Tak wyglądać będą nalepki do oznaczenia pojazdów spełniających wymogi elektromobilności

Krótko i na temat: w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie określające wzory nalepek służących do oznaczania samochodów spełniających wymogi „elektromobilności” — czyli tych, które będą mogły swobodnie wjeżdżać do „stref czystego transportu” (rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 7 maja 2018 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów oraz wymagań dla tablic rejestracyjnych, Dz.U. z 2018 r. poz. 893).


nalepki oznaczenia pojazdów elektromobilności

Tak wyglądać będą nalepki do oznaczenia pojazdów spełniających wymogi elektromobilności, czyli uprawniające do wjazdu do „strefy czystego transportu” — napędzanych sprężonym gazem ziemnym (CNG), elektrycznych (EE), skroplonym gazem ziemnym (LNG) oraz wodorem (H)


I tak:

  • nalepki różnią się kolorem ze względu na rodzaj paliwa, którym napędzany jest pojazd (sprężony gaz ziemny (CNG) — tło nalepki brązowe, pojazdy elektryczne (EE) — niebieskie tło, skroplony gaz ziemny (LNG) — tło fioletowe, wodór (H) — tło zielone);
  • podstawowe rozmiary nalepek to: średnica 60 mm, wysokość liter 20-22 mm, szerokość liter 13-15 mm;
  • każda nalepka będzie miała, oprócz oznaczenia kodowego, napis „strefa czystego transportu / clean transport zone”, oraz ECO — PL (przedzielone imitacją biało-czerwonej flagi);
  • a także numer TERYT gminy, w której zarejestrowany jest samochód oraz 7-cyfrowy numer porządkowy wyprodukowanej nalepki;
  • nalepkę zezwalającą na wjazd samochodem do strefy czystego transportu należy przykleić od wewnątrz, w prawym dolnym rogu szyby, czyli obok nalepki kontrolnej (czyli tej z numerem rejestracyjnym);

nalepki oznaczenia pojazdów elektromobilności

Wzory nalepek służące do oznaczania autobusów napędzanych gazem


  • rozporządzenie określa także wzór nalepek, które będą stosowane do oznaczania autobusów napędzanych gazem — co ciekawe tutaj pojawiają się także literki „LPG” (ale to już bez związku z ustawą o elektromobilności).

Rozporządzenie wchodzi w życie 1 lipca 2018 r., z tym, że — im krótsza nowelizacja, tym bardziej skomplikowane terminy vacatio legis — przepisy o nalepkach EE oraz H wchodzą w życie 23 sierpnia 2018 r., zaś nalepki dla autobusów obowiązywać będą od jutra).

30 comments for “Tak wyglądać będą nalepki do oznaczenia pojazdów spełniających wymogi elektromobilności

  1. S
    14 maja 2018 at 19:46

    Z tego co kojarzę rynek, to niema autobusów zasilanych na LPG, nawet busów niema na LPG.

    • Olgierd Rudak
      15 maja 2018 at 08:41

      Chyba fakt — musiałyby mieć zapłon iskrowy, co się raczej nie zdarza?

      • 15 maja 2018 at 13:00

        Akurat w mechanice nie jestem tak dobry i nie wiem co musi być. Ale wiem, iż się nie zdarza. Co prawda technicznie ponoć już można LPG do diesla, ale jeszcze nie spotkałem się z taką ofertą.

      • wojakrob
        18 maja 2018 at 10:00

        Jak najbardziej są takie instalacje – 20% gazu reszta ON. Dla osobówek to nieopłacalne, ale dla tirów jak najbardziej.

  2. 14 maja 2018 at 19:48

    Z tego co kojarzę rynek, to niema autobusów zasilanych na LPG, nawet busów niema na LPG. Więc nie wiem, po co ta naklejka

  3. Paweł
    14 maja 2018 at 19:58

    Cały czas zastanawiam się po co jest ta ustawa. Jest praktycznie pewne, że żadna taka strefa nie powstanie. No chyba, że pojawi się jakiś samorządowiec samobójca i wprowadzi gdzieś podatek od wjazdu samochodem (z wyłączeniem wszystkich 57 posiadaczy „ekologicznych” samochodów – tych, których na to stać).

    Niemcy , znacznie od Polaków bogatsi, poszli drogą podwyższania norm, które samochody mają spełnić by wjechać do niektórych miast. Można dyskutować o tym jak niemieckie samochody owe normy spełniają, ale w dalszym ciągu jest to zdecydowanie „łagodniejsza” droga do ekologii. Co skłania ku wnioskom, ze ta ustawa jest tylko na pokaz – jesteśmy bardziej eko niż wszyscy inni.

    • 14 maja 2018 at 20:09

      Tak to prawda, żadne miasto raczej nie wprowadzi „czystej” ustawowej strefy czystego transportu. Jednak ustawodawca, przewidział iż mogą być inne wyłączenia i powiem szczerze widzę to, iż niektóre miasta mogą wprowadzić taką strefę i dodatkowo dopuszczając silniki poszczególnych klas emisji tak by np. zabronić wjazdu tylko pojazdom z silnikiem diesla 0-3.

      • Paweł
        14 maja 2018 at 20:15

        Patrząc na średni wiek samochodów w Polsce jakoś tego nie widzę. Chociaż, jak napisałem wyżej, uważam, że to lepsze rozwiązanie niż zaproponowane przez ustawodawcę. Tylko w połączeniu z możliwością „kupienia” sobie wjazdu do takiej strefy byłoby nadal podatkiem nałożonym na najbiedniejszych, których nie stać na bardziej ekologiczne samochody.

        • 14 maja 2018 at 20:48

          Ustawodawca wykreślił możliwość „kupienia” sobie prawda do wjazdu do takiej strefy. Choć cały czas możesz jednorazowo „kupić” sobie wjazd do takiej strefy, płacą 500 zł mandatu za złamanie znaku strefy.

          • Paweł
            14 maja 2018 at 21:20

            O ile się nie mylę, to samorząd przy ustanawianiu strefy może ustanowić opłatę. I sam nie wiem co byłoby lepsze. Chyba jednak wolałbym brak opłaty – po prostu zakaz wjazdu. Tylko to nadal byłoby politycznie samobójstwo.

            • 14 maja 2018 at 21:31

              W pierwotnym projekcie ustawy, była taka opcja (chyba 30zł/dzień). Ale za sprawą posła Kukiz(chyba) wykreślono ten zapis.

              Akurat ja jestem przeciwnego zdania, w niektórych miastach przydała by się opłata kongestyjna czyli opłata za ruch w danym obszarze. Niestety ustawy na razie nie przewidują takiej opcji, więc ta „opłata” ekologiczna mogłaby być ciekawą alternatywą.

              • keiran
                15 maja 2018 at 17:44

                Samobójców w samorządach nie brakuje, już pierwsze miasta wprowadziły nocną prohibicję :-D

  4. 14 maja 2018 at 20:00

    Osobiście, powiem szczerze jestem rozczarowany rozporządzeniem. Które przewiduje naklejki tylko dla pojazdów „ekologicznych”, natomiast nie przewiduje takowych dla pojazdów „klasycznych” określających jakiej klasy (euro) jest silnik benzynowy lub diesel. W szczególności, iż ustawa przewiduje możliwość wprowadzenia innych ograniczeń w strefach czystego transportu.

    Tak więc, Rada Miasta może przyjęć iż wprowadza na jakimś terenie Strefę Czystego Transportu, ale dopuszcza też do niej pojazdy zasilane silnikiem benzynowym o normie emisji Euro X (np.3) i silnikiem wysokoprężnym o normie emisji Euro X (np. 5).

    • Olgierd Rudak
      15 maja 2018 at 08:42

      Rozporządzenie nie przewiduje, bo ustawa nie nakazuje (nie różnicuje aut ze względu na spełniane normy).

      • 15 maja 2018 at 16:19

        Ale dopuszcza gminą, więc powinno rozporządzenie też dać jakieś narzędzia. Bo jak na razie mamy pusty zapis.

        • Paweł
          15 maja 2018 at 18:26

          Ten przepis jest tak szeroki, że wyłączenia mogą dotyczyć na przykład tylko aut w kolorze czerwonym. (; To przynajmniej łatwo byłoby wyegzekwować. (:

          • 15 maja 2018 at 20:28

            Ale w tej chwili pozwala co najwyżej dopuścić auta, które wykupią jakiś np. abonament postojowy. Efekt tego będzie taki, iż za wjazd do centrum i tak będziemy płacić, tylko pośrednio w ramach innej ustawy, tak by uzyskać prawo do darmowego wjazdu.

            • Paweł
              15 maja 2018 at 21:49

              Żeby to mogło gdziekolwiek funkcjonować, to trzeba by również wyłączyć z zakazu samochody zaopatrzenia, żeby w strefie nie umarł handel. Chociaż spodziewam się, że to właśnie sklepy odczułyby skutki ustanowienia takiej strefy najmocniej. Oczywiście wszystko zależy od położenia tejże.

              Pozostaje jeszcze kwestia ogłoszenia takiego ograniczenia z odpowiednim wyprzedzeniem. Czy powinno to być pół roku? Rok? Bo chyba nie tydzień czy miesiąc.

              • 15 maja 2018 at 21:56

                Właśnie, one w szczególności powinny dotyczyć dostaw. Niestety, te 20 letnie sprintery, które nie raz widzę właśnie w dystrybucji to już dawno powinny mieć zabrane dowody rejestracyjne.

  5. 14 maja 2018 at 20:01

    A wiadomo co z znakami?

  6. 14 maja 2018 at 20:03

    Niestety to rozporządzenie, to najlepszy przykład jak działa państwo PiS. Naklejki o EE wchodzą w życie za 3 miesiące, ale zgodnie z ustawą pojazdy EE od miesiąca są zwolnione z opłat w SPP :/

  7. 14 maja 2018 at 20:06

    A teraz pytania o sankcje prawne. Co się stanie jak na swój samochód przykleję nalepkę EE nie od mojego samochodu? W końcu na nalepce niema numeru rejestracyjnego. Tak więc, mogę sobie kupić „skasowanego” elektryka, wyrobić na niego naklejkę EE i potem przykleić do swojego Golfa z silnikiem wysokoprężnym.

    • Borek
      14 maja 2018 at 20:59

      A to nie będzie tak jak na nalepkach Dekry? Ten długi pasek z polską flagą wydaje się dobrym miejscem na wpisanie numeru rejestracyjnego.

  8. sjs
    14 maja 2018 at 20:57

    Czy TERYT na naklejce ma jakieś uzasadnienie?
    I takie samo pytanie, czy inne naklejki dla autobusów mają uzasadnienie?

    • 14 maja 2018 at 21:32

      TERYT jest chyba po to, by zwiększyć ilość tych naklejek (indywidualnych numerów).

      Inne pytanie, czemu w przypadku autobusów tych naklejek musi być min. 3 sztuki, a przy autach tylko jedna?

  9. Adam
    16 maja 2018 at 15:22

    Niektóre auta mają dość małą przednią szybę i każda naklejka zasłania pole widzenia. Już z nalepka kontrolna sie nameczylem żeby jak najmniej zasłaniała. Dobrze, że moje auto nie jest eko i nie będę musiał nic doklejać. :)

    • 16 maja 2018 at 15:55

      Ustawodawca przewidział alternatywę, jedynie w przypadku gdy pojazd nie posiada szyby przedniej.

Dodaj komentarz