Nie ma czegoś takiego jak umowa kredytu walutowego, jest po prostu umowa kredytu — a więc można mieć kredyt w PLN oprocentowany stawką LIBOR

A skoro niedawno było o precedensowym wyroku, w którym SN stwierdził, że nie ma czegoś takiego jak odfrankowanie kredytu, a więc nie można mieć kredytu złotowego oprocentowanego stawką LIBOR, dziś czas na krótką omówkę orzeczenia SN, który zauważył, że essentialia negotii umowy kredytu indeksowanego kursem CHF nie obejmują samego ryzyka walutowego, zatem uchylenie klauzuli walutowej nie może oznaczać stwierdzenia nieważności całej umowy — lecz zamiast tego należy utrzymać w mocy kredyt złotówkowy oprocentowany stawką LIBOR.

wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2022 r. (II CSKP 412/22)
1) Bezskuteczność abuzywnych klauzul przeliczeniowych w umowie kredytu indeksowanego kursem CHF nie wyklucza uznania, że strony wiąże umowa kredytu, którego kwota wyrażona jest w złotych, zaś oprocentowanie powiązane jest ze stawką LIBOR.

2) Umowa kredytu nie traci swojej tożsamości jedynie z tego powodu, że świadczenia stron wyrażone są w innej walucie lub też kredyt jest oprocentowany według niższej stopy niż typowo stosowana w obrocie.

Sprawa zaczęła się od pozwu, w którym kredytobiorcy żądali uznania zawartej umowy kredytowej za nieważną ze względu na abuzywność klauzuli walutowej i zasądzenia zwrotu spłaconych rat.
Sąd I instancji powództwo oddalił, jednak sąd odwoławczy dostrzegł, że chociaż klauzule indeksacyjne określają główne świadczenia stron, to ich niejednoznaczność pozwalająca na arbitralne ustalanie kursu przez bank pozwala uznać je za postanowienia niedozwolone. A ponieważ zasady przeliczania walut były kluczowe dla istnienia umowy kredytu walutowego, ich eliminacja skutkuje upadkiem całej umowy (i koniecznością zwrotu pieniędzy wpłaconych przez klientów).

Odmiennie rzecz ocenił Sąd Najwyższy: generalną regułą jest, iż zastosowane przez przedsiębiorcę postanowienia niedozwolone nie wiążą konsumenta — ale brak związania postanowieniem niedozwolonym nie oznacza, iżby umowa nie obowiązywała w pozostałym zakresie. Zasadą jest utrzymanie umowy w mocy — jej upadek jest wyjątkiem, co nakazuje przyjęcie „swoistego „domniemania” na rzecz dalszego wiązania umowy”.

art. 385(1) par. 1-2 kodeksu cywilnego
§ 1. Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
§ 2. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie.

Z powyższego wynika, że jeśli strona nie przedstawi przekonujących argumentów, iż po wyeliminowaniu klauzuli indeksacyjnej umowa nie może dalej wiązać stron — np. jeśli jej treść jest tak „zdeformowana”, że nie pozwala na określenie praw i obowiązków stron w choćby minimalnym zakresie lub też prowadzi do powstania umowy sprzecznej z naturą stosunku prawnego — to przyjąć należy, że umowa nadal obowiązuje, acz bez zakwestionowanych postanowień.
Usunięcie klauzuli indeksacyjnej nie uniemożliwia wykonania zawartej umowy kredytu; skutkiem niemożności ustalenia kursu CHF będzie wyłącznie brak możliwości określenia kwoty kredytu i rat w walucie obcej, jednak umowa nadal może być wykonywana — jako kredyt złotowy, oprocentowany stawką LIBOR. Sęk bowiem w tym, że klauzula indeksacyjna nie stanowi essentialia negotii umowy kredytu indeksowanego: elementami takimi są kwota kredytu, okres kredytowania, liczba rat i oprocentowanie (art. 69 ust. 2 pr.bank.), które to parametry nadal pozwalają ustalić wysokość świadczenia kredytobiorcy — ale charakteru takiego nie ma ryzyko walutowe (tu SN przytomnie zauważył, że stopa LIBOR z ekonomicznego punktu widzenia odnosi się do franka szwajcarskiego, ale nie istnieją prawne przeszkody, by nie stosować jej do kredytu w PLN).

Sprzeczne z intencją ustawodawcy wyrażoną w art. 385(1) § 2 kc jest przyjęcie, że każda modyfikacja umowy poprzez usunięcie postanowień abuzywnych prowadzi do nieważności (bezskuteczności) umowy w całości, choćby jej dalsze wykonywanie było możliwe.

Sumarycznie oznacza to, iż przyjęcie, że umowa kredytowa nie mogła być utrzymana było „co najmniej przedwczesne” — a więc SN zaskarżony wyrok uchylił i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania.

Zamiast komentarza: słuszną rację ma (tym razem) Sąd Najwyższy zauważając, że nie ma czegoś takiego jak umowa kredytu walutowego — natomiast jest coś takiego jak umowa kredytu, który może być złotowy lub walutowy. Polskie sądy jakby się za bardzo zafiksowały na wyrokach TSUE, który dopuścił możliwość ustalenia, że odpadnięcie warunków umowy odnoszących się do waluty obcej zmienia charakteru głównego przedmiotu umowy — i chyba nadal jest za mało rozważań, czy wymóg określenia szczegółowych zasad „określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut (…) oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu” oznacza, iż parametr ten stanowi essentialia negotii umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej (pomijając, że art. 69 ust. 2 pkt 4a pr.bank. i tak nie będzie miał zastosowania w większości zawisłych sporów).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

6 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
6
0
komentarze są tam :-)x