Wokół Ślęży czarnym szlakiem — na leniwe weekendowe przedpołudnie
Cóż ma począć turysta, który uważa, że wszystko już widział, wszystko już wie, i nic go nie zaskoczy? Albo taki, który akurat ma ochotę wyskoczyć gdzieś na chwilę, bo czasu na dłuższy wypad brak? Wbrew pozorom czasem dobrze jest uderzyć w dobrze znane rewiry — bo nic tak nie otrzeźwia jak świadomość, że chociaż „wszystko … Dowiedz się więcej