Czy sklep musi przykleić nalepkę o możliwości płatności kartą — i czy wówczas taką płatność musi przyjąć?

Nie ma głupich pytań — ja się postaram, żeby nie było głupich odpowiedzi. Dziś zatem na tapetę idzie pytanie: czy nalepka o przyjmowaniu płatności kartą jest obowiązkowa — czy też sprzedawca ma zupełną dowolność jeśli chodzi i informowanie klientów o akceptacji kart płatniczych?
I przy okazji: czy nalepka „VISA / MasterCard” oznacza, że sprzedawca musi przyjąć taki rodzaj karty?


obowiązkowa nalepka płatności kartą

Nalepka o przyjmowaniu płatności kartą jest obowiązkowa (fot. Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Najkrócej rzecz ujmując odpowiedź brzmi: tak, sklep ma obowiązek przykleić nalepkę o możliwości płatności kartą, a obowiązek ten wynika ustawy o usługach płatniczych, która nakazuje oznaczenie punktu działalności — w sposób umożliwiający „jednoznacznie ustalenie” — jakiego rodzaju instrumenty płatnicze, zwłaszcza karty, są akceptowane.

art. 59g ustawy o usługach płatniczych
Akceptant oznacza miejsce, w którym prowadzi działalność, w sposób umożliwiający jednoznaczne ustalenie, przy użyciu jakich instrumentów płatniczych możliwe jest dokonanie transakcji płatniczej w ramach prowadzonej przez niego działalności, w szczególności wskazuje zakres akceptowanych kart płatniczych.

Jak widać przepis nie mówi dokładnie o naklejkach z logotypami organizacji kartowych czy innych blików — istotne jest wyraźne wskazanie, iż u danego akceptanta klient może dokonać zapłaty konkretnym rodzajem karty czy innego gadżetu.

Tylko pozornie trudniejsza jest odpowiedź na pytanie czy informacja o akceptacji kart płatniczych jest dla przedsiębiorcy wiążąca — czyli czy można odmówić przyjęcia płatności kartą jeśli w sklepie jest terminal (a na drzwiach stosowna informacja)? 

Tu moje zdanie nie zmieniło się od lat — pomijając nawet rozważania czy sposób przyjęcia zapłaty może być rozumiany jako oferta (art. 66 par. 1 kc), uważam, że akceptant może odmówić przyjęcia płatności kartą (i zażądać np. gotówki) wyłącznie w ściśle określonych przypadkach (art. 59e uup).

art. 59e ustawy o usługach płatniczych
Odmowa przyjęcia zapłaty przez akceptanta może nastąpić w przypadku:
1) upływu terminu, do którego jest możliwe korzystanie z instrumentu płatniczego;
2) zablokowania instrumentu płatniczego;
3) niezgodności podpisu osoby upoważnionej do używania instrumentu płatniczego na instrumencie płatniczym identyfikującym taką osobę z podpisem na dokumencie obciążeniowym;
4) odmowy okazania dokumentu stwierdzającego tożsamość w przypadku, o którym mowa w art. 59f ust. 1;
5) stwierdzenia posługiwania się instrumentem płatniczym przez osobę nieuprawnioną;
6) braku możliwości dokonania akceptacji transakcji płatniczej.

W każdym innym przypadku akceptant — czyli ten kto informuje, że płatności kartami przyjmuje — nie ma prawa odmówić przyjęcia zapłaty kartą płatniczą.

Spytacie mnie o sankcje, których w ustawie o usługach płatniczych nie ma? Nie ma, ale przypominam, że zakazane jest stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych — m.in. wprowadzanie konsumentów w błąd w sposób, który „może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął” (art. 5 ust. 1 upnpr). Zaś „decyzja dotycząca umowy” zdefiniowana jest m.in. poprzez „sposób i na jakich warunkach dokona zakupu, zapłaci za produkt w całości lub w części” (art. 2 pkt 7 upnpr).

Q.E.D.

12 comments for “Czy sklep musi przykleić nalepkę o możliwości płatności kartą — i czy wówczas taką płatność musi przyjąć?

  1. janusz płatności
    10 października 2017 at 09:40

    Czyli „płatność kartą od 20 złotych” spełnia wymogi poinformowania konsumenta. ;-)

    • maho
      10 października 2017 at 10:04

      to już chyba rzadkość.

      w dobie płatności bezstykowych, chyba nawet najbardziej wrogo nastawieni do prowizji zauważyli że sekwencja „zbliżeniowo” + pik + do widzenia jest kilka razy szybsza i mniej kłopotliwa niż grzebanie się w drobnych.

      • b52t
        10 października 2017 at 10:27

        Aczkolwiek ostatnio dowiedziałem się, że w lokalnym sklepie nie mogłem zapłacić 95 groszy kartą, bo terminal nie przyjmie. (akurat nie miałem drobnych).

        • 10 października 2017 at 10:52

          Tak, dużo terminali ma ustawiony minimalny próg (1,00 lub 1,01 zł — dokładnie nie pamiętam :)

          • Mariusz Herich
            10 października 2017 at 20:55

            „Nie przyjmujemy kart bo terminal się popsuł” i tyle.

            • 10 października 2017 at 21:05

              Chyba nie ma obowiązku wystawiania terminali. A chowanie go przed klientami to strata, bo opłaty i tak są.

  2. Edi
    30 października 2018 at 14:42

    Co w sytuacji gdy terminal nie działa z przyczyn technicznych, a klient nie ma gotówki?

    • Olgierd Rudak
      30 października 2018 at 15:08

      No pewnie nic — a prawnik powie „czynność nie dochodzi do skutku”.

      • Edi
        31 października 2018 at 09:38

        Czyli jak klient zjadł kolację w restauracji i chce zapłacić, a akceptant nie przyjmuje płatności to klient może sobie iść do domu? Bo to że czynność nie dochodzi do skutku to już problem po stronie akceptanta.

  3. Olgierd Rudak
    31 października 2018 at 11:48

    A, w restauracji (bo mogłoby jeszcze być w sklepie); w restauracji to już musi zapłacić, bo rzeczywiście zwyczajowo w restauracji płaci się po posiłku — umowa została przez konsumenta (dosłownie) skonsumowana, teraz należy uregulować rachunek.
    Więc tak, ma zapłacić :)

    • Edi
      1 listopada 2018 at 13:53

      No ale co w sytuacji gdy klient chce zapłacić, a kelnerka odmawia przyjęcia płatności kartą (bo np. ma awarie terminala) .

      • Olgierd Rudak
        1 listopada 2018 at 15:35

        Jest pewnego rodzaju pat, który (wierzę, że to się zdarza) jakoś strony muszą rozwiązać. Moim zdaniem:

        • jeśli nie było wcześniej informacji o awarii — restauracja musi jakoś z tego wybrnąć (lub pomóc klientowi wybrnąć), np. zaufać, że ten pójdzie do bankomatu i wróci z kasą (gorzej, jeśli karta nie nadaje się do bankomatu — np. ja prawie nigdy nie mam przy sobie karty, której mógłbym użyć w bankomacie);
        • jeśli była taka informacja — ambaras ma klient, który zlekceważył sygnał. Wówczas albo restauracja znów musi mu zaufać, albo — jeśli klient gra u siebie — można mu pozwolić wykonać telefon do przyjaciela, celem pożyczenia pieniędzy.

        Poza tym jest ryzyko pewnego rodzaju pata, więc ktoś musi wykonać posunięcie jako pierwszy.
        Prawnik raczej tu nie poradzi :)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.