Czy wewnętrzna struktura organizacyjna — rozdęta biurokracja, która przeszkodziła stronie w dokonaniu określonej czynności na czas — może być przesłanką przywrócenia terminu? Jeśli stroną jest parafia, która wszystkie papiery musi konsultować z kurią biskupią? Jeśli proboszczowi tylko się tak wydawało, a kuria natentychmiast sprowadziła go na ziemię? I, wcale nie na marginesie: czy można wnosić o przywrócenie terminu ze względu na to, że ten upływał w wakacje? (postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 lipca 2025 r., III OZ 363/25).
opis stanu faktycznego:
- sprawa zaczęła się od przeprowadzenia przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska kontroli zamontowanych na kościele urządzeń nagłaśniających i wydania zarządzenia nakładającego na proboszcza pewnej podwrocławskiej parafii ograniczenia w używaniu dzwonów kościelnych i kurantów (por. „Kościół może bić w dzwony przy okazji „uroczystości i imprez” religijnych — czyli nie według uznania proboszcza”);
- pismo WIOŚ zostało doręczone na adres parafii 21 czerwca 2024 r., wraz z pouczeniem o uprawnieniu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego w terminie 30 dni;
- aczkolwiek ksiądz złożył skargę do WSA dopiero 26 lipca 2024 r.
art. 53 § 1-2 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
§ 1. Skargę wnosi się w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie […]
§ 2. Jeżeli ustawa nie przewiduje środków zaskarżenia w sprawie będącej przedmiotem skargi, skargę na akty lub czynności, o których mowa w art. 3 § 2 pkt 4, wnosi się w terminie trzydziestu dni od dnia, w którym skarżący dowiedział się o wydaniu aktu lub podjęciu innej czynności. Sąd, po wniesieniu skargi, może uznać, że uchybienie tego terminu nastąpiło bez winy skarżącego i rozpoznać skargę.
postanowienie WSA w/s odrzucenia skargi:
- WSA przypomniał, że 30-dniowy termin przewidziany na wniesienie skargi ma charakter zawity;
- skoro więc ksiądz miał na to czas do poniedziałku 22 lipca 2024 r., a spóźnił się o cztery dni, to skarga podlega na mocy art. 58 par. 1 pkt 2 ppsa odrzuceniu jako spóźniona (postanowienie WSA we Wrocławiu z 19 września 2025 r., I SA/Wr 652/24);
zażalenie proboszcza na odrzucenie skargi:
- w zażaleniu na to postanowienie duchowny podkreślił, że wewnętrzna struktura organizacyjna Kościoła wygląda inaczej niż w przypadku świeckich instytucji: proboszcz musi przekazać otrzymaną korespondencję kurii, która powinna zapoznać się z treścią i zaakceptować odpowiedź, zatem termin należy obliczać od daty doręczenia pisma kurii;
- a ponieważ prezentata kurii potwierdza, że proboszcz zwrócił się o wsparcie 27 czerwca 2024 r., należy przyjąć, że skarga została wniesiona w prawidłowym czasie;
postanowienie NSA w/s odrzucenia skargi:
- NSA nie zgodził się z tą argumentacją: doręczenie korespondencji jest skuteczne w dacie potwierdzenia odbioru przez adresata, zaś kwestie wewnętrznej organizacji działalności podmiotu (czyli to, że parafia musi przesłać dokumenty do kurii) są zupełnie bez znaczenia;
- oddalając zażalenie NSA dorzucił, że kwestie proceduralne określa prawo powszechnie obowiązujące, a nie reguły kościelne (postanowienie NSA z 17 grudnia 2024 r., II OZ 532/24);
wniosek proboszcza o przywrócenia terminu:
- równocześnie z zażaleniem proboszcz wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, który to wniosek uzasadniał w podobny sposób: raz, że musiał pokazać zarządzenie pokontrolne WIOŚ w kurii biskupiej (wcale nie na marginesie: kuria już 27 czerwca 2024 r. poinformowała proboszcza, że on sam, jako organ parafii, musi pisać skargę);
- dwa, że już w lipcu 2024 r. parafianie pisali do biskupa petycję w/s wniesienia skargi w imieniu proboszcza, ale ze względu na „czas urlopowy” kuria nie udzieliła odpowiedzi;
- co w sumie oznacza, że do uchybienia doszło bez jego winy, zatem sąd powinien przyjąć skargę mimo niewielkiego przekroczenia terminu procesowego;
art. 86 § 1 ppsa
Jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Postanowienie o przywróceniu terminu albo odmowie jego przywrócenia może być wydane na posiedzeniu niejawnym.
art. 87 § 1 ppsa
Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu.
postanowienie WSA:
- Wojewódzki Sąd Administracyjny okazał się nieugięty: obowiązkiem wnoszącego o przywrócenie terminu do dokonania spóźnionej czynności jest uprawdopodobnienie okoliczności potwierdzające brak winy spóźnialskiego;
- a przecież proboszcz od razu wiedział, że kuria go nie wyręczy w skarżeniu WIOŚ, zatem zamiast zwlekać, było pisać (postanowienie WSA we Wrocławiu z 25 kwietnia 2025 r. sygn. akt II SA/Wr 652/24);
zażalenie proboszcza na odmowę przywrócenia terminu:
- w zażaleniu na odmowę przywrócenia terminu proboszcz ponawiał dotychczasowe argumenty jak ten uparty osioł kujący żelazo na ucho igielne (póki gorące): przyczyną uchybienia była nie jego zła wola, lecz wewnętrzna struktura organizacyjna parafii, kurii, Kościoła — ale też okres wakacyjny — czyli okoliczności obiektywnie niezależne od skarżącego ;
postanowienie NSA:
- przywrócenie terminu do dokonania czynności jest wyjątkiem od reguły, toteż jego warunkiem jest brak winy strony;
- brak winy powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, z uwzględnieniem obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony, która powinna należycie dbać o swoje interesy;
- stąd też strona ma obowiązek uprawdopodobnić owe okoliczności — jednak już choćby lekkie niedbalstwo przywrócenie terminu wyklucza;
Przywrócenia uchybionego terminu nie uzasadniają niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw, czy też nieznajomość prawa.
- przesłanką przywrócenia terminu nie może być wewnętrzna struktura organizacyjna Kościoła, choćby ta rzeczywiście uniemożliwiła prawidłowe wniesienie skargi;
- jeśli nawet regulacje wewnątrzkościelne nakazują proboszczowi informować kurię o wszystkich pismach urzędowych dotyczących parafii — jest wewnętrzną sprawą Kościoła tak poukładać sprawy, żeby udało się zmieścić w ustawowych terminach;
- oddalając zażalenie NSA podkreślił, że przecież przepisy są jasne i takie same dla wszystkich: ze skargą trzeba zdążyć w ciągu 30 dni od jej doręczenia, a jak już sobie strona poukłada wewnętrzny obieg dokumentów, to wyłącznie jej sprawa.
Zamiast komentarza: terminy w ppsa to nie czarna magia, lecz prosta matematyka z kalendarzem w ręku — a jak proboszcz wchodzi między wrony, to niechaj kracze jako one!