Bezprawna ekshumacja szczątków narusza dobra osobiste krewnych zmarłego

Czy bezprawna ekshumacja szczątków ludzkich i przeniesienie do innego grobu może naruszać dobra osobiste bliskich zmarłego? Czy wdowiec może sam decydować o ekshumacji szczątków swej żony, czy należy też brać pod uwagę wolę córki?  A na okrasę: czy uwzględnienie zarzutu przedawnienia roszczeń majątkowych może stanowić nadużycie prawa podmiotowego, jeśli sąd równocześnie uwzględnia roszczenia niemajątkowe? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10 czerwca 2020 r., V ACa 433/19).


bezprawna ekshumacja

Bezprawna ekshumacja i przeniesienie szczątków do innego grobu narusza dobra osobiste najbliższych (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Sprawa dotyczyła roszczeń kobiety przeciwko właścicielowi zakładu pogrzebowego, który dokonał ekshumacji grobu i przeniósł szczątki pięciu osób (w tym matki powódki) do innego grobu — na zlecenie ojca, za wiedzą proboszcza, ale bez zgody kobiety i Sanepidu. Kobieta dowiedziała się o ekshumacji miesiąc później, zaś przeszło trzy lata później wniosła powództwo, żądając przeprosin i 50 tys. złotych zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych w postaci kultu pamięci osób zmarłych.

art. 15 ust. 1 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych
Ekshumacja zwłok i szczątków może być dokonana:
1) na umotywowaną prośbę osób uprawnionych do pochowania zwłok za zezwoleniem właściwego inspektora sanitarnego;
2) na zarządzenie prokuratora lub sądu;
3) na podstawie decyzji właściwego inspektora sanitarnego w razie zajęcia terenu cmentarza na inny cel.

Zdaniem pozwanego nie tylko nie doszło do naruszenia jakiegokolwiek dobra osobistego powódki, ale też roszczenie odszkodowawcze było już przedawnione, ponieważ upłynął już trzyletni okres wynikający z art. 442(1) par. 1 kc.

Sąd I instancji stwierdził, że bezprawna ekshumacja faktycznie naruszyła dobra osobiste powódki w postaci prawa do kultu zmarłego i uwzględnił powództwo w nakazując pozwanemu przeprosiny („za naruszenie Jej dóbr osobistych poprzez dokonanie bez jej wiedzy i zgody przewiezienia ekshumowanych szczątek pięciu ciał”) — wysłanie oświadczenia listem poleconym na adres powódki. Odmówiono jednak przyznania kobiecie zadośćuczynienia pieniężnego — bo skoro wniosła pozew przeszło 3 lata po dowiedzeniu się o zdarzeniu i osobie, która ponosi za nie odpowiedzialność, to roszczenia te uległy już przedawnieniu.

art. 442(1) par. 1 kodeksu cywilnego
Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.

W apelacji od wyroku powódka wskazała, że termin przedawnienia roszczeń należy liczyć od momentu dostępu do akt sprawy karnej, z której się dowiedziała o osobie sprawcy, zaś niezależnie od tego stwierdziła, że w takiej sytuacji uwzględnienie zarzutu przedawnienia oznacza nadużycie prawa podmiotowego, bo skoro pozwany musi przeprosić, to powinien też zapłacić.

Sąd odwoławczy jako całkowicie bezpodstawny uznał zarzut nieprawidłowego ustalenia daty, w której kobieta dowiedziała się o wszystkich okolicznościach bezprawnej ekshumacji: powódka sama przyznała, że kilka tygodni po zdarzeniu proboszcz pokazał jej zlecenie ekshumacji, zaś „w lipcu lub sierpniu” ojciec wprost powiedział, że zlecił takie czynności zakładowi pogrzebowemu. Oznacza to, że powódka w odpowiednim czasie znała tożsamość sprawcy deliktu, ale pozew wniosła dopiero we wrześniu 2017 r. — czyli przeszło 3 lata później, co skutkuje przedawnieniem roszczeń majątkowych.
Nie ulegają natomiast przedawnieniu roszczenia niemajątkowe, przeto powódka może skutecznie domagać się od sprawcy bezprawnego przeniesienia szczątków przeprosin.

Uwzględnienie zarzutu przedawnienia roszczeń majątkowych nie stanowi nadużycia prawa podmiotowego — taki argument wymaga bowiem dowodu, iż pozwany podejmował jakieś działania mające na opóźnienie w wytoczeniu powództwa. Nie ma przy tym znaczenia, że sąd nie ma wątpliwości, że pozwany ponosi winę za naruszenie dóbr osobistych, istotne jest natomiast to, że zakład pogrzebowy podjął ekshumację na zlecenie ojca powódki (i za wiedzą proboszcza), a więc w przekonaniu, że swoją wolę wyraziła osoba uprawniona do decydowania o pochówku.

Przegrana apelacja kosztowała powódkę 2,7 tys. złotych kosztów (natomiast po pierwszej instancji koszty zostały prawdopodobnie wzajemnie zniesione, wnioskuję tak po odniesieniu się w uzasadnieniu do art. 100 kpc).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze