Krótko i na temat, bo przecież prawo do wyklikania odstąpienia od umowy było już anonsowane przez rząd rok temu… Tamten projekt padł, ponoć wskutek gmatwania przez UOKiK, a ponieważ dyrektywa nie zając, więc kiedyś trzeba się nią zająć — na stole pojawił się kolejny projekt ustawy o zmianie ustawy o prawach konsumenta oraz ustawy o konsumenckiej pożyczce lombardowej.
Pomijając detale i didaskalia:
- po pierwsze primo jeśli umowa została zawarta przez internet, konsument ma mieć prawo odstąpienia od niej przez internet — poprzez wyklikanie sobie stosownego oświadczenia;
art. 30a ust. 1 ustawy o prawach konsumenta [projekt]
W przypadku umów zawieranych na odległość za pośrednictwem interfejsu internetowego konsument może odstąpić od umowy zawartej na odległość przez złożenie przedsiębiorcy oświadczenia o odstąpieniu od umowy również przy wykorzystaniu funkcji odstąpienia od umowy. Oświadczenie może dotyczyć wybranych towarów lub usług.
- po drugie primo przedsiębiorca będzie miał obowiązek udostępnić funkcję wyklikania odstąpienia od umowy „co najmniej” w tym samym interfejsie internetowym, przy wykorzystaniu którego konsument umowę zawarł — w sposób „wyróżniony i łatwo dostępny” — przez cały okres, w którym konsument ma prawo skorzystać z prawa odstąpienia;
- zaś funkcja pozwalająca wyklikać sobie odstąpienie od umowy będzie musiała być oznaczona słowami „Odstąp od umowy tutaj” lub innym równoznacznym jednoznacznym sformułowaniem (per analogiam do „zamówienie z obowiązkiem zapłaty”);
- sposób oprogramowania interfejsu powinien umożliwiać konsumentowi wypełnienie stosownego oświadczenia, w tym wpisanie imienia i nazwiska, identyfikację umowy;
- po otrzymaniu odstąpienia od umowy sklep / usługodawca będzie miał obowiązek przekazać konsumentowi potwierdzenie otrzymania oświadczenia na trwałym nośniku (z oznaczeniem „potwierdź odstąpienie od umowy”);
- nieco na marginesie: wśród obowiązków przedkontraktowych związanych z zawarciem na odległość umów dotyczących usług finansowych pojawić ma się wymóg udzielenia wyjaśnień dotyczących usługi finansowej, w tym usług dodatkowych;
- zarazem projekt wprowadza wyraźny zakaz stosowania „dark patterns” przez przedsiębiorców świadczących usługi finansowe, tj. rozwiązań mających na celu manipulację lub wprowadzanie w błąd konsumentów, w szczególności wyróżniania określonych opcji do wyboru, wielokrotnego, ponownego żądania wyboru („przez prezentowanie wyskakujących okienek, które zakłócają środowisko użytkownika”) jak też procedury rezygnacji z usługi trudniejszej niż procedura subskrypcji.
A wszystko to już po 30-dniowym vacatio legis, rzecz jasna licząc nie wiadomo od kiedy.