Rozszerzona prawomocność klauzuli niedozwolonej nie może ograniczać prawa do sądu pozwanego przedsiębiorcy

A skoro wczoraj było o tym, że skutki raptownej zmiany „oficjalnej wykładni” prawa nie mogą naruszać zasady zaufania do państwa, to dziś kilka zdań o tym, że przyjęcie przez organ, iż rozszerzona prawomocność klauzuli niedozwolonej oznacza, że przedsiębiorca pozwany o stosowanie podobnej klauzuli niedozwolonej nie może podnosić w obronie własnych zarzutów stanowi naruszenie prawa do sądu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22 lutego 2017 r., sygn. akt VI ACa 1872/15).


rozszerzona prawomocność klauzuli niedozwolonej

Rozszerzona prawomocność klauzuli niedozwolonej nie może być rozumiana jako ograniczenie prawa do sądu pozwanego przedsiębiorcy (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


UOKiK w wydanej decyzji uznał, że deweloper w stosowanych wzorcach klauzule abuzywne (głównie w zakresie przerzucenia kosztów umów notarialnych na nabywcę i zastrzeżenia przez dewelopera prawa umieszczania reklam na nieruchomości), co zostało uznane za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów — i zobowiązał dewelopera do aneksowania umów w ciągu 90 dni od daty uprawomocnienia się decyzji.

Zdaniem przedsiębiorcy zobowiązanie do usunięcia trwałych skutków naruszenia zbiorowych interesów konsumentów poprzez zmianę treści zawartych umów był częściowo niemożliwy, bo mieszkania były już sprzedane, zatem deweloper zaproponował, że zamiast tego zwróci nabywcom koszty zawarcia umów, a wspólnotom mieszkaniowym zaproponuje rozliczenie się za szyldy reklamowe.

SOKiK oddalił odwołanie dewelopera, albowiem stosowane wzorce umów zawierają postanowienia, które są tożsame z postanowieniami wpisanymi do rejestru klauzul niedozwolonych. Niezależnie od tego, że spółka zaprzestała już ich stosowania, UOKiK miał prawo wydać decyzję i nakazać zastosowanie środków niezbędnych do usunięcia skutków naruszenia (art. 27 ust. 4 uookik), nie ma przy tym znaczenia czy mieszkania są już sprzedane i czy po drugiej stronie są już wspólnoty. Sposobem na usunięcie z obrotu zakwestionowanych klauzul jest wyłącznie zmiana treści umów — nie da się tego zastąpić innymi czynnościami.

Skuteczna okazała się jednak apelacja dewelopera — sąd II instancji zauważył, że rozszerzona prawomocność wyroku uwzględniającego powództwo w sprawie wzorca umowy dotyczy wyłącznie relacji TEN przedsiębiorca — WSZYSTKIE osoby trzecie, ale nie dotyczy relacji WSZYSCY PRZEDSIĘBIORCY — WSZYSTKIE osoby trzecie (uchwała 7 sędziów SN z 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15, por. wyrok TSUE z 21 grudnia 2016 r., Partner vs. UOKiK, C- 119/15).

Linia orzecznicza w kwestii mającej węzłowe znaczenie dla dopuszczalności stwierdzenia naruszenia przez powódkę normatywnych reguł ochrony konsumenta (…) była nieustabilizowana przez dłuższy czas. Jej ewolucja wpłynąć mogła na decyzję powódki dotyczącą zakresu zaskarżenia decyzji Prezesa UOKiK. W tej sytuacji nałożenie na powódkę obowiązku, którego mogłaby ona uniknąć, gdyby stan normatywny był jasny jest nie do przyjęcia. Odmienne rozstrzygnięcie badanego kwestii prowadziłoby do aprobaty Sądu dla rozszerzenia zakresu nieprawidłowości w funkcjonowaniu władz publicznych, których negatywne skutki ponosi podmiot indywidualny.

W takim stanie faktycznym niedopuszczalne było obciążenie dewelopera negatywnymi dolegliwościami, w szczególności nałożeniem obowiązku usunięcia rzekomo trwających skutków naruszenia praw konsumentów poprzez aneksowanie dawnych umów. Sprzeciwia się temu zasada zaufania obywateli do państwa — zatem sąd II instancji zdecydował o uchyleniu decyzji UOKiK (w zakresie, w jakim zaskarżył ją przedsiębiorca).