Czy przestępstwo znęcania się nad zwierzętami wymaga ustalenia, że sprawca chciał sprawić ból i cierpienie?

Znęcanie się nad zwierzętami powinny cechować umyślność i zamiar bezpośredni sprawcy — to oczywista oczywistość w orzecznictwie. Czy to jednak oznacza, że sprawca musi mieć na celu sprawienie zwierzęciu bólu i cierpienia? Czy jednak owa umyślność i zamiar muszą odnosić się do samych działań, które ustawodawca zaliczył do znęcania się nad zwierzęciem? (wyrok Sądu Okręgowego w Sieradzu z 6 lutego 2019 r., II Ka 316/18).


znęcanie zwierzęciem umyślność zamiar bezpośredni

Ujęcie czysto ilustracyjne (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Orzeczenie dotyczyło mężczyzny uniewinnionego w I instancji od zarzutu popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami (art. 35 ust. 1a uoz) — nie zapewniał swoim koniom, kozom i psom właściwej opieki i warunków bytowania (nie żywił ich prawidłowo, nie zapewniał stałego dostępu do wody, zaniedbywał) — bo zdaniem sądu oskarżonym nie kierowała zła wola, lecz nieświadomość i trudności finansowe, co wyklucza przyjęcie, iżby działał w zamiarze bezpośrednim.

Skuteczna okazała się apelacja wniesiona przez prokuratora: owszem, przestępstwo znęcania się nad zwierzętami może być popełnione tylko umyślnie i w zamiarze bezpośrednim — co oznacza, że dopuszczając się jakiegoś działania określonego w przepisie prawa musi mieć zamiar dokonania czynności sprawczej, ale już nie jest wymagany zamiar spowodowania cierpienia lub bólu u zwierzęcia. Prowadzi to do konkluzji, iż jeśli postępowanie sprawcy wyczerpuje opis jednego z punktów wyliczonych w art. 6 ust. 2 uoz, sąd nie musi już ustalać czy spowodowało to cierpienie lub ból u zwierzęcia (bo to ustawodawca przesądził, iż działania takie stanowią znęcanie się nad zwierzęciem).

Oznacza to, że zarzut znęcania się nad zwierzęciem nie wymaga przypisania sprawcy „złej woli” — w przeciwnym razie dochodzimy do wniosków absurdalnych: że sprawianie zwierzęciu bólu i cierpienia wynikające z przyczyn finansowych nie jest znęcaniem się.

Należy też podkreślić, iż potencjalnie można rozważyć przypisanie sprawcy wykroczenia naruszenia zakazów i nakazów przy trzymaniu zwierząt gospodarskich, które można także popełnić nieumyślnie (art. 37 uoz).

Z tego względu zaskarżony wyrok został uchylony, a sprawa zwrócona do ponownego rozpoznania w niższej instancji.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Imię
Gość
Imię

A w sytuacji hipotetycznej, bo sam wolałbym głodować niż dać głodować zwierzęciu – czy nałożenie kary (finansowej?) komuś, kto nie zapewnia właściwego pokarmu zwierzęciu, bo nie jest go w stanie kupić ze względów finansowych – ma jakikolwiek sens? Z drugiej strony brak wody z „powodów finansowych” uważam za bzdurę.

DobraFanfikcja
Gość

Oczywiście, że nie ma to sensu, ale prawo nie działa w ten sposób ;). Jest przestępstwo, to musi być kara. Choć rzeczywiście pewnie jakieś roboty społeczne byłyby lepszym rozwiązaniem…