Krótko i na temat, bo to miało być dawno temu: oto wczoraj w Dzienniku Ustaw ukazała się ustawa, w myśl której „przebacza się i puszcza się w niepamięć” przestępstwa i wykroczenia popełnione przez walczących z Rosją po stronie Ukrainy — czyli wreszcie będzie obiecywana amnestia i abolicja dla wstępujących do ukraińskiego wojska (ustawa z 13 marca 2026 r. o niekaraniu obywateli Rzeczypospolitej Polskiej biorących udział po stronie Ukrainy w konflikcie zbrojnym wywołanym agresją Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, Dz.U. z 2026 r. poz. 435).
A mianowicie, w pewnym skrócie:
- ustawa zasadnicza nakłada na każdego obywatela Polski obowiązek wierności Rzplitej i obrony Ojczyzny, także poprzez służbę w Siłach Zbrojnych RP, ustawy dorzucają do tego karalność podjęcia służby w obcym wojsku bez zgody MON oraz zaciągu Polaków i przebywających w Polsce cudzoziemców do armii innego państwa;
- tymczasem Ukraina kolejny rok walczy z rosyjską agresją, wykrwawia się także za Europę, wielu Polaków, Europejczyków (i nie tylko) ruszyło jej ochotniczo na pomoc… głupio sadzać do więzienia kogoś, kto bezpośrednio ryzykuje własne życie i zdrowie, tam, gdzie Polska wspiera materialnie i politycznie;
- stąd opublikowane wczoraj przepisy o amnestii i abolicji przewidują formułę „przebacza się i puszcza się w niepamięć” następujące czyny zabronione:
- przestępstwo przyjęcia przyjęcia obowiązków wojskowych w Siłach Zbrojnych Ukrainy, popełnione od 6 kwietnia 2014 r.;
- prowadzenie zaciągu do wojsk ukraińskich Polaków i cudzoziemców przebywających na terytorium polskim, popełnione od 6 kwietnia 2014 r.;
- brak stawiennictwa na badania lekarskie lub do kwalifikacji wojskowej, ćwiczenia wojskowe, uchylanie się od szkolenia, etc.,etc. — tu jednak cezurą jest data wejścia w życie ustawy;
- istotne, teoretycznie nieostre, w praktyce jasne: amnestia i abolicja dotyczy tylko służących w wojsku „uznawanym za prawowite” przez Polskę;
art. 4 ustawy o niekaraniu obywateli Rzeczypospolitej Polskiej biorących udział po stronie Ukrainy w konflikcie zbrojnym wywołanym agresją Federacji Rosyjskiej na Ukrainę
Przez Siły Zbrojne Ukrainy rozumie się wojsko podlegające władzom Ukrainy uznawanym przez Rzeczpospolitą Polską za prawowite.
- co samo w sobie wyklucza możliwość skorzystania z abolicji i amnestii przez noszących uniformy jakichś donbaskich lub ługańskich respublik (lub jakichkolwiek innych moskiewskich wytworów politycznych) — biorąc pod uwagę, że Polska od początku nie miała problemu z opowiedzeniem się po jednej stronie, wyznaczenie granic regulacji nie powinno sprawić realnego problemu;
- skutkiem abolicji i amnestii dla Polaków walczących po stronie Ukrainy jest umorzenie postępowań wszczętych i zakaz wszczynania nowych postępowań karnych, zaś orzeczone sankcje nie podlegają wykonaniu, zaś wykonane — podlegają zatarciu, a informacje o skazaniu będą usuwane z Krajowego Rejestru Karnego;
- (bajdełej jestem ciekaw, czy dane ewentualnych sprawców zostaną usunięte z KSIP? czy jednak policja na wszelki wypadek je zatrzyma na później?);
- niezależnie od zwolnienia z odpowiedzialności karnej Polska nie ponosi odpowiedzialności za „następstwa” nielegalnego przyjęcia przez Polaka obowiązków wojskowych w Siłach Zbrojnych Ukrainy;
- ten disklajmer należy chyba rozumieć dwojako: obywatel polski nie może mieć roszczeń wobec Rzplitej za ewentualną szkodę lub krzywdę powstałą wskutek wstąpienia do ukraińskiej armii — a Rzplita nie będzie płacić odszkodowań za czyny popełnione przez tę osobę;
- to może być ważne: osoba, która bez zgody MON wstąpiła do ukraińskiego wojska, ma obowiązek pisemnie zawiadomić ministerstwo o tej sytuacji w terminie 6 miesięcy licząc od powrotu do Polski (lub 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy, jeśli w tym czasie już powróciła do kraju);
- zaś brak złożenia prawidłowego oświadczenia o okolicznościach służby w wojsku ukraińskim będzie przestępstwem;
art. 7 ustawy o niekaraniu obywateli Rzeczypospolitej Polskiej biorących udział po stronie Ukrainy w konflikcie zbrojnym wywołanym agresją Federacji Rosyjskiej na Ukrainę
Kto, wbrew obowiązkowi, […] nie składa Ministrowi Obrony Narodowej pisemnego oświadczenia o terminie i miejscu przyjęcia oraz terminie i miejscu zakończenia pełnienia obowiązków wojskowych w Siłach Zbrojnych Ukrainy […] lub składa niepełne oświadczenie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
- i tutaj akurat amnestia czy abolicja do niczego się nie przyda;
- (dane z oświadczenia będą przekazywane m.in. prokuraturze, ale też ABW, AW, SKW i SWW, więc należy się liczyć z tym, że służby będą się interesowały).
Jakby ktoś pytał: ustawa wchodzi w życie po 3-miesięcznym vacatio legis, a ja się zastanawiam, gdyby akurat gdzieś było takie postępowanie, jak powinny się teraz zachować prokuratura i sądy: legalistycznie, a więc ścigać, wyjaśniać, orzekać? Czy oportunistycznie, a więc ew. zawiesić sprawę na ten czas, bo jakkolwiek się napracują, to przecież „przebacza się i puszcza się w niepamięć”?