To jest nadal szokujące, że wielu właścicieli psów czy kotów nie rozumie, że znęcanie się nad zwierzętami niekoniecznie musi polegać na biciu, kopaniu, dźganiu nożem, przypalaniu rozpalonym żelazem — że można ponieść karę już za to, że pies jest udręczony zwykłą, podwórkową codziennością.
Dziś zatem kolejny tekst o tym, że za utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach można trafić za kraty (nawet jeśli tym razem same kraty się upiekły).

nieprawomocny wyrok SR w Kętrzynie z 22 października 2018 r. (sygn. akt II K 180/18)
Miernikiem właściwej opieki na zwierzęciem jest pięć wolności: od głodu i pragnienia, od bólu, od chorób, od stresu, do wyrażania naturalnego zachowania. Jedynie łączne zapewnienie wszystkich tych wolności daje gwarancję stworzenia humanitarnych warunków dla psów i kotów.
Po kontroli przeprowadzonej pod wpływem anonimowej informacji na należącej do nich zagraconej posesji odnaleziono 25 psów i 4 koty — niektóre zwierzęta biegały luzem, część była przywiązana na krótkich łańcuchach i sznurkach, przy prowizorycznych, rozpadających się budach i kojcach. Psy były zapchlone i zarobaczone, wychudzone, karmiono je paszą dla świń (!), nie miały stałego dostępu do wody; koty były przetrzymywane w klatkach dla królików. Właścicielka stosowała „niekonwencjonalne” metody leczenia zwierząt: posypywała je popiołem, a kocie oczy przemywała spirytusem (!).
Po interwencji zwierzaki trafiły do adopcji (jeden pies zdechł, dwa zwrócono właścicielom) — a do sądu trafił akt oskarżenia, w którym sprawcom zarzucono popełnienie przestępstwa znęcania się nad zwierzętami poprzez przetrzymywanie w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, co spowodowało ból, cierpienie i choroby (art. 35a ust. 1 uoz).
Zdaniem oskarżonych doszło do przypadkowego miotu, nikt nie chciał robić zwierzętom krzywdy — chcieli komuś je oddać, ale nie wiedzieli gdzie i jak to zgłosić. Psy były karmione w tradycyjny sposób i corocznie szczepione.
Sąd uznał oskarżonych winnym zarzucanego przestępstwa: liczni świadkowie potwierdzili, że zwierzęta były utrzymywane w okropnych warunkach (brudne, zaniedbane, bez picia, koty pozamykane w klatkach pełnych odchodów, psy poprzywiązywane na sznurkach (nawet bez obroży), zaś biegły ocenił, iż doszło w ten sposób do spowodowania bólu, cierpienia i chorób.
Utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach stanowi jedną z form znęcania się (art. 6 ust. 2 pkt 10, 17, 19 uoz) – -zaś każdy kto utrzymuje takie zwierzę ma obowiązek zapewnić mu właściwe warunki do życia.
Humanitarne traktowanie to takie, które uwzględnia potrzeby zwierząt, zapewniające im opiekę i ochronę, natomiast właściwe warunki bytowania to takie, które zapewniają zwierzęciu możliwości egzystencji zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy. Przez okrutne traktowanie należy rozumieć utrzymywanie zwierząt w stanie zagłodzenia, brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu, nadmiernej ciasnocie.
Trzymanie psów na bardzo krótkich łańcuchach może skutkować stanami depresyjnymi, ranami szyi oraz zwyrodnieniami kostno-stawowymi; brak odpowiedniej karmy i wody prowadzi do wycieńczenia organizmu, uszkodzenia organów, ich degeneracją i zwyrodnieniem; inwazja pasożytów (które u niektórych psów same wychodziły z odbytów) przyczynia się do dalszego wyniszczenia organizmu; zmuszenie zwierząt do załatwiania się w miejscu spania i jedzenia jest nienaturalne dla psów i kotów; przemywanie oczu spirytusem mogło prowadzić do uszkodzenia gałki ocznej, a posypywanie popiołem do spotęgowania chorób wywołanych przez pasożyty. Przetrzymywanie zwierząt w zamkniętych klatkach, w upalny dzień, bez wody, może doprowadzić do ich śmierci.
Jako niehumanitarne zachowanie może być oceniane także dopuszczenie do niekontrolowanego rozmnażania się zwierząt — bo rozmnażanie się blisko spokrewnionych osobników grozi chorobami genetycznymi.
W ocenie sądu stopień społecznej szkodliwości działań oskarżonych jest znaczny — oskarżeni z pełną świadomością doprowadzili do cierpienia psów i kotów, ich działanie może być uznane za celowe, bo celowo stworzyli własnym zwierzakom takie warunki życia. W toku postępowania nie wykazali ani skruchy, ani litości dla zwierząt. Jako okoliczności łagodzące potraktowano dotychczasową niekaralność.
Z tego względu sąd skazał sprawców na kary po 4 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata (z dozorem kuratora), orzekł przepadek wszystkich zwierząt (art. 35 ust. 3 uoz) oraz orzekł podanie wyroku do publicznej wiadomości, poprzez wywieszenie go w urzędzie gminy na okres jednego miesiąca (art. 43b kk).
Q.E.D.