Do trzech razy sztuka: skoro było już o tym, że brak możliwości dochodzenia zwrotu kapitału po nieważności umowy kredytowej może prowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia konsumenta kosztem banku, a także o tym, iż długotrwałość procesu z powództwa konsumenta może usprawiedliwiać przekroczenie przez bank terminu na wniesienie pozwu o zwrot, dziś czas na kilka słów o trzecim ubiegłotygodniowym orzeczeniu TSUE — że przerwanie biegu przedawnienia roszczeń banku przeciwko kredytobiorcy może wynikać z oświadczenia konsumenta, iż jest świadom skutków stwierdzenia nieważności umowy, w tym obowiązku zwrotu pożyczonej kwoty.
wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 16 kwietnia 2026 r. w/s Falucka (C‑901/24)
[Zasady prawa UE] nie stoją na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą bieg terminu przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy zostaje przerwany przez oświadczenie konsumenta złożone w ramach postępowania wstępnego mającego za przedmiot żądanie stwierdzenia nieważności umowy kredytu zawierającej nieuczciwe warunki, zgodnie z którym to oświadczeniem ów konsument jest świadomy, że z powodu tego stwierdzenia nieważności będzie on zobowiązany do zwrotu świadczenia, które otrzymał od przedsiębiorcy.
opis stanu faktycznego:
- hasłowo: mBank, kredyt indeksowany do CHF, w styczniu 2018 r. do sądu trafia pozew o ustalenie nieważności umowy;
- w toku postępowania kredytobiorca składa oświadczenie (dwukrotnie), iż jest świadoma skutków nieważności umowy kredytu i konsekwencje te akceptuje — że kapitał podlega zwrotowi; sąd nieprawomocnie orzeka o nieważności;
- w grudniu 2022 r. mBank pozywa kredytobiorcę o zwrot wypłaconej kwoty — w odpowiedzi pozwany kredytobiorca podnosi zarzut przedawnienia roszczeń przysługujących bankowi;
art. 123 § 1 pkt 2 kodeksu cywilnego
Bieg przedawnienia przerywa się:
2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje;
art. 117(1) kc
§ 1. W wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności.
§ 2. Korzystając z uprawnienia, o którym mowa w § 1, sąd powinien rozważyć w szczególności: […]
3) charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia.
- a sąd występuje do TSUE z pytaniem o to, czy oświadczenie konsumenta można traktować jako uznanie długu, którego skutkiem jest przerwanie biegu przedawnienia roszczeń banku — który mógł je traktować jako zamiar dobrowolnej spłaty długu — ale z drugiej strony taka sytuacja może naruszać zasadę skuteczności ochrony praw konsumentów (art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w/s nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich);
- a jeśli niekoniecznie tak, to może dałoby się oświadczenie o świadomości obowiązku zwrotu potraktować jako przesłankę pozwalającą odmówić uwzględnienia zarzutu przedawnienia (art. 117(1) par. 2 pkt 3 kc);
wyrok TSUE:
- zasada skuteczności ochrony praw konsumentów, w połączeniu z zasadą proporcjonalności i prawem do sądu, nie może być interpretowana jako zakaz dochodzenia zwrotu świadczenia wynikającego z nieważnej umowy kredytu walutowego;
- zastosowanie przez przedsiębiorcę postanowienia niedozwolonego skutkuje tylko przywróceniem sytuacji prawnej i faktycznej „jak gdyby” nieuczciwego warunku nie było, zatem strony sobie wszystko zwracają; nie jest dopuszczalne zasądzenie tylko zwrotu kwot zapłaconych przez kredytobiorcę, ponieważ prowadziłoby to do jego bezpodstawnego wzbogacenia;
- w orzecznictwie przyjął się pogląd, że w toku procesu konsument powinien złożyć oświadczenie o tym, że następstwa nieważności umowy kredytowej są dlań jasne (tj. będzie musiał zwracać pożyczony kapitał) — celem takiego wymogu jest możliwość wyrażenia dobrowolnej i świadomej zgody dot. skutków prawnych decyzji;
- (bo przecież równie dobrze konsument może chcieć pozostać przy warunkach, które z punktu widzenia prawa są nieakceptowalne, ale z różnych przyczyn, choćby ekonomicznych, będą dlań korzystniejsze — to jest właśnie przyczynek do dyskusji o tym, że cała afera z nieważnością umów to tylko prawnicze didaskalia, w które ubrano problem ekonomiczny);
- nie ma wątpliwości, że strona powodowa dwukrotnie składała oświadczenie, że rozumie i zgadza się na to, że nieważność umowy będzie pociągała za sobą obowiązek zwrotu całej kwoty kredytu;
- nie ma przy tym znaczenia, że motywacją konsumenta było głównie uzyskanie korzystnego orzeczenia, jak też okoliczność, iż przerwanie biegu przedawnienia roszczeń banku nastąpiło niejako ubocznie, a to za sprawą przepisu, który wiąże to z uznaniem długu (art. 123 par. 1 pkt 3 kc);
- bo przecież logiczne jest, że jak ktoś słyszy zapewnienie dłużnika, że dług zostanie uregulowany, to traktuje taką deklarację poważnie — i nawet jeśli wstrzymuje się przez czas jakiś z ew. wytoczeniem powództwa, to nie mogą dotykać go negatywne skutki owej wstrzemięźliwości.
Biorąc pod uwagę taką wykładnię TSUE uznał, iż złożone przez konsumenta przed sądem oświadczenie można traktować jako uznanie długu, a więc jego konsekwencją jest przerwanie biegu przedawnienia roszczeń w zakresie zwrotu pożyczonego kapitału.