Krótko i na temat, bo przecież z tego i tak nic nie będzie: oto do laski marszałkowskiej trafił rządowy projekt o likwidacji CBA (projekt ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego).
A mianowicie, w olbrzymim skrócie:
- Centralne Biuro Antykorupcyjne od samego początku postrzegałem jako zwykłą opryczninę: zbyteczną, a nawet niebezpieczną formację, w której działalności za dużo zależało od aktualnych zapotrzebowań politycznych, a za mało od meritum (dość przypomnieć, że twórcą i pierwszym szefem CBA był Mariusz Kamiński, wcześniej i później działacz PiS, słynny także ze względu na przekręt z jego rzekomym ułaskawieniem przez prezydenta Dudę);
- stąd też likwidacja CBA wydaje mi się co najwyżej o dwie dekady spóźniona — ponieważ zamiast rozdrabniać kompetencje pomiędzy różnego rodzaju konkurencyjnymi służbami, należało wzmocnić antykorupcyjny segment w jednostkach już istniejących;
art. 164 ust. 1 ustawy o koordynacji działań antykorupcyjnych oraz o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego (projekt)
Z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy:
1) znosi się Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego;
2) likwiduje się Centralne Biuro Antykorupcyjne.
- jakby ktoś pytał: zgodnie z projektem utracić moc ma także ustawa z 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, a także „wygasa akt powołania” Szefa CBA i jego zastępców;
- założenie przedstawionego przez rząd projektu jest następujące: likwidacja CBA ma wiązać się z ustanowieniem „osłony antykorupcyjnej” przedsięwzięć, w których ryzyko wystąpienia korupcji lub działań godzących w interesy ekonomiczne państwa (te pojęcia są zdefiniowane w art. 2-3 projektu), a polegającej na koordynacji współpracy policji, ABW i SKW („służby ochrony antykorupcyjnej”);
art. 4 ust. 1 ustawy (projekt)
Ustanawia się osłonę antykorupcyjną, stanowiącą zespół procedur mających na celu zapewnienie koordynacji działań Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego, realizowanych w celu wzmocnienia efektywności rozpoznawania i przeciwdziałania korupcji w życiu publicznym i gospodarczym oraz działaniom godzącym w interesy ekonomiczne państwa.
- przy czym projekt ustawy w tym zakresie dostrzega także rolę Krajowej Administracji Skarbowej, Żandarmerii Wojskowej i Straży Granicznej;
- bezpośrednim spadkobiercą CBA ma być CBZK — Centralne Biuro Zwalczania Korupcji, policyjna jednostka organizacyjna podległa KGP, odpowiedzialna za zwalczanie korupcji, w tym poprzez rozpoznawania i zwalczania przestępstw korupcyjnych (tu projekt ustawy wskazuje na przestępstwa m.in. płatnej protekcji, przekupstwa, poplecznictwa, łapownictwa wyborczego, fałszerstwa, oszustwa, prania pieniędzy, ustawiania przetargów, korupcji sportowej, etc.,etc.);
- (podobna litania pojawić ma się także w ustawie o Krajowej Administracji Skarbowej);
- także Krajowa Administracja Skarbowa miałaby przejąć obowiązki dot. kontroli oświadczeń majątkowych samorządowców i oświadczeń o prowadzeniu działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne;
- zarazem całkowicie przy okazji skraca się lista instytucji uprawnionych do stosowania technik inwigilacyjnych;
- wracając do przepisów przejściowych i dostosowujących: zastanawia mnie zabieg legislacyjny polegający na rozdzieleniu zadań likwidowanej CBA na rzecz policji, KAS, ABW poprzez odwołanie do wygaszanych przepisów ustawy o CBA (art. 164 ust. 3 ustawy);
- co z funkcjonariuszami i pracownikami CBA? otóż zgodnie z projektem funkcjonariusz może złożyć prośbę o przeniesienie do Służby Celno-Skarbowej lub policji, może też wystąpić ze służby, natomiast pracownik CBA może być przeniesiony, także jego wniosek, do pracy w KGP, komendzie wojewódzkiej policji, KSP lub CBZK;
- a wszystko to już od 1 maja 2026 r. — z tym, że szereg przepisów związanych z przygotowaniem likwidacji CBA (w tym powołania jej likwidatora) miałoby wejść w życie nieco wcześniej.
Zamiast komentarza: powołaniu CBA byłem przeciw, w przypadku likwidacji tej agencji jestem więc oczywiście za. Oczywiście nie można zapominać, że tym mniej będzie korupcji, im mniej korupcjogennych rozwiązań będzie w naszym prawie i polityce — niestety, z tym jest chyba coraz gorzej…