Czas na mały suplement do naszej alpejskiej trylogii, czyli parę zdjęć z przejazdu górską drogą wojskową znaną (lub nieznaną) jako Strada militare del Colle dell’Assietta — czyli powrót do Piemontu w Italii.
Zaczynając od początku: Strada militare del Colle dell’Assietta (nominalnie: Strada Provinciale 173) to dawna droga wojskowa wytyczona grzbietem rozdzielającym doliny Susa i Chisione. Jej długość wynosi ok. 30 kilometrów, a zasady korzystania można sobie wyczytać z tych znaków: ta gruntowo-szutrowa droga jest otwarta dla ruchu tylko między lipcem a końcem października, przy czym w środy i soboty dostępna jest tylko dla pieszych i rowerzystówWbrew plotkom: choć raczej wąska, Assietta jest drogą dwukierunkową, tj. można na nią wjechać zarówno w Sestriere, jak i w okolicach Usseaux czy Fenestrelle; generalnie minięcie się z jadącym z naprzeciwka samochodem jest możliwe, acz w niektórych miejscach może wymagać (czasem dość stresującego) cofaniaTe same plotki głoszą, że na SP 173 nie ma się co porywać bez auta 4×4 lub terenowego motocykla. Owszem, znakomita większość mijanych pojazdów odpowiadała tym kryteriom, jednak od razu mówię, że nasz skromny Peżocik nie był jedynym autem niepasującym do tej menażeriiCo nie zmienia faktu, że droga jest naprawdę wąska i usypista, jest na niej mnóstwo ciasnych zakrętów i serpentyn, w znacznej części jest poprowadzona na wysokości ok. 2500 m n.p.m. Dość rzec, że rzadko wrzucałem drugi bieg i rzadko jechałem szybciej niż 15 km/h, zatem te 30 kilometrów zajęło nam — z odpoczynkami, podziwianiem widoków, itd. — blisko sześć godzinA naprawdę jest co podziwiać, ponieważ znajdujemy się w Alpach Kotyjskich, a znaczny kawałek trasy prowadzi przez Parco naturale del Gran Bosco di Salbertrand. Na zdjęciu widok via wierzchołek Monte Genevris (2545 m n.p.m.)Jakby ktoś pytał: na dwóch tysiącach z hakiem, choćby słonko nieźle świeciło, potrafi być całkiem nieciepło — zwłaszcza jeśli powieje nieco lepszy wiatrKrótki odpoczynek w okolicach Testa di Mottas — i śmigające motocykle; że ja nie zauważyłem, że tuż nad moją głową były ruiny umocnień Batteria del Mottas! — najwyraźniej były dobrze zamaskowane — a w centrum kadru……Baraccamenti del Faussimagna, czyli znów ruiny koszar włoskiej armii Każdy budynek w tych rewirach ma za sobą związek z wojskiem lub… wypasem owiec. Krótka kawka w Rifugio Assietta pozwoliła dostrzec, że to schronisko to nic innego jak dawna koszaraJadąc przez „zwykłe” alpejskie szosy człek przestaje już nawet zwracać uwagę na różne Lotusy, Ferrari i McLareny, zdarzają się nawet Caterhamy — natomiast Strada Provinciale 173 to domena terenówek różnej maści, w tym zabytkowych Willysów……aczkolwiek zdarzają się bardziej „normalne” auta, przy których nawet ta Panda wygląda mocno bojowo Jest nawet drogowskaz dla tych, którzy obawiają się zgubienia trasy; w tym momencie my mamy za sobą i Colle Basset, i Colle Bourget, i Colle Blagier — przed nami wciąż przełęcz Assietta……do której zmierzamy drogą, którą tym razem oglądamy z wierzchołka Testa dell’Assietta……na którym stoją dwa (!) obeliski poświęcone bitwie roku 1747, która rozegrała się w tych górachNa przełęczy Colle dell’Assietta (2472 m n.p.m.), od której cała strada wzięła swą nazwę; sama w sobie nie jest najpiękniejszą miejscówką na trasie, ale widoki z niej są całkiem niezłeMożliwość wtarabanienia się samochodem ponad chmury — dla mnie bezcenne; powiedzmy, że drzewiej mieliśmy więcej szans na takie obrazki, ale ze starszą psinką na pokładzie na nazbyt wiele liczyć się nie da ;-)Jak się podjechało, to jakoś trzeba zjechać… Gdyby ktoś pytał czy Strada militare del Colle dell’Assietta jest stresująca dla kierowców: dla mnie nie była (mnie stresują tylko korki), ogólnie jest wąsko, zwykle na szerokość jednego auta plus-minus metr, a czasem zboczenie z toru skończyłoby się niekontrolowanym lotem po zboczu w dółSześć godzin po starcie, trzydzieści kilometrów dalej — cali i zdrowi, acz jeszcze trzeba odpylić samochód!
Dla odważnych i nieznudzonych — jeszcze niedługi filmik
Zdecydowanie polecamy, choć na pewno fajniejsza (ale czy równie emocjonująca?) byłaby na rowerze. Dla chętnych do ruszenia na Strada militare del Colle dell’Assietta — jeden klik do serwisu Mapy.com.