Czy przepis jest normą prawną, a norma prawna jest przepisem, więc przepis i norma prawna to synonimy i po co to komu było? Czy sąd, który odczytuje przepis inaczej, niż inny sąd, nie zna się na prawie, a jego orzeczenie jest wadliwe? Czy zatem sytuacja, iż sąd prezentuje pogląd sprzeczny z wykładnią przedstawioną przez inny sąd oznacza niezgodność wyroku z prawem, a więc stanowi podstawę odpowiedzialności deliktowej Skarbu Państwa? I, wcale nie na marginesie: czy szukając jedynie słusznej wykładni prawa należy czytać tylko wyroki Sądu Najwyższego? Czy jednak jurysprudencję tworzą też orzeczenia sądów powszechnych?
wyrok Sądu Najwyższego z 23 października 2025 r. (II CNPP 4/23)
Dokonanie przez sąd wyboru jednego z dwóch wykluczających się poglądów na dane zagadnienie prawne nie może stanowić o niezgodności z prawem orzeczenia zgodnego z tym poglądem, jeśli oba stanowiska są reprezentowane, w sposób umotywowany, w judykaturze lub w nauce prawa.
opis stanu faktycznego:
- orzeczenie zostało wydane w sprawie ze skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia dotyczącego odpowiedzialności odszkodowawczej za wypadek drogowy;
- upraszczając nieco: po wypadku ubezpieczyciel dobrowolnie wypłacił poszkodowanemu kwotę 9,5 tys. zł;
- samochód został naprawiony w nieautoryzowanym serwisie, z użyciem nieoryginalnych części zamiennych, za 14,6 tys. zł;
art. 361 § 1 kodeksu cywilnego
Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.
art. 363 § 1 kc
Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. […]
- jednak poszkodowany (ściśle rzecz ujmując: firma, która odkupiła odeń roszczenia) dysponował kosztorysem, z którego wynikało, iż rzeczywista wysokość szkody wynosi przeszło 21 tys. zł, zatem wytoczył powództwo o brakujące 12 tys. zł;
wyrok sądu:
- sąd uznał, że skoro koszt naprawy wyniósł 14,6 tys. zł, a wartość auta się nie zmieniła, to wartość szkody równa jest różnicy pomiędzy tą kwotą, a kwotą już wypłaconą;
- stwierdzając, iż skoro samochód został doprowadzony do stanu jak sprzed wypadku, to roszczeń nie sposób wywodzić z hipotetycznego kosztorysu, sąd prawomocnie uwzględnił powództwo — aczkolwiek tylko w części, tj. co do kwoty 5,1 tys. zł;
skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia:
- we wniesionej skardze strona powodowa zarzuciła błędną ocenę, że po naprawie pojazdu wysokość szkody można odnosić wyłącznie do kwoty na fakturze — bo przecież orzecznictwo mówi, że skoro szkoda powstaje w momencie zdarzenia wywołującego szkodę, to zdarzenia późniejsze (w tym decyzja o reperacji, jak i wynikające z tego koszty) na wysokość szkody wpływu nie mają (por. uchwała 7 sędziów SN z 11 września 2024 r., III CZP 65/23);
- a przecież pogląd sądu sprzeczny z wykładnią dokonaną przez inny sąd (może i Sąd Najwyższy) oznacza, iż wyrok był niezgodny z prawem;
- (mam nadzieję, że to nie było auto marki Škoda);
wyrok Sądu Najwyższego:
- stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku sądu odwoławczego jest instrumentem pozwalającym dochodzić od Skarbu Państwa odszkodowania za delikt spowodowany wydaniem prawomocnego orzeczenia;
- w judykaturze przyjmuje się jednak, iż przesłanka niezgodności orzeczenia z prawem musi uwzględniać specyfikę orzekania i istoty władzy sądowniczej;
- co oznacza, że dla stwierdzenia niezgodności orzeczenia z prawem konieczne jest wykazanie kwalifikowanego, elementarnego i oczywistego naruszenia norm prawa materialnego lub proceduralnego (por. „Czy można podważać prawomocny wyrok jako sprzeczny z prawem powołując się na późniejszą uchwałę SN?”);
art. 424(1) § 1 kodeksu postępowania cywilnego
Można żądać stwierdzenia niezgodności z prawem prawomocnego wyroku sądu drugiej instancji kończącego postępowanie w sprawie, jeżeli przez jego wydanie stronie została wyrządzona szkoda, a zmiana lub uchylenie tego wyroku w drodze innych środków prawnych przysługujących stronie na podstawie kodeksu nie było i nie jest możliwe.
art. 417 (1) § 2 kc
Jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Odnosi się to również do wypadku, gdy prawomocne orzeczenie lub ostateczna decyzja zostały wydane na podstawie aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą.
- jednakże sytuacja, w której sąd bierze pod uwagę określony pogląd, sprzeczny z wykładnią prezentowaną przez inne sądy, i który okazuje się nieprawidłowy, nie jest kwalifikowaną niezgodnością z prawem w rozumieniu art. 424(1) kpc;
- stąd też SN nie kontroluje zaskarżonego orzeczenia w sposób analogiczny do kontroli kasacyjnej lub instancyjnej — zamiast tego bada, czy ewentualne uchybienie jest tak rażące, że wydany wyrok nie mieści się w swobodzie sędziowskiej, a więc stanowi przypadek sprzecznego z prawem sprawowania władzy publicznej;
- odnosząc te uwagi do meritum sporu SN przyznał, że kwestia sposobu liczenia szkody w odniesieniu do ubezpieczeń komunikacyjnych budzi istotne rozbieżności w orzecznictwie: część sądów przyjmuje, że jeśli auto zostało naprawione, to wysokość szkody równa jest należności za naprawę (podobne wątpliwości budzi np. sprzedaż pojazdu w stanie uszkodzonym, por. postanowienie SN z 16 maja 2019 r., III CZP 86/18);
- pogląd konkurencyjny głosi, iż możliwe jest przyznanie hipotetycznych kosztów naprawy, wynikających z oszacowania, nawet jeśli samochód został już naprawiony i koszt tej naprawy jest znany — bo szkoda ma charakter dynamiczny i jej rozmiar może się zmienić po zdarzeniu (por. postanowienie SN z 20 lutego 2019 r., III CZP 91/18);
- summa summarum nie sposób jednoznacznie powiedzieć, by pogląd sądu był sprzeczny z jedynie słuszną wykładnią — bo jedynie słusznej wykładni nie ma (wszakże sąd prawa nie pisze, on je tylko stosuje) — a więc ani stanowisko strony powodowej nie jest jednoznacznie prawidłowe, ani też zaskarżony wyrok nie jest jednoznacznie sprzeczny z prawem;
- wcale nie na marginesie: nie chodzi tu skądinąd tylko o orzecznictwo SN, lecz o całościowy dorobek sądów, w tym sądów powszechnych, które przecież co do zasady nie są związane poglądami SN, nawet wyrażonymi w formie uchwały (por. „Czy sąd powszechny związany jest uchwałą SN, której nadano moc zasady prawnej?”);
- mało tego: chociaż zadaniem SN jest dbałość o jednolitość orzecznictwa, to przecież nierzadko owej jednolitości brak nawet orzecznictwu SN — więc tym bardziej trudno powoływać się na konkretny wyrok (lub falę wyroków) jako potwierdzenie tezy, iż jakaś kwestia została rozstrzygnięta w sposób jednolity.
Stwierdzając, iż pogląd sądu sprzeczny z wykładnią przepisu dokonaną przez Sąd Najwyższy nie oznacza sprzeczności orzeczenia z prawem — SN skargę oddalił.