Góry Połabskie

Góry Połabskie

Muszę się przyznać do czegoś bardzo osobistego. Otóż nie śnią mi się bogactwa, szybkie samochody ani inne takie tam, natomiast dość często w moich snach wędrujemy po górach… Ale nie w pierwszych z brzegu, generycznych kopcach — najczęściej me senne wizje dość wiernie odzwierciedlają Góry Połabskie (aka Elbsandsteingebirge / Děčínská vrchovina) jak je najlepiej zapamiętałem. … Dowiedz się więcej

Zittauer Gebirge (Žitavské hory / Góry Żytawskie) — warto, warto

Zittauer Gebirge Góry Żytawskie

Okazuje się, że z geofilozofią Gór Łużyckich sprawa nie jest aż taka prosta. Pozwala to niektórym teoretykom być zdania, że ten skrajnie zachodni skrawek Sudetów nazywa się jak się nazywa (Lužické hory / Lausitzer Gebirge aka Zittauer Gebirge / Žitavské hory); inni zaś trwają przy opinii, iż Góry Żytawskie to jedno z pasm (pasemek?) wchodzących … Dowiedz się więcej

Krkonoše & Jizerské hory — garść wiosennej inspiracji ;-)

czeskie Karkonosze Góry Izerskie wiosną

A jeśli poniosło Cię, P.T. Czytelniku (płci obojga), na południową stronę Sudetów, gdzieś w okolicach Harrachova i poszukujesz jakiejś inspiracji czy podpowiedzi — specjalnie dla Ciebie przetarliśmy niedawno parę szlaków w obu tych pasmach. Dziś zatem czas na kilka ujęć podpowiadających jak czeskie Karkonosze i Góry Izerskie wyglądają wiosną 2022 r. i co tam w … Dowiedz się więcej

Rýchory i Pomezní hřeben (brakujące ogniwo)

Rýchory Grzbiet Lasocki

Wielu turystom Karkonosze kojarzą się wyłącznie z zatłoczoną Śnieżką i zadeptaną Szrenicą; niektórzy dorzucą do tego ich nieco odleglejsze przyległości. Jakiś czas temu postanowiliśmy poszerzyć tę perspektywę o wschodnie zakątki pasma — Rýchory i Grzbiet Lasocki (aka Pomezní hřeben). Zaczęło się latem, w planach były trzy wypady, bo przecież omne trinum perfectum… chwilkę ukończenie tego … Dowiedz się więcej

10 km wokół Raduni po 100 dniach przerwy (po zwichnięciu kolana psiapsiółki)

Zwichnięcie kolana psa - uszkodzona łąkotka?

Krótko i na temat, ale chyba komuś się przyda: dokładnie wczoraj, po przeszło 100 dniach przerwy (z krótką przerwą) wreszcie udało się nam wyrwać w pagórasy!! Żaden wyczyn — zwykła runda wokół Raduni — żadnych zapierających dech w piersiach — po prostu dyszka w terenie. Jednak dla nas ten mały kroczek człowieka jest wielkim krokiem psiapsiółki, która … Dowiedz się więcej