Masyw Ślęży — na krótki wypad w krótki dzień

Trawestując znane porzekadełko o Baťcie: dzionek krótki, czasu na dalsze wypady niewiele, tragedia, nikt normalny nie wybierze się w góry? Świetnie, bo to przceież najlepszy moment na wycieczki w najbliższe — takie, o których normalnie byście nie pomyśleli — rewiry! Dla mieszkańców Wrocławia taką krainą jest Przedgórze Sudeckie z jego koronnym wywyższeniem, którym jest Masyw Ślęży. Piękny i wspaniały obszar, którego centralnym punktem jest oczywiście przeceniona wierzchołek Ślęży (w sumie na szczęście, bo dzięki temu wściekłe tłumy kotłują się tylko między jadłodajnią a wieżą widokową; my w ciągu ostatnich blisko 6 lat wdrapaliśmy się na nią ledwie dwukrotnie…) — natomiast znacznie ciekawsze ścieżki prowadzące zboczami tej góry, trawersy Raduni, a nawet kompletnie niedocenione Wzgórza Kiełczyńskie.
Świetny zimą czy późną jesienią, Masyw Ślęży znakomicie sprawdza się także w innych miesiącach, choćby jako miejscówka na szybki przedobiedni spacer, na górski trening z psem, jako zamiennik poważniejszej wycieczki — ale też jako odskocznia od wielkomiejskiego zgiełku. Prawem serii Ślęża najlepiej wygląda z większej odległości (to szczególna przypadłość, na którą cierpią wierzchołki na „Ś” — Śnieżnik, Śnieżka…) — przy bliskim spotkaniu trzeciego stopnia traci cały urok — na szczęście są jeszcze jej niezbadane, tajemnicze i nieprzebrane zbocza…
A że zawsze mam ze sobą aparat (ale nie Zorki 5), i robię parę zdjęć…


Masyw Ślęży

To jest widok jak z moich snów :-) bo przecież wcale nierzadko śni mi się marsz przez piękny las lub przez fajne góry (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Masyw Ślęży pies

W upalny letni dzień wycieczka w Masyw Ślęży jest świetnym pretekstem do ucieczki z dusznego i gorącego Wrocławia — naturalnie klimatyzowany las to jest to! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Ślęża psem

Niektórym Masyw Ślęży pachnie przygodą — wystarczy mieć nos szeroko otwarty (możliwie przy samym gruncie ;-) (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Masyw Ślęży

Miejscami zbocza Ślęży potrafią być całkiem charakterne — ba, przecież gdzieś tutaj można nawet przejść przez Kazalnicę! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Masyw Ślęży

Masyw Ślęży świetnie nadaje się na rozgrzewkowo-treningowe przemarsze z psem — można popróbować stromych podejść i wdrapywania się po skałach, ale w razie konieczności łatwo można się ewakuować w łatwy teren (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


wokół Raduni

Szlak opasujący Radunię u jej podnóża — prowadzący skrajem Rezerwatu Łąka Sulistrowicka — najfajniejszy jest latem, ale późną jesienią także może się spodobać (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Masyw Ślęzy pies

Wspaniałą cechą choćby najniższych górek jest to, że jeśli na nizinach jest pluchowato, błotniście i nieciekawie — wystarczy wznieść się o kilkaset metrów, a robi się po prostu fajnie: mroźnie, chrupiąco i przyjemnie (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


pod Radunią psem

Grudniowy start na zimno, gdzieś pod Radunią — wleźć na szlak z samego rana jak śmietana! (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Masyw Ślęży psem

Pojechać w Masyw Ślęży i pchać się na Ślężę? Pomysł taki sobie, zwłaszcza jeśli wybierzecie jeden z popularniejszych szlaków — natomiast w tej okolicy jest mnóstwo tajemniczych dróżek i ścieżek, na których można spędzić prawie cały (nawet z tych nie najkrótszych w roku) dzień (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Dla chętnych do ruszenia na szlak wstępna inspiracja — nadmienię, że w przypadku łazęgi w Masywie Ślęży mapę należy traktować poglądowo (raczej jako podpowiedź jak uniknąć zbliżenia się do któregoś z popularnych szlaków) — to idealny rewir do poćwiczenia luźnej orientacji w luźnym terenie (część z tych trasek już na tutejszych łamach opisywana była):

Zdecydowanie polecamy :-)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze