Góry Sowie — zimą i z psem :-)
To samo miejsce, podobny czas — a wszystko jakże inne. Ubiegłoroczne szlajanie się po górach zaczęliśmy od położonego najbliżej sudeckiego pasma, ku mojemu zaskoczeniu początek stycznia był ciepły, dżdżysty, mocno jesienny. Pięćdziesiąt trzy tygodnie później postanowiliśmy obadać jak Góry Sowie wyglądają w zimowej szacie. Było pięknie, czyli tak jak lubię najbardziej: wyraźny mróz, prawie bezchmurne niebo, … Dowiedz się więcej