Krótko i na temat, choć to zawsze ciekawe: w serwisie internetowym RCL pokazał się projekt rozporządzenia określającego minimalne wynagrodzenie za pracę w 2026 oraz minimalną stawkę godzinową należną osobom wykonującym usługi na umowy cywilnoprawne (projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2026 r.).

A mianowicie, bez zbędnych skrótów:
- rząd przewiduje, iż w 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę będzie wynosić 4086 złotych brutto miesięcznie;
§ 1 rozporządzenia w/s wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2026 r.
Od dnia 1 stycznia 2026 r. ustala się minimalne wynagrodzenie za pracę w wysokości 4806 zł.
- mówię, że rząd przewiduje, ponieważ Rada Dialogu Społecznego nie uzgodniła tych kwot — związki chciały więcej, rząd się nie zgodził — więc wysokość najniższej wypłaty nie będzie podana w obwieszczeniu premiera, lecz ustalona w drodze rozporządzenia;
- (dla przypomnienia: zgodnie z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu za pracę takie rozporządzenie powinno zostać opublikowane w Dzienniku Ustaw najpóźniej do 15 września);
- a odkąd z pojęciem wysokości najniższej pensji wiąże się pojęcie stawki godzinowej należnej na podstawie umowy zlecenia i o świadczenie usług — projekt rozporządzenia przewiduje, że wysokość tejże nie może być niższa niż 31,40 złotych;
§ 2 rozporządzenia w/s wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2026 r.
Od dnia 1 stycznia 2026 r. ustala się minimalną stawkę godzinową w wysokości 31,40 zł.
- dla przypomnienia: do końca 2025 roku kwoty te wynoszą odpowiednio 4666 złotych i 30,50 złotych, a jak to wyglądało wcześniej można sobie poszukać, bo też pisałem;
- (tyle dobrego, że próg przepołowienia kradzieży i innych przestępstw / wykroczeń nie jest już zależny od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę).
Zamiast komentarza: a ja, jak to zwykle bywa, jestem za, a nawet przeciw. Za, ponieważ uważam, że każdy powinien zarabiać jak najwięcej (i już choćby dlatego należy znieść podatek dochodowy od wynagrodzeń); przeciw, ponieważ #jajakoliberał jestem zdania, iż kwestie ekonomiczne — to ile pracodawcy są skłonni zapłacić za pracę — nie powinny zależeć od decyzji prawodawcy.