A skoro cztery lata temu było o tym, że wrocławski Las Pilczycki obwieszczono specjalnym obszarem ochrony siedlisk, to dziś nie może obejść się bez informacji, iż został ustanowiony rezerwat przyrody „Las Pilczycki im. Prof. Dariusza Tarnawskiego”.

Gwoli krótkiego wprowadzenia: zgodnie z ustawą o ochronie przyrody obszar zachowany w stanie naturalnym lub mało zmienionym, ekosystemy i siedliska przyrodnicze, etc., etc., mogą być objęte ochroną jako rezerwat przyrody. Formalnie uznanie jakiegoś obszaru za rezerwat przyrody następuje w formie aktu prawa miejscowego, tj. zarządzenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. (Całkowicie na marginesie dodam, że w Izbie Poselskiej leży poselski projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody przewidujący wymóg uzgodnienia takiego działania z lokalną radą gminy).

I oto dokładnie dziś w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego opublikowano zarządzenie wrocławskiego RDOŚ, w myśl którego część specjalnego obszaru ochrony siedlisk Las Pilczycki — dokładnie 13,21 ze 120,73 ha ogółem — została uznana za rezerwat przyrody „Las Pilczycki im. prof. Dariusza Tarnawskiego”.
§ 1. ust. 1 zarządzenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu z dnia 15 czerwca 2026 r. w sprawie uznania za rezerwat przyrody „Las Pilczycki im. prof. Dariusza Tarnawskiego” (Dz.Urz. Woj. Dolnośląskiego z 2026 r. poz. 2866)
Uznaje się za rezerwat przyrody pod nazwą „Las Pilczycki im. prof. Dariusza Tarnawskiego”, zwany dalej „rezerwatem”, obszar o powierzchni 13,21 ha, położony w województwie dolnośląskim, w mieście Wrocław.

Jakby ktoś pytał: celem powołania rezerwatu „Las Pilczycki” jest „jest zachowanie kompleksu leśnego położonego przy ujściu rzeki Ślęzy do Odry, stanowiącego nadrzeczne lasy łęgowe wraz z występującą tu fauną i florą”, zaś formalnie nowy rezerwat powstanie po upływie 14 dni licząc od dziś — dzięki czemu miałem jeszcze całkiem legalną szansę odwiedzić to miejsce…

…bo przecież już za dwa tygodnie obszar ten będzie objęty nie tylko zakazem wprowadzania psów, ale też ruchu pieszego, rowerowego, narciarskiego i jazdy konnej — bo na tę chwilę RDOŚ nie wyznaczył przez rezerwat przyrody „Las Pilczycki” szlaków turystycznych. Nadal jest tam kilka wijących się ścieżek, ale jak człowiek pozwoli, przyroda sobie z nimi łatwo poradzi. (Przypomnę też, że naruszenie zakazów obowiązujących w rezerwatach przyrody stanowi wykroczenie zagrożone karą aresztu lub grzywny do 5 tys. zł).

W kwestii formalnej: ochroną objęty jest skrajny, wciśnięty pomiędzy Ślęzę i Odrę, koniuszek Lasu Pilczyckiego, na zachód od Mostu Rędzińskiego (dla zainteresowanych odnośnik do Mapy.com). Trudno przeoczyć, ponieważ cały pas pod Autostradową Obwodnicą Wrocławia A8 jest zaorany nieomal jak granica wschodnich i zachodnich Niemiec przed 1989 r., zaś na ścieżkach prowadzących w las ustawiono gustowne tablice.
Zamiast komentarza: to będzie naprawdę dziwne uczucie — budzić się i zasypiać ze świadomością, że oto kilometr od mojego mieszkania (położonego w nieomal milionowym, nieoficjalnie) mieście, jest rezerwat przyrody.
(wszystkie zdjęcia z dziś, oprócz ostatniego, które prezentuje Ślęzę podczas powodzi w 2024 r; fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)