Góry Stołowe vs Broumovské stěny — czyli o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy

Góry Stołowe Broumovské stěny pies

Trzymając się starej i dobrej zasady, iż weekend spędzony w domu jest weekendem straconym — ostatnią ciszę wyborczą postanowiliśmy spędzić w górskim zaciszu. Tym razem postanowiliśmy zmierzyć się z odwiecznym pytaniem o wyższość Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy — przy okazji rozstrzygając czy lepsze są polskie Góry Stołowe, czy może jednak ciekawsze okażą … Dowiedz się więcej

Jak wejść i równocześnie nie wejść na Jarząbczy Wierch

owczarek podhalański Baron

Kończąc już tatrzańsko-fatrański epos wakacyjny czas na kilka zdań (i parę zdjęć) dokumentujących sierpniowe wdrapanie się na Jarząbczy Wierch (2137 m n.p.m.) w słowackich Tatrach Zachodnich. A skoro wierzchołek naprawdę leży po słowackiej stronie — o czym więcej piszę poniżej — to bezpieczniej będzie, jeśli zapamiętacie go jako Hrubý vrch. W dużym skrócie: startujemy u samego … Dowiedz się więcej

Za siedmioma górami, za siedmioma dolinami… (Krkonoše z psem)

plan ochrony Ojcowskiego Parku Narodowego projekt

A skoro w życiu ważne jest to, by teorie znajdowały potwierdzenie w praktyce, a praktyka była zgodna z teorią — w ostatni weekend ruszyliśmy w czeską część Karkonoszy, by utwierdzić się w przekonaniu, że Krkonoše są dobrymi górami do łażenia z psem (por. „O tym, że dla wędrujących z psami przez Karkonosze jasne jest tylko … Dowiedz się więcej

Błyszcz — czyli jak wejść na prawie niedostrzegalny tatrzański dwutysięcznik?

łatwe szlaki tatrach psem

Gdybym prowadził moją prywatną listę tatrzańskich paradoksów Błyszcz zajmowałby na niej wysokie miejsce: niby wysoki (2159 m n.p.m.; jako słowacki Blyšť liczy sobie metrów aż 2169!), ale przecież można go minąć z rozpędu, bo wyższa jest pierwsza z brzegu kupka kamieni na podejściu na Bystrą (którą od Błyszcza dzieli rzut beretem). Coś mi podpowiada, że nie zasłużyłby … Dowiedz się więcej

Na pożegnanie lata (i przywitanie jesieni) — Jesioniki

Jeseniki

Późnowiosenny wypad w morawskie Jesioniki (aka Jeseniki, po czesku Jeseníky) dał nam wiele do myślenia — także o tym, że trzeba będzie jeszcze te ciekawe góry kiedyś odwiedzić. Północne zakątki Jesioników są w zasięgu jednodniowego wypadu, zatem nie pozostało nic innego jak przestać wodzić palcem po mapie, przeto korzystając z wreszcie łagodniejszej aury zapakowaliśmy się do … Dowiedz się więcej