Czy paserstwo taniego roweru jest przestępstwem czy wykroczeniem?

A teraz coś z tej samej beczki: skoro panta rhei, to mam dla studentów prawa (albo dla sędziów Sądu Najwyższego) casus najwyższych lotów: czy paserstwo kradzionego roweru, który w 2017 r. prokuratura wyceniła na 700 złotych — ale w październiku 2018 r. sąd przyjął jego wartość na 500 złotych — jest przestępstwem czy wykroczeniem? (wyrok Sądu Najwyższego z 3 kwietnia 2019 r., II KK 75/19).


paserstwo kradzionego roweru

Rower bez przerzutek, z jednym hamulcem, opony jakieś takie łyse… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Orzeczenie wydano w sprawie mężczyzny oskarżonego o paserstwo i oszustwo na szkodę lombardu — bo w maju 2017 r. pomógł w sprzedaży kradzionego roweru o wartości 700 złotych (art. 291 par. 1 kk, art. 286 par. 1 kk).
Sąd I instancji uznał (w październiku 2018 r.) sprawcę winnym zarzucanego przestępstwa (przyjmując jednak, że rower był wart 500 złotych), wymierzając mu karę 6 miesięcy ograniczenia wolności.

art. 122 kodeksu wykroczeń (w brzmieniu aktualnym)
§ 1. Kto nabywa mienie, wiedząc o tym, że pochodzi ono z kradzieży lub z przywłaszczenia, lub pomaga do jego zbycia albo w celu osiągnięcia korzyści majątkowej mienie to przyjmuje lub pomaga do jego ukrycia, jeżeli wartość mienia nie przekracza 500 złotych,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Kto nabywa mienie, o którym na podstawie towarzyszących okoliczności powinien i może przypuszczać, że zostało uzyskane za pomocą kradzieży lub przywłaszczenia, lub pomaga do jego zbycia albo w celu osiągnięcia korzyści majątkowej mienie to przyjmuje lub pomaga do jego ukrycia, jeżeli wartość mienia nie przekracza 500 złotych,
podlega karze grzywny albo karze nagany.

Od prawomocnego orzeczenia kasację na korzyść wniósł Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny, którego zdaniem pomoc w zbyciu kradzionego roweru o wartości 500 złotych nie mogła być zakwalifikowana jako przestępstwo — bo wartość mienia nie przekraczała 1/4 minimalnego wynagrodzenia, zatem czyn stanowił wykroczenie określone w art. 122 par. 1 kw.

Sąd Najwyższy przypomniał, że prawo się zmienia, i zmieniać się lubi (por. „O tym jakie zdanie Sąd Najwyższy ma o jakości legislacji serwowanej przez parlament” oraz „Co Sąd Najwyższy myśli o poziomie legislacji w Polsce?”), a zatem:

  • od 9 listopada 2013 r. limit wartości mienia przy kwalifikacji paserstwa (art. 122 kw) jako wykroczenia równy był 1/4 minimalnego wynagrodzenia za pracę, zaś wartość tę należy oceniać w/g przepisów obowiązujących w dacie orzekania (por. „Kradzież katalizatora”);
  • ale od 16 listopada 2018 r. próg ten został ustalony na stałą kwotę 500 złotych.

Wyrok został wydany w październiku 2018 r., przeto należało wziąć pod uwagę limit w wysokości ćwierci minimalnej płacy za 2018 r., która wynosiła 2,1 tys. złotych — ergo paserstwo można było uznać za przestępstwo jeśli wartość skradzionego towaru przekraczała 525 złotych. Skoro zatem sąd zmienił opis czynu (obniżając wartość roweru z 700 do 500 złotych), to sam wykluczył kwalifikację działania sprawcy jako przestępstwa z art. 291 par. 1 kk — powinien więc był zastosować art. 122 par. 1 kw.

Z tego względu SN zobligowany był do uchylenia zaskarżonego orzeczenia i zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania.

Q.E.D.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze