O tym, że góry są dla wszystkich — ale nie są dla każdego
Miesiąc przerwy od gór to dostatecznie dużo, żebym zaczął łowić wszystkie mądrzejsze lub głupsze njusy związane z wyczynami niektórych współobywateli na wysokościach — takich njusów jest coraz więcej, część mrożących krew w żyłach, część budzi uśmiech politowania (czasem też się wkurzam), pomyślałem sobie, że przeleję moje przemyślenia na klawiaturę, zawsze będzie troszkę weekendowego bicia piany. … Dowiedz się więcej