Kto musi wypić nawarzone piwo? (czyli odpowiedzialność za negatywne opinie w portalu)

A skoro w sobotę było piwo Braník, to dziś czas na kilka akapitów o tym czy portal może ponosić odpowiedzialność za „podmiankę” pozytywnych opinii na negatywne — po tym, jak klient nie chciał płacić za usługi reklamowe? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 11 lutego 2020 r., I AGa 39/19).


Odpowiedzialność podmianę opinii pozytywnych negatywne

Czasem trzeba wypić piwo, które się nawarzyło… (fot. Olgierd Rudak, CC-BY 2.0)


Sprawa dotyczyła odpowiedzialności portalu piwnego za rozpowszechnianie spreparowanych opinii o piwiarni — „za karę”, za to, że właściciel nie chciał korzystać z odpłatnych usług reklamowych.

Piwny portal świadczył na rzecz swych użytkowników usługi reklamowe w oparciu o kilka rodzajów pakietów: bezpłatny standardowy (prezentacja listy piw, krótki opis lokalu, adres) oraz dwóch odpłatnych (srebrny i złoty — gdzie świadczenia marketingowe były bardziej rozbudowane). Niezależnie od wyboru opcji każdy użytkownik uzyskiwał dostęp umożliwiający aktualizację danych w swoim profilu. W ramach współpracy początkowo (przez niecały rok) portal świadczył nieodpłatne usługi w ramach pakietu złotego. Pracownicy serwisu robili zdjęcia, tworzyli opisy piw i lokali (także w języku angielskim); efektem promocji było niezłe wylansowanie lokali: wyraźnie polepszyło się pozycjonowanie strony, dzięki czemu mocno wzrosła jej odwiedzalność. Za całą tę pracę portal płacił wynagrodzenie swoim pracownikom. Po tym czasie portal zwrócił się do właściciela knajp, żeby zaczął płacić za złoty pakiet; ten odmówił, więc usługa została zdegradowana do poziomu zwykłego — zmieniły się też opisy lokali na negatywne („Jest to przeciętny bar, który gości stosunkowo wielu turystów. Niestety pomysłowe obrazki na ścianach i (…) TV nie odpowiadają wszystkim gościom, zwłaszcza gdy zapomina się tu o takich drobiazgach jak odpowiednie zaopatrzenie czy załączenie ogrzewania zimą”, „Bardzo drogie piwa belgijskie w maluteńkim miejscu. Najlepsza w tym barze jest jego lokalizacja — tuż obok nieporównywalnie lepszego i bardziej przyjaznego [konkurenta] (gdzie też dostaniemy belgijskie piwa)” oraz „Lokal o ciemnym wnętrzu, w którym w weekendy puszczana jest głośna muzyka. Oferta obejmuje różne rodzaje piwa. Jedną z największych zalet tego miejsca jest lokalizacja — zaledwie kilka metrów od świetnego pubu [konkurenta]”).
Właściciel knajp mógł opisy poprawić, ale zamiast tego wysłał wezwanie do usunięcia wszelkich informacji o lokalach — zaś uznając, że portal powinien ponieść odpowiedzialność za podmianę opinii pozytywnych na negatywne, jak za czyn nieuczciwej konkurencji, skierował pozew do sądu — żądając opublikowania przeprosin.

Ja [właściciel portalu] oświadczam, że na portalu [piwnym] dopuszczono się czynu nieuczciwej konkurencji polegającego na publikacji nierzetelnych informacji na temat lokali: [należących do osoby, która nie chciała korzystać z płatnych usług reklamowych] i z tego powodu wyrażam ubolewanie.

Sąd I instancji uznał, że portal mógłby ponosić odpowiedzialność za rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji (art. 14 uznk), jednak tylko i wyłącznie gdyby można mu przypisać winę, czyli świadome działanie. Tymczasem opisy pubów miały albo charakter ocenny (za opinie nikt odpowiedzialności ponosić nie może), albo odpowiadały prawdzie, o czym świadczy fakt, że zostały zaczerpnięte z forum internetowego. Opublikowanie takich ocen było konsekwencją formuły biznesowej i zmiany rodzaju pakietu ze złotego na standardowy — o czym zadecydował powód, więc nie można pozwanemu zarzucać zamiaru wyrządzenia szkody.

Odmienny pogląd na sprawę miał sąd odwoławczy: z faktu, że właściciel pubów nie był zainteresowany płatną reklamą w portalu piwnym, nie oznacza, że przejście na wariant standardowy mogło być podstawą do podmiany pozytywnych opisów na negatywne. Usługodawca nie wykazał, iżby przeprowadził jakiś przegląd piwiarni, który mógłby uzasadniać pogorszenie ocen — co oznacza, że pojawienie się opinii zniechęcających było tylko i wyłącznie wynikiem braku zgody na korzystanie z usługi odpłatnej. Treść opisów nie informowała, że zostały one zaczerpnięte z subiektywnych wpisów klientów, którzy w dodatku nie porównywali wszystkich lokali, zatem ich wypowiedzi nie miały charakteru miarodajnej oceny.

Działanie portalu, który uzależnia publikację pozytywnych komentarzy od ponoszenia odpłatności za usługi marketingowe narusza dobre obyczaje. Owszem, istnieje możliwość powoływania się na subiektywne opinie i rozpowszechniania krytycznych wypowiedzi, ale w przypadku zmiany opisu — z wyraźnej rekomendacji portalu na subiektywne komentarze pojedynczych osób — powinny one być oznaczone w taki właśnie sposób, a tymczasem pozwany wybrał sposób sugerujący, że dotychczasowa rekomendacja z obiektywnych przyczyn zmieniła się na korzyść konkurentów. Nie ma przy tym znaczenia czy właściciel lokali miał dostęp do serwisu, a więc mógł samodzielnie zmodyfikować opisy — bo nie uchyla to czynu administratora serwisu (nb. sąd wyszedł ze stanowiska, że skoro powód wysłał wezwanie, to można domniemać, że samodzielna zmiana danych była utrudniona — zaś świadkowie potwierdzili, że uprawnienia użytkownika nie zawsze idą aż tak daleko).

Oceniając, iż takie działanie stanowi czyn nieuczciwej konkurencji polegający na celowym wprowadzaniu w błąd odbiorców informacji (art. 14 uznk) oraz nieuczciwej reklamy (art. 16 ust. 1 pkt 1-4 uznk), sąd nakazał właścicielowi portalu opublikować na jego pierwszej stronie stosowne przeprosiny (dodatkowo sprawa kosztowała go ok. 4,5 tys. złotych kosztów).

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

12 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze