Piszący o prawnikach dziennikarz nie musi posiadać specjalistycznej wiedzy prawniczej

Czy dziennikarz piszący o zdarzeniach, które mają lub mogą mieć konsekwencje prawne, powinien znać specjalistyczną terminologię prawniczą? Czy jednak prasa może posługiwać się pojęciami potocznymi — takimi, jak je rozumieją ludzie?

wyrok Sądu Najwyższego z 2 września 2020 r. (I NSNk 4/19)
Adresat normy prawnokarnej powinien być w stanie zrekonstruować zasadnicze znamiona czynu zabronionego jedynie na podstawie stosowanych przepisów z wykorzystaniem wyłącznie językowych reguł wykładni. Nie należy do tego wymagać posiadania specjalistycznej wiedzy prawniczej.

Orzeczenie dotyczyło wyroku skazującego dziennikarza za medialne zniesławienie ówczesnego sędziego w szeregu informacji opublikowanych na portalu wPolityce.pl i na Tłiterze. Oskarżony miał pomówić pokrzywdzonego („kłamczuszka”) o składanie fałszywych zeznań i stosowanie „prawniczych trików i uników”, a także podać nieprawdziwą informację o prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym.
(Pozostawione w uzasadnieniu okruszki pozwalają stwierdzić, że prywatnym oskarżycielem (czyli pokrzywdzonym) był ex-sędzia Wojciech Łączewski, oskarżonym dziennikarz Wojciech Biedroń, a sprawa dotyczyła opisania pewnej fejkowej korespondencji.)

art. 212 par. 1-2 kodeksu karnego
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Sąd stwierdził, że podanie jako faktu nieprawdziwej — w żaden sposób przez dziennikarza niezweryfikowanej — informacji o prowadzeniu postępowania dyscyplinarnego wyczerpuje znamiona przestępstwa zniesławienia, zaś celem publikacji było wytworzenie określonego przekonania co do osoby sędziego, co oznacza działanie w bezpośrednim zamiarze. Dlatego dziennikarz został prawomocnie uznany winnym przestępstwa określonego w art. 212 par. 2 kk, za co skazano go na grzywnę w wysokości 3 tys. złotych.

art. 114 par. 1 i 3 ustawy — prawo o ustroju sądów powszechnych
§ 1. Rzecznik dyscyplinarny podejmuje czynności wyjaśniające (…)  po wstępnym ustaleniu okoliczności koniecznych dla stwierdzenia znamion przewinienia dyscyplinarnego. Czynności wyjaśniające powinny być przeprowadzone w terminie trzydziestu dni od dnia podjęcia pierwszej czynności przez rzecznika dyscyplinarnego.
§ 3. Jeżeli po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających zachodzą podstawy do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, rzecznik dyscyplinarny wszczyna postępowanie dyscyplinarne i sporządza zarzuty dyscyplinarne na piśmie.

Sąd Najwyższy (Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych) podzielił wyrażonych we wniesionej przez Prokuratora Generalnego skardze nadzwyczajnej zarzut, iż biorąc pod uwagę szerokość pojęcia „postępowania dyscyplinarnego” nie sposób czynić dziennikarzowi zarzutu podania nieprawdy w opublikowanym artykule.
Rozpatrując sprawę sądy oparły się na formalnym jego rozumieniu: postępowanie dyscyplinarne rozpoczyna się od postawienia zarzutów przez rzecznika dyscyplinarnego (art. 114 par. 3 pusp), zaś w takim rozumieniu etapem postępowania dyscyplinarnego nie są czynności wyjaśniające podejmowane w celu stwierdzenia znamion czynu (art. 114 par. 1 pusp). Jednakże w literaturze powszechnie przyjmuje się, iż postępowanie wyjaśniające stanowi etap postępowania przygotowawczego (postępowania dyscyplinarnego sensu largo), natomiast w momencie sporządzenia zarzutów wchodzi ono w fazę postępowania dyscyplinarnego sensu stricto. Potoczne (szerokie) rozumienie terminu „postępowanie dyscyplinarnego” przeniknęło także do innych regulacji prawnych (np. ustaw o Służbie Więziennej, Policji, Państwowej Inspekcji Pracy).

Terminologia prawnicza nie jest jednolita ani jednoznacznie rozumiana nawet przez prawników, trudno wymagać od społeczeństwa (także od dziennikarzy) umiejętności posługiwania się pojęciami prawniczymi z pełną wprawą (np. nazywanie małoletniego pokrzywdzonego „nieletnim”). Przyjęcie przez sądy ostrej interpretacji sformułowania, które ma wpływ na ocenę karalności czynu jest nie do pogodzenia zarówno z zasadą dokonywania wykładni rozszerzającej odpowiedzialność na niekorzyść sprawcy — ale też oznacza, że de facto dziennikarza skazano za brak znajomości specjalistycznej terminologii prawniczej.

Niezależnie od tego SN zauważył, iż w sprawie niedostatecznie wyjaśniono czy sprawcy można zarzucać działanie w zamiarze zniesławienia. Przestępstwo zniesławienia można popełnić bowiem w zamiarze bezpośrednim (gdy sprawca chce pomówić pokrzywdzonego) lub ewentualnym (kiedy sprawca przewiduje, że jego słowa mogą pomawiać i godzi się na to), zaś aby przypisać sprawcy odpowiedzialność należy wykazać świadomość wszystkich okoliczności czynu.

Biorąc zatem pod uwagę, iż wypowiedź, w której dziennikarz posłużył się szeroko (potocznie) rozumianym pojęciem postępowania dyscyplinarnego nie powinna być oceniana jako zniesławienie sędziego, SN uchylił zaskarżony wyrok i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania.

Zamiast komentarza: pomijając, że mój postulat wykreślenia z kodeksu karnego art. 212 się nie zmienia, wyrażony pogląd (pomijając dyskusję czy przedstawione przez IKNiSP SN można nazywać orzeczeniem) uważam za całkowicie słuszny. Ani dziennikarz nie musi rozróżniać niuansów zaszytych w specjalistycznej terminologii prawniczej — przyznać trzeba, że coraz trudniej jest się w meandrach połapać prawnikom (regulacji jest coraz więcej, są coraz to bardziej szczegółowe) — ani też używanie pojęć rozumianych potocznie nie może być traktowane jako celowo zniesławiające (vide casus różnych „złodziei” czy „kradzieży” w przypadku braku prawomocnego orzeczenia stwierdzającego przestępstwo kradzieży — pomijając, że słowo „złodziej” też pochodzi z języka potocznego, bo w kodeksie karnym go nie znajdziemy).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze