Krótko i na temat, bo to i tak za późno: na posiedzeniu 7 maja 2025 r. Rada Polityki Pieniężnej zadecydowała o obniżeniu stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego, w ślad za czym już następnego spadła wysokość odsetek ustawowych i odsetek ustawowych za opóźnienie — o czym dokładnie wczoraj mogliśmy poczytać w Monitorze Polskim.

A mianowicie, w niezobowiązującym skrócie:
- od 8 maja stopa referencyjna NBP wynosi 5,25% (z pozostałymi wartościami można zapoznać się w komunikacie RPP);
- a ponieważ od blisko dekady odsetki ustawowe równe są stopie referencyjnej NBP powiększonej o 3,5 p.p., tego samego 8 maja 2025 r. wysokość odsetek ustawowych spadła do 8,75 % w stosunku rocznym;
- a ponieważ wysokość odsetek ustawowych powinien obwieścić Minister Sprawiedliwości — dokładnie wczoraj taka informacja poszła w Monitorze Polskim (obwieszczenie Ministra Sprawiedliwości z 30 maja 2025 r. w sprawie wysokości odsetek ustawowych, M.P. z 2025 r. poz. 539);
- podobnie rzecz ma się z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, które wynoszą wartość stopy referencyjnej NBP + 5,5 p.p. (art. 481 par. 2 kc) — toteż od 8 maja 2025 r. wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie wynosi 10,75 % w stosunku rocznym (obwieszczenie Ministra Sprawiedliwości z 30 maja 2025 r. w sprawie wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie, M.P. z 2025 r. poz. 540).
I teraz, bo przecież blogopisanie polega na przedstawieniu swojego subiektywnego, wyrazistego stanowiska, które będzie dostatecznie polaryzujące, żeby zdobyć kliki, suby, jakie lajki i co tam jeszcze:
- po pierwsze primo: skoro ma być deregulacja, po kiego publikować wysokość odsetek ustawowych i tych za opóźnienie, i to z takim opóźnieniem, skoro od tego obwieszczenia w Monitorze Polskim nic nie zależy, ponieważ każdy i tak ma — już od pierwszego dnia — obowiązek stosować się do wartości wynikających z ustawy?
- po drugie primo: NBP pisze „n%” (bez spacji pomiędzy liczbą a znakiem procenta), Minister Sprawiedliwości „n %” (liczba, spacja, znak procenta) — czy oni mogliby się chociaż zgodzić co do interpunkcji?! Bo coraz częściej łapię się na tym, że im więcej człowiek czyta, tym mniej wie i rozumie — i tym bardziej głupi jest…