Nadmierne utrudnienia w organizacji niezależnych zawodów sportowych można traktować jako ograniczenie konkurencji (T-93/18)

Nakładanie na sportowców nader surowych i nieproporcjonalnych kar za udział w niezatwierdzonych zawodach — zwłaszcza w sytuacji, kiedy organizacja regulująca dyscyplinę jest równocześnie organizatorem „swoich” zawodów — może być traktowane jako ograniczenie konkurencji w sporcie. Taka konkluzja płynie z orzeczenia wydanego wczoraj przez Sąd Unii Europejskiej (wyrok Sądu EU z 16 grudnia 2020 r. w/s International Skating Union vs. KE, T‑93/18).


ograniczenie konkurencji sporcie

Ujęcie czysto ilustracyjne — nie mam nic o łyżwach, o lodzie też niespecjalnie… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Spór zaczął się od planów organizowania w Dubaju przez prywatną spółkę Icederby Inernational Co. Ltd pokazowych zawodów łyżwiarskich — wyścigów w specjalne wymyślonej formule („Grand Prix w Dubaju”). Okazało się, że każde zawody łyżwiarzy szybkich wymagają zatwierdzenia przez International Skating Union (Międzynarodową Unię Łyżwiarską, jedyną federacją upoważnioną przez MKOl do regulowania zasad dyscypliny), zaś narzucone wymogi „preautoryzacji” dla zawodników są tak surowe, że udział w niezatwierdzonych zawodach mógłby oznaczać dożywotnią dyskwalifikację.
Skargę na regulacje ISU wniosło dwóch niderlandzkich łyżwiarzy, poparła Komisja Europejska, która w wydanej decyzji uznała takie restrykcje za naruszenie unijnych zasad konkurencji — a do Sądu EU wpłynęła wniesiona przez federację skarga.

art. 101 ust. 1 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej
Niezgodne z rynkiem wewnętrznym i zakazane są: wszelkie porozumienia między przedsiębiorstwami, wszelkie decyzje związków przedsiębiorstw i wszelkie praktyki uzgodnione, które mogą mieć wpływ na handel między Państwami Członkowskimi i których celem lub skutkiem jest zapobieżenie, ograniczenie lub zakłócenie konkurencji wewnątrz rynku wewnętrznego, a w szczególności te, które polegają na:
a) ustalaniu w sposób bezpośredni lub pośredni cen zakupu lub sprzedaży albo innych warunków transakcji;
b) ograniczaniu lub kontrolowaniu produkcji, rynków, rozwoju technicznego lub inwestycji;
c) podziale rynków lub źródeł zaopatrzenia;
d) stosowaniu wobec partnerów handlowych nierównych warunków do świadczeń równoważnych i stwarzaniu im przez to niekorzystnych warunków konkurencji; lub
e) uzależnianiu zawarcia kontraktów od przyjęcia przez partnerów zobowiązań dodatkowych, które ze względu na swój charakter lub zwyczaje handlowe nie mają związku z przedmiotem tych kontraktów.

W wydanym wczoraj wyroku Sąd EU podzielił podstawowe zarzuty KE: stosowane przez Międzynarodową Unię Łyżwiarską zasady kwalifikowania zawodników mogą być oceniane jako zmierzające do ograniczenia konkurencji. Źródłem problemu jest z jednej strony podwójna rola ISU, która jest zarówno regulatorem norm odnoszących się do tej dyscypliny sportu, ale równocześnie sama jest organizatorem zawodów, prowadząc przy tym działalność handlową. Stąd też ISU nie może, wykonując swe uprawnienia w zakresie zarządzania dyscypliną, bezzasadnie uniemożliwiać zewnętrznym podmiotom organizowania zawodów — stanowi to bowiem zakłócenie konkurencji na rynku poprzez pozbawienie dostępu do rynku właściwego. (Istotna okazała się także nieprzejrzystość, a przez to brak możliwości weryfikacji kryteriów stosowanych przez ISU.)
Jako nieproporcjonalne do ewentualnego naruszenia uznano także stosowane przez ISU kary, a zwłaszcza dożywotnią dyskwalifikację zawodnika, który wziął udział w niezatwierdzonych zawodach zorganizowanych przez podmiot trzeci.
ISU jest oczywiście uprawniona do wprowadzania regulacji mających na celu uchronić dyscyplinę przed manipulowaniem zawodami i ryzykiem jakie niesie to dla zakładów sportowych (uczciwość sportu jest jednym z celów Unii, art. 165 TFUE), a także wprowadzenia wspólnych standardów dla wszystkich zawodów — co nie zmienia faktu, że zakwestionowane sankcje nie są proporcjonalne do zamierzonego celu.
(Warto dodać można dodać, iż Sąd EU stwierdził częściową nieważność decyzji KE, jednakże wyłącznie w zakresie nałożenia na ISU kary pieniężnej za niewprowadzenie zmian do regulaminu arbitrażowego, zaś odnosząc się do zarzutu, że organizowane poza Unią Europejską zawody sportowe nie mogą być oceniane przez pryzmat TFUE sąd stwierdził, iż w orzecznictwie dość jednoznacznie przyjmuje się, że prawo unijne może mieć zastosowanie ze względu na kryterium wprowadzenia w życie lub kryterium skutków, które mają miejsce na terytorium EU.)

Zamiast komentarza: warto zauważyć, wyrok zapadł dokładnie jeden dzień po 25 rocznicy wyroku w/s tzw. „prawa Bosmana” — z pewnością kroku milowego w rozmontowywaniu korporacyjnych ograniczeń w sporcie, który jednak całkowicie prywatnie i osobiście odbieram także jako milowy krok w zabijaniu piłki nożnej (gdzieś w tym samym czasie przestałem się kompletnie interesować tą skądinąd durną i nudną dyscypliną). Po prostu jeśli w meczu Bałtyku Jelenia Góra z FC Wicher Pomiechówka na boisku może być tylko jeden krajowiec (sędzia; liniowi są poza boiskiem), to właściwie cała afera przestaje mieć sens (co ciekawe tkwię przy tym stanowisku niezależnie od tego, że wszelkimi narodowościowymi argumentami pomiatam dogłębnie).

Dla jasności: proszę powyższej uwagi nie odbierać jako krytyki wyroku w/s International Skating Union. Ograniczenie konkurencji w sporcie i monopolizowanie dyscypliny przez podmiot, który gra nieczysto (nieczystą grą jest równoczesne występowanie w roli regulatora i gracza — dlatego #jajakoliberał uważam, że szeroko pojęte państwo nie powinno prowadzić żadnej działalności gospodarczej) należy oceniać wyłącznie krytycznie. Nikomu chyba melonik z głowy nie spadnie jeśli zawodnik weźmie udział w konkurencyjnych zawodach (aczkolwiek rozumiem, że chodzi też o ryzyko kontuzji lub nawet przejęcie rynku, wskutek czego najlepsi nie będą chcieli brać udział w rozgrywkach pod egidą ISU).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

4 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze