O tym czy posiadanie noża na manifestacji jest wykroczeniem

Zanim doczekamy się promulgacji kontrowersyjnej nowelizacji kontrowersyjnej ustawy o zgromadzeniach — kilka zdań o tym, że idąc na jakąkolwiek manifestację warto zostawić w domu nie tylko broń, ale i zwykły kozik lub scyzoryk.
A chodzi oczywiście o (zmieniony rok temu) art. 52 par. 1 kw penalizujący posiadanie broni — ale i innych niebezpiecznych materiałów lub narzędzi (a nawet petard) — przez osobę biorącą udział w zgromadzeniu.


morakniv eldris

Po dłuższej przerwie najnowsze Volvo znów zaczynają mi się podobać (V90 CC to IMHO pierwszy naprawdę fajny model od czasów V70 XC) — tymczasem szwedzkie noże są nieodmiennie genialne. Niemniej wybierając się na jakąś manifestację nawet kozik Mora Eldris lepiej zostawić w domu (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


art. 52 par. 1 kw
Kto bierze udział w zgromadzeniu, posiadając przy sobie broń, materiały wybuchowe, wyroby pirotechniczne lub inne niebezpieczne materiały lub narzędzia
podlega karze aresztu do 14 dni, karze ograniczenia wolności albo karze grzywny.

Uprzedzając część pytań, za które P.T. Czytelników uwielbiam i szanuję:

  • nie, pojęcia „niebezpieczne narzędzia” nie możemy ograniczać tylko do tych zakazanych rodzajów broni białej czy imitacji kija bejsbolowego (art. 4 ust. 1 pkt 4 ustawy o broni i amunicji);
  • niebezpiecznym narzędziem może być to wszystko, co w oczach stróża porządku — owszem, przepis wprowadza pewną dozę luzu decyzyjnego dla policji, która jakby co zawsze może spróbować skierować wniosek o ukaranie — jest niebezpieczne. Dlatego ja zostawiłbym nie tylko stareńki scyzoryk Victorinox, ale i podejrzanie wyglądający breloczek do kluczy (żeby ktoś nie wziął go za kubotan);
  • penalizowane jest samo posiadanie niebezpiecznych przedmiotów — aby narazić się na sankcję z art. 52 par. 1 kw nie trzeba go ani wyciągać, okazywać, grozić komuś lub używać (w takim przypadku na pewno pomyślelibyśmy o innej kwalifikacji, ewentualnie zastanawiając się nad zbiegiem przestępstwa z wykroczeniem);
  • wyrzutni rakietowej, Gwiazdy Śmierci lub miecza świetlnego na liście przedmiotów zakazanych nie ma, ale nie próbowałbym przyjść na manifestację nawet ze zwykłą procą (inna sprawa, że oczywiście możemy sobie pogdybać czy Gwiazda Śmierci jest bardziej bronią masowego rażenia, po prostu sztuczną planetą czy po prostu środkiem transportu);
  • tak, zdaję sobie sprawę z tego, że krawat lub sznurówka — niekoniecznie w rękach zawodowego zabójcy — także mogą być bardzo niebezpieczne, znam także orzecznictwo odnoszące się do użycia w bójce ciężkich glanów, niemniej nie oznacza to, że zachęcałbym do udania się wyłącznie w butach na rzepy lub pepegach (i bez krawatów);
  • natomiast jeśli chodzi o butelki po winie, lepiej chyba nie mieć jej pustej w kieszeni, i to nie tylko dlatego, że skończy się to zarzutem z art. 43(1) UWTPA (skoro butla pusta, to wino wypite zostało), ale po prostu rozsądny człowiek butelkę wyrzuca do pojemnika celem recyklingu, nie nosi ze sobą w tłum (i nie, nie ma takiego nakazu, tj. za śmiecenie jest kara, ale noszenie śmieci w kieszeniach wykroczeniem nie jest).

Q.E.D.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

12 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze