Krótko i na temat, ale skoro deregulacja ma postępować w takim tempie, to nie ma na co czekać: jak wszystko dobrze pójdzie, to będzie nie tylko rejestracja pojazdu przez internet, ale też likwidacja obowiązku targania, przy przerejestrowywaniu używanego auta, dotychczasowych blach do urzędu (projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym).
A mianowicie, w znacznym skrócie:
- skoro wszystko już było (w bazach teleinformatycznych), to po co przepisywać? więc jest rozwiązanie: sprowadzając używany pojazd z innego kraju UE urząd będzie sam ściągał jego dane z wcześniejszej bazy (jeśli to możliwe);
art. 72a ust. 1 prawa o ruchu drogowym (projekt)
W przypadku, gdy pojazd, wcześniej zarejestrowany w innym państwie członkowskim, jest rejestrowany po raz pierwszy, organ rejestrujący za pośrednictwem Krajowego Punktu Kontaktowego, […] pobiera dane pojazdu z bazy danych państwa członkowskiego, w którym pojazd był poprzednio zarejestrowany, jeżeli dane te są dostępne.
- pobranie danych poprzez Krajowy Punkt Kontaktowy (przy CEPiK) nie zastępuje obowiązku przedstawienia wymaganych dokumentów niezbędnych do rejestracji auta — zgoła projekt mówi, że organ „porównuje” te informacje ze sobą i…
- …i milczy jak należy rozstrzygać ewentualną rozbieżność, czyli możemy się spodziewać dalszych ambarasów o wyższość danych pobranych nad dane wydrukowane (lub vice-versa);
- unijna weryfikacja danych pojazdu ma działać ze wzajemnością: informacje z ewidencji pojazdów (oprócz danych właściciela) będą udostępniane wydziałom komunikacji w innych państwach UE, w celu umożliwienia wprowadzenia takiej samej procedury;
- ale to nie wszystko, bo nabywca używanego auta już nie tylko będzie miał prawo zachować dotychczasowe tablice rejestracyjne — ale też nie będzie musiał ich w ogóle demontować i zanosić do urzędu!!
art. 73 ust. 1a pord (projekt)
Składający wniosek o rejestrację pojazdu może wnioskować o zachowanie dotychczasowego numeru rejestracyjnego, w tym tablic (tablicy) rejestracyjnych, jeżeli pojazd był już zarejestrowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i posiada tablice (tablicę) rejestracyjne zgodne z przepisami […]. Do wniosku o rejestrację właściciel pojazdu załącza oświadczenie, że posiada tablice (tablicę) rejestracyjne utrzymane w należytym stanie i czytelne, a umieszczony na nich znak legalizacyjny nie jest uszkodzony albo dotychczasowe tablice rejestracyjne. […]
- w takim przypadku obywatel będzie składał (pod rygorem odpowiedzialności karnej) oświadczenie, iż otrzymane tablice i znak legalizacyjny są całe i czytelne — a jak nie ma pewności, to będzie mógł tablice zanieść do okazania;
- jakby ktoś pytał: to duże usprawnienie jest możliwe dzięki temu, że z przepisu wylatuje fraza „dokonuje legalizacji dotychczasowych tablic (tablicy) rejestracyjnych” — po prostu już nie tylko będą jedne numery na całe życie auta, ale też jedna nalepka legalizacyjna na całe życie tablicy rejestracyjnej!
- jeśli komuś mało: zgodnie z projektem możliwa ma być rejestracja pojazdu przez internet — a jeśli nadal mało: jak też przez aplikację mObywatel;
- całkiem przy okazji: obowiązek przerejestrowania na siebie kupionego na handel pojazdu, w przypadku jego sprzedaży w ciągu 30 / 90 dni, będzie dotyczył wszystkich maszyn, a nie tylko kupionego w Polsce (chodzi o subtelną zmianę w art. 73aa ust. 7 pord).
Od kiedy to wszystko? Projekt przewiduje 6-miesięczne vacatio legis… z wyjątkami, do których należeć ma także możliwość automagicznego ściągnięcia danych z zagranicznych baz, jak też rejestracja pojazdu przez internet — te przepisy mają wejść w życie dopiero (już?) 18 stycznia 2027 r.
Zamiast komentarza: to by była naprawdę dobra zmiana, na którą lepiej późno niż później.