Czesko-Saksońska Szwajcaria dla niezaawansowanych (okolice Hohnstein i Kyjov)

Czesko-Saksońska Szwajcaria

Nie każdy lubi lub nie zawsze może rzucić się w wir górskiej wędrówki ze stuprocentowym zapałem — albo pogoda nie taka, albo sił akurat mniej, albo przyplącze się jakaś kontuzja. Dla niepewnych lub ceniących zróżnicowane klimaty idealnym wyborem będzie Czesko-Saksońska Szwajcaria (Góry Połabskie — aka Elbsandsteingebirge lub Labské pískovce), gdzie można znaleźć zarówno urwiste via … Dowiedz się więcej

7 miejscówek w czeskich Sudetach, w które warto wyskoczyć z psem

czeskie Sudety psem

A więc, mieszkańcu Śląska (dla zmyłki zwanego „Dolnym”) — oto nadchodzi majówka i wypadałoby gdzieś wypaść, nieco się sterać (oczywiście później w korpo opowiadać, że to tylko dla wybornego czeskiego ležáka, no i może dla niedocenianego wina z Moraw)? W dodatku tak wyszło, że lubisz góry, po których plączesz się z psem (tj. pies plącze … Dowiedz się więcej

Adršpašskoteplické skály — czyli o wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia

Adršpašskoteplické skály pies

Nie przyszła góra do Mahometa, przyszedł Mahomet do góry… Cztery miesiące przerwy od gór (nie licząc kilku przechadzek po Masywie Ślęży i jakiegoś wypadu w Góry Sowie) oraz sześć miesięcy od ostatniego wyjazdu w Góry Stołowe to dobry czas by nabrać dystansu i apetytu na nowe przygody terenowe. Zgodnie z niepisaną tradycją spóźniony początek sezonu … Dowiedz się więcej

Czy będą ograniczenia wstępu z psem w Tatry słowackie?

owczarek podhalański Baron

Krótko i na temat, bo to chyba jednak nie plotki, a ja przecież ledwie co znów ewangelizowałem (por. „Pies w górach — poradnik”): dyrekcja TANAP nosi się z zamiarem poważnego ograniczenia możliwości wejścia w słowacką część Tatr z psami. Wszystko to za sprawą projektu nowego regulaminu, który przynosi magiczną listę i szkic 65 odcinków szlaków, … Dowiedz się więcej

Góry Sowie — zimą i z psem :-)

Góry Sowie zimą

To samo miejsce, podobny czas — a wszystko jakże inne. Ubiegłoroczne szlajanie się po górach zaczęliśmy od położonego najbliżej sudeckiego pasma, ku mojemu zaskoczeniu początek stycznia był ciepły, dżdżysty, mocno jesienny. Pięćdziesiąt trzy tygodnie później postanowiliśmy obadać jak Góry Sowie wyglądają w zimowej szacie. Było pięknie, czyli tak jak lubię najbardziej: wyraźny mróz, prawie bezchmurne niebo, … Dowiedz się więcej