Wysyłanie informacji handlowych i prowadzenie przez firmę marketingu bezpośredniego wymaga uzyskania zgody odbiorcy, to oczywista oczywistość. Czy jednak zamiast zgody nadawca może powołać się na uzasadniony interes administratora, który legalizuje przetwarzanie danych osobowych — także w celach marketingowych? Czy jednak wymóg odebrania zgody wyklucza skorzystanie z klauzuli uzasadnionego interesu? I, wcale nie na marginesie: czy wysłana przez firmę telekomunikacyjną do abonenta wiadomość z przypomnieniem o warunkach uzyskania rabatu może być traktowana jako marketing bezpośredni operatora? (nieprawomocny wyrok WSA w Warszawie z 8 sierpnia 2025 r., II SA/Wa 62/25).
opis stanu faktycznego:
- sprawa dotyczyła przesyłanej przez operatora telekomunikacyjnego, na adres listelowy abonenta, dwa razy w miesiącu, informacji o tytule „Zaloguj się do Mój Orange i odbierz rabat za e-fakturę” — przypominajki działaniach niezbędnych do zachowania rabatu na comiesięcznym rachunku;
- zdaniem klienta wiadomość miała na celu marketing bezpośredni usług operatora, a ponieważ nie wyrażał zgody na otrzymywanie takich informacji, zwrócił się do firmy o zaprzestanie dalszych wysyłek;
- w odpowiedzi spółka Orange wyjaśniła, że przesyłka nie ma nic wspólnego z marketingiem i następuje na podstawie zgody na otrzymywanie korespondencji w celach obsługowych, albowiem zgoda na doręczanie faktur na adres e-mail, jak i comiesięczne logowanie do systemu Mój Orange jest warunkiem uzyskania rabatu na usługi (ale dalszych wysyłek zaprzestano);
- zatem zainteresowany wniósł skargę do PUODO;
decyzja PUODO:
- w wydanej decyzji organ stwierdził, iż sporne wiadomości niewątpliwie miały cel marketingowy, bo tak należy rozumieć wszelkie formy reklamy i promocji, kierowane do indywidualnego odbiorcy zachęty do skorzystania z oferty, nawet jeśli ten cel nie jest bezpośrednio gospodarczy, a przecież informacja o możliwości uzyskania rabatu nie ma innego celu, jak handlowy;
motyw 47 RODO
Podstawą prawną przetwarzania mogą być prawnie uzasadnione interesy administratora […] Za działanie wykonywane w prawnie uzasadnionym interesie można uznać przetwarzanie danych osobowych do celów marketingu bezpośredniego.
art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną
informacja handlowa — każdą informację przeznaczoną bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy […] z wyłączeniem […] informacji o towarach i usługach niesłużącej osiągnięciu efektu handlowego pożądanego przez podmiot, który zleca jej rozpowszechnianie […]
art. 398 ust. 1 prawa komunikacji elektronicznej
Zakazane jest używanie:
1) automatycznych systemów wywołujących,
2) telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, w szczególności w ramach korzystania z usług komunikacji interpersonalnej
– do celów przesyłania informacji handlowej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, w tym marketingu bezpośredniego, do abonenta lub użytkownika końcowego, chyba że uprzednio wyraził on na to zgodę.
- chociaż prawnie uzasadniony interes administratora może być przesłanką przetwarzania danych osobowych w celu marketingu bezpośredniego…
- …to przecież kwestia przesyłania informacji handlowych wykracza poza zakres RODO, zaś zgodnie z prawem wymagana jest na to zgoda odbiorcy (w orzeczeniu mówi się jeszcze o art. 10 uośude, natomiast aktualnie materię tę reguluje prawo komunikacji elektronicznej)…
- …a skoro konieczne jest uzyskanie zgody, to powołanie się na wskazany przez operatora uzasadniony interes nie jest wystarczające, zatem spółce udzielono upomnienia za naruszenie RODO;
skarga:
- w skardze na tę decyzję firma Orange podkreśliła, że skoro umowa z abonentem była już zawarta (wysokość opłat określona, etc.), to przypomnienie o możliwości uzyskania zniżki trudno uznać za informację handlową lub marketing bezpośredni — wszakże wysyłka miała charakter obsługowo-informacyjny;
- …więc jakakolwiek zgoda na cele marketingowe nie była wymagana — bo wystarczał uzasadniony interes;
wyrok WSA:
- umowa zawarta pomiędzy Orange a abonentem przewidywała określony rabat za określone działanie;
- więc jest jasne, że wysyłany listel służył promocji realizacji postanowień umowy — czyli możliwości uzyskania rabatu — czyli marketingowi bezpośredniemu operatora;
- jak Orange ma wątpliwości, to niech sprawdzi w regulaminie promocji, w którym mowa jest o „promocji” — czyli o działaniach marketingowych;
- tymczasem przesyłanie do użytkownika informacji handlowych wymaga uprzedniego uzyskania od odbiorcy wyraźnej zgody;
- spółka takiej zgody nie miała, przeto sankcja w postaci upomnienia została zastosowana w sposób prawidłowy — więc skarga na decyzję została oddalona.
Zamiast komentarza: ogólnie oczywiście pełna zgoda, że istnienie przesłanki do przetwarzania danych osobowych w celach marketingowych nie zwalnia administratora z obowiązku uzyskania prawidłowej zgody na otrzymywanie korespondencji mającej cechy marketingu bezpośredniego (ja na to zwykłem mawiać „przetwarzajcie mnie ile chcecie, ale nic do mnie nie wysyłajcie!”).
Natomiast w tym przypadku mam pewne wątpliwości, czy w świetle definicji informacji handlowej — wyłączenia informacji „niesłużącej osiągnięciu efektu handlowego” — przekaz posprzedażowy, którego celem jest przypomnienie, że można zapłacić mniej, można było kwalifikować właśnie w ten sposób (jako żywo: umowa była już zawarta, klient i tak musiał opłacać abonament). Podkreślam czas przeszły, bo w sprawie miał zastosowanie art. 10 ust. 1 uośude, w którym nie było mowy o marketingu bezpośrednim (i nie miał zastosowania art. 172 pt, który regulował warunki legalnego prowadzenia marketingu bezpośredniego) — bo pod rządami art. 398 pke tych wątpliwości miałbym mniej.