Zgoda na potrącenie należności z wynagrodzenia (art. 91 kp) może dotyczyć tylko znanych i istniejących roszczeń pracodawcy

Czy zgoda na potrącenie należności z wynagrodzenia przysługującego pracownikowi może odnosić się do umowy, która określa sposób obliczenia tej należności? Czy jednak taka zgoda ma charakter blankietowy, a więc jest nieważna — zaś prawidłowa zgoda powinna wskazywać konkretną i istniejącą kwotę, która należy się pracodawcy?
A przy okazji: czy Państwowa Inspekcja Pracy może nakazać pracodawcy wypłacenie wynagrodzenia należnego pracownikowi, czy jest to tylko kwestia, o której może rozstrzygać sąd pracy? I czy skarga kasacyjna od wyroku WSA może być oparta na zarzucie nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego?

wyrok NSA z 16 lipca 2020 r. (I OSK 3015/19)
Bez świadomości wielkości długu i istnienia przesłanek odpowiedzialności nie może być ważne wyrażenie zgody przez pracownika na dokonywanie potrąceń z jego wynagrodzenia, wobec czego zgoda pracownika, o jakiej mowa w art. 91 kp, nie może być „blankietowa”, czyli dokonana bez odniesienia się do konkretnej, znanej już należności oraz do skonkretyzowanej kwoty.

Orzeczenie dotyczyło skargi pracodawcy na wydaną przez okręgowego inspektora pracy decyzję, w której nakazano wypłacić pracownikowi całość wynagrodzenia — całość, tj. resztę pozostałą po nieuzasadnionym potrąceniu z wynagrodzenia (chodziło o kwotę 6,5 tys. złotych).

art. 11 pkt 7 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy
W razie stwierdzenia naruszenia przepisów prawa pracy lub przepisów dotyczących legalności zatrudnienia właściwe organy Państwowej Inspekcji Pracy są uprawnione odpowiednio do:
7) nakazania pracodawcy wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę, a także innego świadczenia przysługującego pracownikowi; nakazy w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu;

Spór dotyczył użytkowania przez pracownika służbowego samochodu dla celów prywatnych. W umowie określono stawkę za prywatne jazdy na 0,8358 złotych za 1 kilometr (w/g wskazań czujnika GPS); pracownik pojeździł, chlebodawca potrącił; jednak zdaniem PIP pracodawca może dokonywać potrąceń innych niż określonych w ustawie (art. 87 kp) tylko za zgodą wyrażoną na piśmie — a zawarcie umowy nie oznacza zgody na potrącenie. Potrącenie może bowiem dotyczyć wierzytelności niewymagalnych, ale zgoda na potrącenie nie obejmuje wierzytelności przyszłych, bo te nie są wierzytelnościami.
Zdaniem pracodawcy taka umowa stanowiła oświadczenie woli, które w wystarczający, świadomy i wyraźny wyraża zgodę pracownika na potrącenie kosztów używania samochodu obliczonych w określony sposób.

art. 91 par. 1 kodeksu pracy
Należności inne niż wymienione w art. 87 § 1 i 7 mogą być potrącane z wynagrodzenia pracownika tylko za jego zgodą wyrażoną na piśmie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny nie podzielił argumentów spółki. Pojęcie potrącenia wynagrodzenia w prawie pracy różni się od potrącenia w rozumieniu kodeksu cywilnego (art. 498 kc). Pracodawca może potrącić z przysługującej pracownikowi pensji tylko określone należności, natomiast w pozostałym zakresie wymagana jest pisemna zgoda pracownika. Zgoda na potrącenie należności z wynagrodzenia pracowniczego nie może być blankietowa — powinna dotyczyć konkretnej, istniejącej wierzytelności.
Tymczasem sytuacja wyglądała następująco: firma poinformowała pracownika o potrąceniu kosztów używania służbowego samochodu na podstawie zawartej umowy; oświadczenie podpisał członek zarządu spółki, ale podpisu pod nim nie złożył pracownik, co oznacza, że nie wyraził zgody na potrącenie określonej kwoty z należnego mu wynagrodzenia. Zgody takiej nie zastępuje także wcześniejsze zawarcie umowy — bo oznaczałoby to zgodę na potrącenie przyszłej (nieistniejącej) wierzytelności (wyrok WSA w Szczecinie z 19 czerwca 2019 r., II SA/Sz 428/19).

W skardze kasacyjnej pracodawca zarzucił błędne potraktowanie umowy jako zgody blankietowej, ponieważ przy prawidłowej wykładni (art. 65 kc) staje się oczywiste, że wyliczenie potrąconej należności było oparte o konkretną, przejrzystą, stałą i niezmienną podstawę (stawkę), w sposób rzetelny oraz niebudzący wątpliwości (czujnik GPS), zaś wysokość kwoty zależała tylko i wyłącznie od działania pracownika (od tego ile pojeździł służbowym autem w prywatnych interesach). Co więcej w obliczu sporu o wypłatę wynagrodzenia PIP nie ma prawa do wydawania decyzji nakazującej jego wyrównanie.

Naczelny Sąd Administracyjny skonstatował, iż liczne uchybienia skargi kasacyjnej czynią ją w znacznej mierze bezcelową. Raz, że kasacyjny zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego (art. 174 pkt 1 ppsa) musi polegać na wskazaniu konkretnego przepisu, który WSA naruszył (np. art. 145 par. 1 pkt 1 lit. a ppsa). Dwa, że zarzut taki wymaga wykazania, iż stan faktyczny nie odpowiada hipotezie normy prawnej. Obowiązkiem strony jest więc wskazanie prawidłowej wykładni zakwestionowanej regulacji, jednak wyłącznie w oparciu o ustalony w sprawie stan faktyczny, a nie stan faktyczny, który zdaniem strony jest prawidłowy (wyrok NSA z 13 sierpnia 2013 r., II GSK 717/12). Trzy, że próba podważenia „ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji nie może następować przez zarzut naruszenia prawa materialnego” — taki zarzut będzie zawsze bezskuteczny (wyrok NSA z 29 stycznia 2013 r., I OSK 2747/12). Strona, która zamierza prowadzić polemikę opartą na zarzucie błędnej wykładni przepisów musi uprzednio obalić ustalenia, do których norma się odnosi (dowieść wadliwości ustaleń dotyczących stanu faktycznego).
W konsekwencji zarzut naruszenia przepisu, który wprost zezwala PIP na nakazanie wypłacenia pracownikowi wynagrodzenia (art. 11 pkt 7 uPIP) jest całkowicie nietrafny: nie dość, że w świetle art. 11 pkt 7 ustawy o PIP nie ma wątpliwości co do kompetencji organu; to w dodatku kwestia sporu o wysokość wynagrodzenia jest elementem stanu faktycznego, a więc zarzut ten należy uznać wyłącznie jako zwykłą polemikę z ustaleniami WSA, która jest niedopuszczalna w skardze kasacyjnej (por. „Skarga kasacyjna nie służy do podważania ustalonych faktów lub polemiki z dowodami”).

Odnosząc się natomiast do meritum sprawy NSA (znów wypominając autorowi skargi, że odniósł ją do „art. 97 kp”, podczas gdy na ten przepis składają się dwa paragrafy — to kolejna wada pisma, która nie powinna przydarzyć się profesjonalnemu pełnomocnikowi) podkreślił, iż w judykaturze nie budzi wątpliwości, że skoro przepisy dotyczące ochrony wynagrodzenia pracowniczego mają charakter bezwzględnie obowiązujący, to pracownik wyrażający zgodę na potrącenie powinien mieć świadomość istnienia i wysokości długu, a także przesłanek odpowiedzialności. Przedmiotem potrącenia mogą być tylko i wyłącznie należności znane i istniejące (określone co do wysokości) — natomiast zgoda na potrącenie należności z wynagrodzenia nie może dotyczyć roszczeń, które mogą powstać w przyszłości (zgoda blankietowa). 

Oznacza to, że skoro pracownik nie wyraził zgody na potrącenie z jego wynagrodzenia konkretnej kwoty, nawet jeśli należność ta została obliczona w sposób określony umową o korzystanie z auta — pracodawca nie miał prawa potrącić żadnych pieniędzy, zatem decyzja PIP nakazująca wypłacenie wynagrodzenia w kwocie wynikającej z umowy o pracę jest prawidłowa.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze