O tym, że nie ma i nie było zakazu interwencji w/s znęcania się nad zwierzętami

Krótko i na temat: opublikowane wczoraj późną nocą (o 23:24) najnowsze rozporządzenie w/s ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 964) zostało już dziś — dokumentem sygnowanym o godzinie 20:17 — znowelizowane (rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 maja 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, Dz.U. 2020 r. poz. 966).
A poszło o… zwierzęta.


zakaz przemieszczanie teren gospodarstwa rolnego zwierzęta

To ujęcie zostało wykonane dziś — w tym krótkim momencie, kiedy moja ręka z aparatem sięgająca przez siatkę mogła być interpretowana jako naruszenie zakazu przemieszczania się na tern gospodarstwa rolnego, w którym utrzymywane są zwierzęta… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Dla przypomnienia: kompletnie prawem kaduka, acz zgodnie z doktrynalnymi zasadami rządu Bezprawia i Chaosu, w rozporządzeniu w/s koronawirusowych obostrzeń pojawił się przepis zakazujący „przemieszczania się” do tych miejsc na w gospodarstwie rolnym, w którym rolnik trzyma zwierzęta.

par. 17 ust. 3 rozporządzenia w/s obostrzeń (Dz.U. z 2020 r. poz. 964)
Do odwołania przemieszczanie się na teren gospodarstwa rolnego do miejsc, w których utrzymywane są zwierzęta, jest możliwe wyłącznie w przypadku:
1) rolnika, domownika rolnika lub pomocnika rolnika w związku z prowadzeniem działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym;
2) funkcjonariuszy służb, inspekcji i straży w związku z wykonywaniem przez nich czynności przewidzianych w odrębnych przepisach;
3) pracowników Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w związku z wykonywaniem zadań Agencji przewidzianych w odrębnych przepisach;
4) lekarza weterynarii w celu świadczenia usług z zakresu medycyny weterynaryjnej, o których mowa w art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 18 grudnia 2003 r. o zakładach leczniczych dla zwierząt (Dz. U. z 2019 r. poz. 24).

Sens i logika jest prosta: minister Ardanowski jest cywilizowanym politykiem, więc zapewne nie uważa, żeby mąż miał prawo swobodnie tłuc żonę — ale jest nie do pomyślenia, żeby ktoś mógł przeszkadzać w tłuczeniu lub innym znęcaniu się nad zwierzakiem. Wszystko oczywiście ubrane w koronawirusowe bujdy na resorach, bo (jak napisano w uzasadnieniu przed-projektu rozporządzenia):

Ze względu na konieczność ochrony gospodarstw rolnych przed skutkami rozwleczenia koronawirusa SARS-CoV-2, w tym w szczególności w celu uniknięcia zakażenia rolnika, domowników lub pomocników rolnika, proponuje się ustanowienie ograniczenia dotyczącego przemieszczania się na teren gospodarstwa rolnego do miejsc, w których utrzymywane są zwierzęta.

Czyli przez 2,5 miesiąca koronawirus kompletnie nie stał na przeszkodzie wchodzeniu osób postronnych do zwierząt, ale teraz — kiedy rząd we własnym mniemaniu odniósł świetny sukces — okazało się, że do „rozwleczenia” wirusa może przyczynić się wchodzenie osób postronnych do zwierząt.

Nie okłamujmy się: w zakazie „przemieszczania się” chodziło o uniemożliwienie podejmowania przez organizacje społeczne interwencji, do których są ustawowo uprawnione — w przypadku niejednokrotnie bestialskiego znęcania się nad zwierzętami (art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt). Oczywiście takie „ograniczenie”, choćby i „polegające na zakazie” oczywiście jest g*** warte, ponieważ norma ustawowa, jako wyższa hierarchicznie, nie może być derogowana choćby najbardziej wydumanym rządowym dekretem (pogłębiając strefę absurdu: a jeśli chłop zaciągnie połowicę swą do obórki, celem zarżnięcia, to sąsiad nie mógłby przybiec z pomocą?), ale przecież minister Ardanowski nie po to jest ministrem, żeby się przejmował takimi bibelotami prawnymi.

Mniejsza z tym, bo oto po niespełna 24 godzinach pojawia się kolejne rozporządzenie, które pozwolę sobie zacytować w całości

§ 1. W rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 964) w § 17 uchyla się ust. 3.
§ 2. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

Słowem: ograniczenie polegające na zakazie, które weszło w życie z dniem 30 maja 2020 r., zostało uchylone tego samego 30 maja 2020 r. — chociaż właściwie przez dobre 20 godzin należało się do tego przepisu stosować.
Absurd goni absurd, ale tak to bywa w państwie, w którym ministrowie zajmują się skupowaniem niepotrzebnych maseczek od kolesi swych pociotków, a posłanki grubym gestem przepychają ważne ustawy przez parlament — a wszystko przy akompaniamencie chóru wtórującego, że wszystko idzie świetnie, wszystko idzie normalnie…

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

7 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze