Sokoliki (i jeszcze kawałek Rudaw Janowickich)
Rok 2020 jest pod wieloma względami nietypowy. Ot, weźmy pod uwagę choćby nasze górskie wyjazdy: mało ich, bo realizację części planów uniemożliwiło zamknięcie granic, ale dzięki temu pojawiliśmy się w rewirach, które zwykle dotąd mijaliśmy w wielkim pędzie — i to mimo tego, że nie wyściubiliśmy nosa poza Sudety! W takim dziwnym roku naszym cichym … Dowiedz się więcej