Krótko i na temat, bo pewnie niektórzy mocno się zszokują: oto jest szansa, że części i elementy wyposażenia demontowane z rozbitych lub zużytych aut będą mogły powrócić do życia — a umożliwić ma to regeneracja fabryczna (projekt ustawy o zmianie ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym oraz niektórych innych ustaw).

A mianowicie, w dużym skrócie:
- czy samochód po wypadku to odpad, którego miejsce jest w stacji demontażu, a więc rejestracja importowanych aut powypadkowych jest niedopuszczalna? czy jednak nurt zero-waste podpowiada, że wszystko trzeba wykorzystać do cna, a odpadem jest tylko to, co nie podlega recyklingowi? czy właściciel złomowanego samochodu powinien mieć prawo wymontować z niego części, które nadają się do ponownego użycia, zatem nakładanie nań dodatkowej opłaty za niekompletny pojazd jest bezprawne?
- omawiany dziś na tutejszych łamach projekt tych problematów nie dotyka, ale zauważa inny: rozbity lub zużyty pojazd, który trafił do stacji demontażu, nadal może być pełen części i elementów nadających się do dalszego wykorzystania, które mogą i powinny powrócić do obiegu…
- …i będą mogły, po regeneracji fabrycznej wymontowanego wyposażenia i części;
art. 3 pkt 9a ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji [projekt]
regeneracji fabrycznej – rozumie się przez to proces, w którym przedmioty wyposażenia lub części wymontowane z pojazdów, w tym pojazdów wycofanych z eksploatacji, są przywracane do stanu pierwotnego lub lepszego, zgodnie ze specyfikacjami technicznymi producenta, w tym standardami inżynieryjnymi, jakościowymi i testowymi;
- prawo napisać jest nietrudno, ale obstawiam, że to przywrócenie do stanu pierwotnego lub lepszego, przy utrzymaniu norm i warunków technicznych, nie musi być bardzo trudne — acz wszystko zależy od stopnia zużycia lub zniszczenia;
- co podpowiada przepis, zgodnie z którym wymontowane w stacji demontażu z pojazdu części i wyposażenie nie będą traktowane jako odpady, jeśli będą nadawały się do regeneracji fabrycznej — o ile nie są pordzewiałe, są osobno magazynowane i zostaną owej regeneracji poddane;
art. 5b ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji [projekt]
Wymontowane z pojazdu, w tym z pojazdu wycofanego z eksploatacji, przedmioty wyposażenia lub części nadające się do regeneracji fabrycznej nie stanowią odpadów w rozumieniu przepisów o odpadach, jeśli spełniają łącznie następujące warunki:
1) zostaną poddane regeneracji fabrycznej lub przekazane do regeneracji fabrycznej;
2) nie są skorodowane w sposób naruszający ich strukturę;
3) są magazynowane w wydzielonym i opisanym miejscu w sposób uniemożliwiający zanieczyszczenie środowiska.
- jakby ktoś się martwił, że przecież jest „czarna lista” — wykaz elementów wyposażenia, których ponowne użycie jest zakazane (zalicza się do nich m.in. tłumiki, poduszki powietrzne, immobilizery, autoalarmy, itp., elementy EGR, katalizatory, etc., etc.) — regeneracja fabryczna to coś innego, niż ponowne użycie, zaś z projektu ustawy nie wynika, by podobne reguły dotyczyły części nadających się do przywrócenia do stanu pierwotnego lub ulepszenia;
- natomiast spieszę zmartwić podwórkowych usprawniaczy: wymontowywanie poza stacją demontażu elementów przeznaczonych do regeneracji fabrycznej będzie penalizowane karą pieniężną w wysokości od 15 do 500 tys. zł.
Na szrota po jak nowe i lepsze od nowych części pojedziemy już po 14-dniowym vacatio legis, oczywiście nie wiadomo licząc od kiedy (bo i nie wiadomo czy prezydent Nawrocki podpisze).