Adwokat nie odpowiada za rozmyślnie podjęte przez klienta ryzyko procesowe

Czy pełnomocnik ponosi wobec swojego klienta odpowiedzialność za odrzucenie apelacji, jeśli doszło do tego wskutek rozmyślnie podjętej przez klienta decyzji? I, wcale nie na marginesie, czy osoba bardzo bogata może liczyć na zwolnienie z opłaty za apelację? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z  4 sierpnia 2020 r., I AGa 188/19).

Spór dotyczył odpowiedzialności adwokata za odrzucenie apelacji wniesionej w imieniu strony. Zdaniem klienta pełnomocnik dopuścił się zaniedbania w postępowaniu dotyczącym zwolnienia z opłaty od apelacji — nie poinformował go, że sąd wezwał do udzielenia informacji o majątku — co spowodowało nie tylko odmowę zwolnienia z kosztów, ale też odrzucenie odwołania i uprawomocnienie się niekorzystnego wyroku, co w sumie kosztowało go 84,7 tys. złotych.
Pozwany adwokat bronił się tym, że po otrzymaniu zarządzenia dotyczącego przedstawienia dokumentacji majątkowej wyjaśnił klientowi, że złożenie dokumentów jest niezbędne dla dalszego toku sprawy — ten jednak stwierdził, że jeśli sąd dowie się jakim dysponuje majątkiem, to nie zwolni go z kosztów i zobligował pełnomocnika do zignorowania żądania. Klient świadomie podjął ryzyko odrzucenia środka odwoławczego, co wyklucza jakąkolwiek odpowiedzialność pełnomocnika procesowego za niewłaściwe wykonanie umowy i wyrządzoną w ten sposób szkodę.

Sąd zauważył, że kwestia rozstrzygnięcia o kosztach nie jest przedmiotem stosunków cywilnoprawnych, a zatem nie może być oceniana jako szkoda w rozumieniu art. 361 kc, a w konsekwencji nie może być przedmiotem sporu (art. 1 kpc). Oznacza to, że ocenie poddany może być wyłącznie spór wynikający z niewłaściwego wykonania zlecenia — nieuzyskania przez klienta świadczenia ekwiwalentnego do zapłaconego wynagrodzenia.
Nie zmienia to faktu, że w tej sytuacji wykluczona jest odpowiedzialność pełnomocnika za odrzucenie apelacji. Nie ma wątpliwości, że to sam klient, który po niekorzystnym rozstrzygnięciu w I instancji (miał zapłacić stronie powodowej 1 mln złotych, plus koszty, które wyniosły ok. 70 tys. złotych) powiedział pełnomocnikowi, że nie wierzy w wygraną, dlatego nie chce ponosić kosztów apelacji (52,3 tys. złotych) — zatem zdecydował się na zignorowanie wezwania o dosłanie dokumentów określających jego majątek. Już tylko ta okoliczność wyklucza odpowiedzialność pozwanego adwokata za rzekomy brak staranności polegający na braku uzupełnienia wniosku o zwolnienie z kosztów. Co więcej powód rzeczywiście nie miał podstaw do ubiegania się o przyznanie mu prawa ubogich — ubieganie się o zwolnienie od kosztów przez osobę, która posiada znaczny majątek, jest sprzeczne z dobrymi obyczajami (art. 3 kpc) — toteż odrzucenie apelacji w żaden sposób nie ma związku z rzekomym zaniedbaniem po stronie pełnomocnika, niezależnie czy jako podstawę roszczeń traktować zawartą umowę (art. 471 kc) czy delikt (art. 415 kc).

Oceniając, iż po stronie pełnomocnika nie doszło do żadnego uchybienia, zaś odrzucenie środka odwoławczego było skutkiem wyłącznie świadome podjęcia przez klienta niewłaściwych decyzji, zaś adwokat nie ponosi odpowiedzialności za tego rodzaju ryzyko, sąd prawomocnie oddalił całość roszczeń.

subskrybuj
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
zerknij na wszystkie komentarze