Czy fakt, że aktualny kształt Krajowej Rady Sądownictwa odbiega od założeń ustrojowych, przekłada się na ryzyko braku niezależności i bezstronności powołanych sędziów? Czy samo w sobie powołanie sędziego w procedurze z udziałem neo-KRS pozwala żądać jego wyłączenia? Czy jednak istotne są wszystkie okoliczności powołania, w tym cała ścieżka kariery, więc trzeba patrzeć też na to kto i skąd przychodzi — bo sędzia nominowany w ten sposób też może być bezstronny i niezależny?
wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 24 marca 2026 r. (C‑521/21)
1) [Art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE, art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej oraz zasada pierwszeństwa prawa Unii] stoją na przeszkodzie uregulowaniom państwa członkowskiego i orzecznictwu sądu konstytucyjnego tego państwa, dokonującemu wykładni tych uregulowań, które przyznają określonemu organowi wyłączną kompetencję do orzekania w przedmiocie wniosku o wyłączenie sędziego z powodu okoliczności jego powołania, pozbawiając jednocześnie ten organ możliwości rozpoznania takiego wniosku, jeżeli podważono w nim zgodność z prawem procedury powołania tego sędziego. Sąd krajowy, do którego wpłynął taki wniosek o wyłączenie, powinien odstąpić od stosowania tych uregulowań zgodnie z ich wykładnią zawartą w tym orzecznictwie i samodzielnie zbadać zgodność z prawem powołania tego sędziego, w szczególności poprzez sprawdzenie, czy sędzia ten spełnia wymóg „sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy”, oraz, w razie potrzeby, poprzez postanowienie o wyłączeniu tego sędziego, jeżeli ewentualne nieprawidłowości, którymi dotknięte jest wspomniane powołanie, wiążą się z naruszeniem tego wymogu.
2) [Ale] nie stoją na przeszkodzie uznaniu za „niezawisły i bezstronny sąd” składu orzekającego, w którym zasiada jednoosobowo sędzia powołany na swoje stanowisko w wyniku procedury powołania charakteryzującej się tym, że po pierwsze, kandydatura tego sędziego została zarekomendowana przez organ, który nie daje gwarancji niezależności wystarczających do tego, by wykluczyć w przekonaniu jednostek wszelkie uzasadnione wątpliwości co do prawidłowości procedur powoływania sędziów, w których organ ten uczestniczy, a po drugie, uczestnicy tej procedury nominacyjnej nie mieli prawa do skutecznego środka prawnego przed sądem, jeżeli nie zachodzą inne istotne okoliczności dotyczące kontekstu tego postępowania, które miałyby taki charakter i wagę, że rozpatrywane łącznie mogłyby podważyć niezawisłość lub bezstronność wspomnianego sędziego.
opis stanu faktycznego:
- sprawa dotyczyła sporu dwóch firm o zapłatę rekompensaty za poniesione koszty odzyskiwania należności;
- w toku postępowania pozwana spółka wniosła o wyłączenie sędziny, a to ze względu na jej powołanie przez Krajową Radę Sądownictwa w formule wielokrotnie zakwestionowanej przez sądy polskie, unijne i europejskie;
- rozpatrując ów wniosek sąd zauważył, że owszem, sędzina została powołana przez prezydenta, spośród trzech kandydatów, na wniosek neo-KRS, a procedura konkursowa nie przewidywała możliwości zaskarżenia wyników;
art. 19 ust. 1 Traktatu o UE
[…] Państwa Członkowskie ustanawiają środki niezbędne do zapewnienia skutecznej ochrony prawnej w dziedzinach objętych prawem Unii.
art. 47 Karty Praw Podstawowych UE
Każdy, kogo prawa i wolności zagwarantowane przez prawo Unii zostały naruszone, ma prawo do skutecznego środka prawnego przed sądem, zgodnie z warunkami przewidzianymi w niniejszym artykule.
Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony uprzednio na mocy ustawy. Każdy ma możliwość uzyskania porady prawnej, skorzystania z pomocy obrońcy i przedstawiciela.
- natomiast orzecznictwo tzw. TK mówi, że wyłączenie sędziego wyłącznie w oparciu o okoliczności jego powołania jest niedopuszczalne, a TSUE nie może ingerować w ustrój polskich sądów;
- zatem finalnie do TSUE wpłynęły pytania o ocenę skuteczności powołania sędziego przy udziale organu, któremu brak niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej w kontekście prawa do sądu (a więc także zaskarżenia procedury powołania sędziego), etc.,etc.;
wyrok TSUE:
- po pierwsze primo jest jasne, że ustrój wymiaru sprawiedliwości to wewnętrzna sprawa poszczególnych państw, ale też trzeba pamiętać, że ogólną zasadą Unii jest m.in. prawo do sprawiedliwego i niezależnego sądu, stąd też rola Trybunału Sprawiedliwości UE, który ma zapewnić jednolitą wykładnię unijnego prawa;
- TSUE orzekł już, że Polska nie może, pod rygorem odpowiedzialności dyscyplinarnej, zakazywać badania niezawisłości, bezstronności i prawidłowości ustanowienia sądu — co obejmuje także okoliczności powołania sędziego na urząd — albowiem prawo do skutecznej kontroli sądowej obejmuje także weryfikację kryteriów obejmowania stanowisk w wymiarze sprawiedliwości (por. „Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN nie jest sądem”);
- a jeśli jest konflikt pomiędzy prawem unijnym i krajowym, sąd ma obowiązek odmówić zastosowania normy krajowej lub odstąpić od dotychczasowej praktyki, choćby był to wyrok sądu wyższej instancji lub sądu konstytucyjnego, i orzekać zgodnie z prawem UE;
- nie można nie dostrzegać, iż „wadliwe powołania na stanowiska sędziowskie mają w Polsce charakter systemowy”: aktualnie około 30% sędziów zostało powołanych przy udziale neo-KRS; problemy systemowe należy rozwiązywać systemowo, także dlatego, że systemowe lub ogólne naruszenia wymogu niezależności wymiaru sprawiedliwości mogą doprowadzić do pogwałcenia zasady jednolitości prawa, w tym mechanizmu odesłania prejudycjalnego;
- stąd też należy podtrzymać dotychczasowy pogląd: sądy muszą mieć prawo badania prawidłowości powołania sędziów; jeśli prawo lub orzecznictwo krajowe stoi z tym poglądem w sprzeczności, należy sięgnąć po prawo unijne, które gwarantuje prawo do rzetelnego procesu przed niezawisłym, bezstronnym i prawidłowo powołanym sądem (który należy rozumieć nie tylko jako instytucję, ale też konkretny skład orzekający w procesie);
- jednakże „nie każde uchybienie, jakie może wystąpić w trakcie procedury powołania sędziego, może rodzić wątpliwość co do niezawisłości i bezstronności tego sędziego” i przekładać się ryzyko braku bezstronności sądu: ocena taka powinna być zastrzeżona wyłącznie dla sytuacji, gdy charakter i waga naruszeń sprawia, że pozostałe segmenty władzy (zwłaszcza władza wykonawcza) mogą uzyskać „dyskrecjonalny” wpływ na pracę sądu;
- oznacza to, iż należy brać pod uwagę całościową ocenę wszystkich okoliczności, które łącznie mogą budzić wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności konkretnego sędziego, lecz zbadać całą jego drogę kariery (por. „Sędzia, którego „kariera zawodowa uległa zdecydowanemu przyspieszeniu” po poparciu politycznych decyzji władzy, nie jest sędzią niezależnym i bezstronnym”);
- w sprawie nie ma wątpliwości, iż sędzina została zarekomendowana przez organ konstytucyjny jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa, w przypadku którego: „(i) kadencja niektórych członków została uprzednio skrócona (z naruszeniem art. 187 ust. 3 Konstytucji RP), po czym (ii) zmieniono prawo w taki sposób, że sędziowie nie mają bezpośredniego wpływu na jego obsadę (por. „Prezydencka propozycja zmian w zasadach wyboru członków KRS jest sprzeczna z Konstytucją”); sumarycznie skutkuje to poważnymi wątpliwościami co do niezależności KRS, a więc także prawidłowością procesu nominacyjnego;
- jednakże już wcześniej TSUE orzekał, iż sam w sobie brak niezależności organu odpowiedzialnego za kreację sędziów — powołanie sędziego przy udziale neo-KRS — nie może być postrzegany jako przyczynek do zarzutu naruszenia prawa do niezwisłego sądu (por. wyrok TSUE z 22 lutego 2022 r., C-562/21 i C-563/21);
- okolicznością taką nie może być także sam w sobie brak możliwości zaskarżenia do sądu konkursu przez pozostałych kandydatów — bo chociaż ew. możliwość wniesienia skargi do IKNiSP SN i tak się nie liczy (ponieważ w tej Izbie nie ma sędziów), to znów: trzeba analizować całą ścieżkę rozwoju kariery nominata — i dopiero na tej podstawie oceniać, czy zaistniały przesłanki do wyłączenia sędziego z procesu;
- a skoro w spornej sprawie sprawy miały się tak, że sędzina najsamprzód pełniła funkcję starszej asystentki sędziego przy SO w Poznaniu, następnie kolegium tego sądu i „zgromadzenie przedstawicieli sędziów” (raczej zgromadzenie ogólne sędziów) pozytywnie zaopiniowało kandydaturę, a następnie w procedurze udział wzięła neo-KRS, a na końcu doszło do powołania przez prezydenta — i nie przedstawiono jakiegokolwiek innego zarzutu — to w ocenie TSUE trudno podważać jej niezależność i bezstronność;
- (które to okoliczności powinien rzecz jasna zbadać sąd krajowy).
Zamiast komentarza: wyrok należy chyba postrzegać jako głos rozsądku i kompromisu, skądinąd w ogólności zgodny z projektem rządowym, zawetowanym przez prezydenta Nawrockiego. Jednak osoby komentujące wyrok TSUE dla portalu wPotylicę.pl najwyraźniej nie zadały sobie trudu, by przeczytać go w całości i ze zrozumieniem: po słusznym spostrzeżeniu, że tezę orzeczenia można streścić do prostego zdania „powołanie sędziego przy udziale neo-KRS samo w sobie nie jest przesłanką pozwalającą podważać jego niezawisłość”, pominięto nie tylko odniesienie do konieczności indywidualnego sprawdzenia rozwoju kariery — ale też doszła sugestia, że wreszcie TSUE zauważył, że KRS została powołana zgodnie z polską Konstytucją, więc czep się tramwaju.