Jizerské hory — swoje chwalicie, cudzego nie znacie
Góry Izerskie gościły już na łamach „Czasopisma”, były to wszakże nasze pierwsze wakacje z psinką świeżo zabraną ze schroniska. W tzw. międzyczasie Kuata stała się wytrawną górzystką, wszakże wdrapała się nawet na kilka dwutysięczników, aż nastał czas powrotu w Izery — a dokładnie na ich czeską stronę, czyli Jizerské hory — których (trawestując porucznika Duba) „jeśli … Dowiedz się więcej