Dorthe Nors, „Słone łąki. Wybrzeże Morza Północnego”

dorthe nors słone łąki

Jeszcze nigdy nie było tak, bym przeczytał jakąś książkę w poszukiwaniu kilku interesujących mnie akapitów, rzadko też zdarza się z rozmysłem brnąć w lekturę, która najzwyczajniej nuży mnie i usypia… „Słone łąki. Wybrzeże Morza Północnego” autorstwa Dorthe Nors — to bardziej poezja prozą, niż konkretny reportaż — na tyle mnie usypiały, że byłbym bliski, gdyby … Dowiedz się więcej

Blendi Fevziu, „Hoxha. Żelazna pięść Albanii” (wcale nie recenzja)

Hoxha żelazna pięść Albanii

A teraz coś z nieco innej beczki, bo jeśli ktoś myślał, że już nic nie czytam, albo miał nadzieję, że nie będę pisał o tym, co przeczytałem — był w mylnym błędzie. Za mną lektura książki „Hoxha. Żelazna pięść Albanii” autorstwa Blendi Fevziu — przed Wami garść na szybko wynotowanych spostrzeżeń. A mianowicie, w znacznym skrócie: … Dowiedz się więcej

Andrzej Krawczyk, „Czyja jest Bośnia? Krótka historia kraju trzech narodów” (krótka próba recenzji)

Andrzej Krawczyk Czyja jest Bośnia

Sierpień, upał, wakacje — to dobry czas na jakąś ciekawą i wciągającą lekturę poświęconą jakimś odległym krainom. Dla mnie taką książką okazała się „Czyja jest Bośnia? Krótka historia kraju trzech narodów” autorstwa Andrzeja Krawczyka. W bardzo, ale to bardzo dużym skrócie (książka jest faktycznie niedługa, acz nasycona faktami i świetnie napisana — trudno z niej wyłuskać najważniejsze informacje, … Dowiedz się więcej

Agnieszka Krawczyk, „Rumunia — Albastru, ciorba i wino” (recenzja nieudana)

krawczyk Rumunia

Nie żebym się znał na Rumunii, albo umiał pisać recenzje książek… ale po przeczytaniu „Rumunia — Albastru, ciorba i wino” Agnieszki Krawczyk tak mi w duszy zagrało, że nie mogłem się oprzeć. A mianowicie, w pewnym skrócie: Zamiast komentarza: recenzja słaba i na temat, ale książka niezła — a najlepsze to, że z ubiegłorocznego rekonesansu … Dowiedz się więcej

Volker Ullrich, „Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” (coś jakby recenzja)

Volker Ullrich osiem dni maja

Napisała do mnie niedawno P.T. Czytelniczka, że co to za recenzja, w której nie ma subiektywnych ocen i opinii, a tylko jakieś wyimki z treści i luźno niezwiązane dygresje? Więc dziś będzie bez owijania w bawełnę: książka „Osiem dni maja. Ostateczny upadek III Rzeszy” autorstwa Volkera Ullricha bardzo mi się spodobała, ponieważ fajnie mi się ją … Dowiedz się więcej