? Choćby usprawiedliwione okolicznościami? Czasami lepsze niż prawda? Czy okłamywany człowiek może być — właśnie dzięki nieprawdzie — szczęśliwszy? Jeśli naszłaby Was kiedyś ochota na takie dywagacje, a zabrakłoby argumentów — można się przejść do kina … Dowiedz się więcej

„Nieoszlifowane diamenty” — recenzja takiego sobie filmu o bardzo trafnym tytule

nieoszlifowane diamenty recenzja

Jeśli przyszło Wam nigdy na myśl, że tytuł dzieła może być podtekstowym komentarzem do jego treści — polecam film „Nieoszlifowane diamenty”. W skrócie i nie paląc: Howard Ratner, uzależniony od hazardu Żyd parający się ćwierćlegalnym handlem w branży jubilerskiej (fałszywe Roleksy, kiepskie towarzystwo plus finansowanie działalności i nałogu towarem klientów wstawianym do lombardu, etc., w … Dowiedz się więcej

„Richard Jewell” [recenzja]

film richard jewell recenzja

Dirty Harry wiedziałby co robić w takiej sytuacji: dogoniłby podejrzanego choćby i na stadionie, przerobił jego facjatę na befsztyk. Blisko pół wieku później Clint Eastwood — nadal bezkompromisowo sprawiedliwy — nie tylko mocno spuścił z tonu, ale też zaczął dostrzegać niuanse. Taki właśnie jest jego najnowszy film „Richard Jewell”.   W skrócie i nie paląc, … Dowiedz się więcej