UOKiK nałożył na Volkswagena 120 mln złotych kary na za okłamywanie klientów w/s afery „Dieselgate”

To jest z pewnością motoryzacyjny news sezonu: UOKiK stwierdził, iż wprowadzanie klientów w błąd co do stosowania w silnikach EA 189 montowanych w samochodach koncernu Volkswagen „oprogramowania optymalizującego” emisję tlenków azotu stanowi praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów — i w wydanej decyzji nr DOZIK 2/2020 nałożył na spółkę Volkswagen Group Polska sp. z o.o. karę w wysokości przeszło 120 mln złotych.


uokik volkswagen dieselgate

To nie był diesel, proszę Państwa (fot. Magdalena Rudak, CC-BY-SA 3.0)


Zakwestionowane przez UOKiK godzące w zbiorowe interesy konsumentów praktyki polegały na:

  • rozpowszechnianiu w reklamach, katalogach oraz w treści wyciągów z homologacji lub świadectw zgodności WE  nieprawdziwych informacji o ekologicznych rozwiązaniach stosowanych w dieslach marek Volkswagen, SEAT, Skoda i Audi, mimo tego, że silniki przekraczały limity emisji tlenków azotu (NOX) wskazane w normie Euro 5 — co stanowi nieuczciwą praktykę rynkową (art. 5 ust. 1 upnpr w zw. z art. 5 ust. 3 pkt 2 upnpr w zw. z art. 4 ust. 2 upnpr);
  • kierowaniu do dealerów sprzedających samochody Volkswagen, Skoda, Audi i SEAT wytycznych co do rozpatrywania składanych reklamacji z tytułu rękojmi poprzez „sugerowanie stosowania rozwiązań polegających na automatycznym uznawaniu reklamacji za nieuzasadnione”, co jest działaniem sprzecznym z dobrymi obyczajami, narusza art. 576(1) par. 1 kc), a przez to stanowi nieuczciwą praktykę rynkową (art. 4 ust. 1 upnpr).

Nałożona przez UOKiK na Volkswagena kara pieniężna za „Dieselgate” (de facto zarzutów jest cztery i tyle samo kar — trzykrotnie po 15,6 mln złotych i jedna w wysokości 73,7 mln złotych) to nie wszystko. Otóż zgodnie z decyzją koncern będzie musiał wysłać do każdego konsumenta, który kupił w Polsce od autoryzowanego dealera samochód wyposażony w silnik o zapłonie samoczynnym typu EA 189 EU 5 list polecony informujący o zakwestionowaniu przez Urząd działań (a także zamieścić treść decyzji na stronach internetowych www.volkswagen.pl, www.vwuzytkowe.pl, www.seat-auto.pl, www.skoda-auto.pl, www.audi.pl.

Zamiast komentarza: decyzja oczywiście nie rozwiązuje jakichkolwiek problemów posiadaczy samochodów wyposażonych w „oprogramowanie optymalizujące” emisję tlenków azotu. Nałożona na koncern kara nie będzie miała najmniejszego bezpośredniego przełożenia na ewentualne toczące się spory, na ewentualnie zapłacone przez VAG pieniądze nie mają też co liczyć właściciele tych TDI — natomiast rzecz jasna wyrażone w niej tezy powinny pośrednio pomóc w przypadku sporów indywidualnych (które wszakże co do zasady mogą dotyczyć tylko dealerów, bo to oni formalnie są sprzedającymi).
Zwracam też uwagę, że UOKiK nie formułuje żadnych zarzutów, które mogą posłużyć do zbudowania jakiejkolwiek odpowiedzialności odszkodowawczej koncernu lub dealerów (odrzucanie z automatu reklamacji nie oznacza jeszcze, że reklamacje były zasadne), jak też w przypadku aferek pobocznych (por. „Czy można krytykować bierność Transportowego Dozoru Technicznego w „aferze Dieselgate”?”)  — natomiast może się przydać w ocenie roszczeń dealerów wobec VAG.

Dla jasności: decyzja UOKiK w/s „Dieselgate” jest nieprawomocna, Volkswagen może się od niej odwołać do SOKiK, jednak wydany przez SOKiK wyrok też będzie nieprawomocny — każda ze stron będzie mogła od niego apelować.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze