Wyrok o film „Jesteś bogiem”: postać fikcyjna nawiązująca do człowieka z krwi i kości a granice swobody twórczej

proces jesteś bogiem paktofonika wyrok

Temat od zawsze gorący: jak granice swobody twórczej mają się do ochrony dóbr osobistych osób, które choćby przypadkowo, pojawiają się w fabule opowieści? Czy osoba, która czuje się pokrzywdzona ukazaniem w krzywym zwierciadle może zwrócić się do sądu z żądaniem ochrony dóbr osobistych? Na te i podobne pytania postaram się coś podpowiedzieć mając wyrok Sądu Apelacyjnego … Dowiedz się więcej

„Nice guys”: recenzja uśmiana, bo film niby o niczym, ale naprawdę warto zobaczyć

nice guys recenzja filmu

Pierwsza po prawie trzech miesiącach recenzja — autentycznie od filmu „Pokój” nie odnotowałem w kinie niczego wartego uwagi — musi być prosta i nienużąca. Mowa moja będzie zatem prosta: niech pójdzie do kina na „Nice guys. Równi goście” ten, kto lubi się dobrze pośmiać na naprawdę dobrym filmie. Bez palenia: nawet jeśli rzecz jest właściwie o niczym … Dowiedz się więcej

„Pokój” — recenzja filmu, który (całe szczęście!) ma happy-end

pokój recenzja filmu

Dzisiejsza recenzja wyjątkowo bez silenia się na fanfaronadę i zbyteczne elukubracje: film „Pokój” jako dzieło całkowicie odmienne od tych, które opisywałem na łamach czasopisma Lege Artis zasługuje na coś więcej niż dostrzeżenie (tudzież jego reżyser Lenny Abrahamson na przyjrzenie się — przyznaję, że w sumie nie znałem, bo „Franka” jakoś przegapiłem). W bardzo dużym skrócie i … Dowiedz się więcej

„Ave, Cezar!” — recenzja skonsternowana, bo film piękny, szkoda, że troszkę o niczym

ave cezar recenzjaave cezar recenzja

Dzisiejszą recenzję pragnę rozpocząć od krótkiego oświadczenia: lubię filmy braci Coen, nawet bardzo. „Big Lebowski”, „Bracie, gdzie jesteś?”, „Co jest grane, Davis?”, „Fargo”, „Hudsucker Proxy”, „To niej jest kraj dla starych ludzi” — właściwie bez względu na to czy to komedia (z drobnymi wyjątkami), czy coś na poważnie, można brać w ciemno. Niestety, z perspektywy … Dowiedz się więcej

„Spotlight” — recenzja (prawie) na klęczkach

spotlight recenzja

Skoro to recenzja, to zacznę od tego, że „Spotlight” jest tym, czym „Big Short” mógłby być, gdyby tematu subprimes kompletnie nie położono (a przy którym banalność i przerost formy nad treścią „Zjawy” aż skrzeczy). „Spotlight” to naprawdę bardzo dobry film pokazujący kulisy pracy prawdziwych dziennikarzy — czyli takich, dla których drążenie poważnych tematów jest najważniejsze … Dowiedz się więcej