Heinrich Fraenkel, Roger Manvell, „Goebbels. Życie i śmierć” [recenzja]

Największa zbrodnia byłaby tylko zwykłą zbrodnią, gdyby nie jej współuczestnicy. Przecież liczy się nie tylko ten, kto wielkiej zbrodni dokona, ale także organizatorzy: ten, kto ją przygotuje i zaplanuje, a także ten, kto przygotuje podbudowę; ważni są także dalecy odbiorcy zbrodni, którzy muszą powiedzieć „to było inaczej”, „to wcale nie tak”, „miał sporo racji”, „wina leży po obu stronach”. Gdyby współczesna napaść Rosji na Ukrainę działa się kilka dekad temu, a bohater dzisiejszej książki pracowałby na Kremlu, jego rolą byłoby przekonać Orbána, że sojusz z bandytami może się opłacić, a Luli przypomnieć, że ruchy marksistowskie zawsze mogły liczyć na kasę z Moskwy, więc warto przywalić tekstem w rodzaju „ten facet [Zełenski] jest tak samo odpowiedzialny za wojnę jak Putin. Ponieważ na wojnie nie ma jednej winnej osoby”.
Takie, wcale niewesołe, myśli naszły mnie po lekturze biografii wielkiego manipulanta i propagandzisty — książce „Goebbels. Życie i śmierć” autorstwa Heinricha Fraenkela i Rogera Manvella.

W skrócie, bo i książka jest raczej z tych krótszych:

  • zaczynając od tego, czego nie ma w książce, a co jest równie interesujące jak jej treść: od samej książki i jej autorów. Otóż Heinrich Fraenkel był Niemcem żydowskiego pochodzenia, rówieśnikiem Goebbelsa (urodził się w 1897 r. w mieście Lissa), opuścił Rzeszę po dojściu do władzy nazistów, natomiast Roger Manvell był nieco młodszym Brytyjczykiem — łączy ich to, że na co dzień pracowali w przemyśle filmowym; ciekawe też jest to, że książka powstała 60 lat temu, dzięki czemu autorzy nie musieli poprzestać na kwerendach — zamiast tego udało im się porozmawiać z wieloma świadkami opisywanych wydarzeń;
  • wracając ad rem, czyli do doktora Josepha Goebbelsa („najinteligentniejszego” nazistowskiego dygnitarza, jak określa się go w książce) i niedawnych rozważań jakie to okoliczności mogą mieć wpływ na to, że ktoś staje się zupełnym draniem: młody Josef (bo tak pisał swe imię przez pierwsze lata) wywodził się z niezamożnego domu i bardzo cierpiał przez swą cherlawość i niepełnosprawność — „brak wiary w siebie stał się istotnym elementem kształtującej się osobowości” — więc te słabostki rekompensował sobie czytaniem książek i ćwiczeniem pamięci, a wkrótce… licznymi podrywami;
  • w świecie literatury niespecjalnie mu się udało (autorzy cytują jednego z wydawców, który mówi, że gdyby wiedział czym to się skończy, to może nie odrzuciłby dzieła złożonego przez młodzieńca — schemat nieprawdopodobnie podobny do pewnego niespełnionego wiedeńskiego pacykarza…) — rychło okazało się jednak, że wyrobione przymioty przydały się w politycznym oratorstwie; początkowo lekko komunizując, poprzez Deutschvölkische Freiheitspartei, Goebbels wkrótce doszlusował do braci Strasserów (którzy zachwycili się jego tyradą, iż „przywódcy nie znają w ogóle ludu. Obawiają się socjalizmu, a ja jestem przekonany, że tylko określone połączenie socjalizmu i nacjonalizmu zbawi Niemcy. [Gregor Strasser] jest prawdziwym socjalistą i jego synteza socjalistycznych ideałów i narodowych uczuć powinna zostać przyjęta przez nas, narodowych socjalistów”);
  • no właśnie: Joseph Goebbels niewątpliwie do końca swego żywota pozostał w głębi serca lewicowym rewolucjonistą i radykalnym socjalistą (Führer był raczej lawirantem, co nierzadko oburzało idealistycznie nastawionych nazistów); udało mu się wprawdzie w odpowiednim momencie porzucić Strasserów, by nie tylko ocalić głowę, ale nawet uzasadnić Nacht der langen Messer, na ministerialnym stołku i jako poczytny autor zarabiał całkiem nieźle — ale przecież to on głosił, że tylko przykręcenie śruby bogaczom i urawniłowka pozwolą wzmóc wysiłek wojenny (nb. był to element jego grubszego hasła — iż „TOTALER KRIEG – KÜRZESTER KRIEG”) — no i przede wszystkim był idealnym oportunistą i manipulantem, który do każdego swego przemówienia przystępował z precyzyjnie zakreślonym scenariuszem, ale też potrafił reagować na reakcje publiki;
  • Goebbelsowi nie można też odmówić niemałej dozy odwagi (mały, ale wariat) — wszakże to on, do końca, jako Gauleiter Berlina, wspierał mieszkańców bombardowanego miasta obecnością na jego gruzach (a Hitler przemykał limuzyną o szczelnie zasłoniętych oknach);
  • a jeśli ktoś uważa, że porównanie do sytuacji w Ukrainie jest przesadzone, autorzy cytują dyrektywę pióra ministra (z okolic wystąpienia Niemiec z Ligii Narodów): „zewnętrznemu światu nasza propaganda musi przedstawić Niemcy jako kraj pragnący jedynie pokojowego rozwiązania wszystkich nierozstrzygniętych dotąd problemów (…) Wszyscy, którzy nie zgadzają się na spełnienie słusznych żądań Niemiec, powinni zostać w umiejętny sposób obwinieni o niepowodzenia procesu pokojowego (…) Musimy przekonać przynajmniej część zagranicznej opinii publicznej, że Niemcom nie pozostawiono innego rozwiązania i dlatego sięgają po to, co się im należy”; w tej szeptanej propagandzie wykorzystywano nie tylko żurnalistów (przypomnijmy, że Stalin potrafił nieźle hołubić amerykańskich korespondentów — tych, którzy dobrze wiedzieli gdzie leżą konfitury), ale też pozornie niezależne organizacje społeczne zajmujące się podprogową indoktrynacją (wypisz-wymaluj sowiecka dezinformacja), etc., etc.;
  • Goebbels-kobieciarz (romans z Lídą Baarovą prawie skończył się rezygnacją z ministerialnego urzędu), przykładny mąż i ojciec szóstki dzieci (Helga, Hildegarda, Helmut, Hedwiga, Holdine, Heidrun) — który nie potrafił sobie wyobrazić życia tych dzieci w pokonanych Niemczech… jeśli ktoś chciałby potwierdzenia tezy, że nadgorliwość jest gorsza od nazizmu, to ten epizod nadaje się najlepiej…

Na koniec swego żywota Joseph Goebbels dostąpił najwyższego zaszczytu — przez całe dwa dni pełnił funkcję Kanclerza Rzeszy — i to niech będzie jeszcze jedną przestrogą, bo nawet finis coronat opus, to nie zawsze non omnis moriar.

(Heinrich Fraenkel, Roger Manvell, „Goebbels. Życie i śmierć”, [’Doctor Goebbels His Life and Death’], tłum. Michał Kompanowski, Wydawnictwo RM, na papierze 304 strony)

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze
3
0
komentarze są tam :-)x