Wynagrodzenie i PESEL lekarza w rządowej bazie

Krótko i na temat, ale skoro premier Tusk powiedział, że tak dalej być nie będzie, to tak dalej być nie będzie: oto dziś w Dzienniku Ustaw opublikowano przepisy pozwalające na zbieranie i przeżuwanie przez rządową bazę precyzyjnych i imiennych danych o zarobkach medyków — łączenia informacji obejmujących numer PESEL i wynagrodzenie lekarza (ustawa z 19 czerwca 2026 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej, Dz.U. z 2026 r. poz. 972).


Hafen Hagenwerder Berzdorfer See
Hafen Hagenwerder, Berzdorfer See, ujęcie rzecz jasna wyłącznie ilustracyjne (fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0)

A mianowicie, bez zbytecznych ogródek:

  • przepisy prawa chronią prywatność pracowników, a wysokość wynagrodzenia i inne informacje objęte są tajemnicą, to oczywista oczywistość; tajemnica ta obejmuje także dane lekarzy i innych osób zatrudnionych w placówkach medycznych, to też jasne;
  • jednak organizacja systemu ochrony zdrowia wymaga odpowiednich działań analitycznych, tedy zgodnie z obowiązującym prawem każdy świadczeniodawca, który zawarł umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej ma obowiązek gromadzić „zanonimizowane” dane o wysokości składowych wypłacanego wynagrodzenia i przesyłania ich na żądanie Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji; „zbiorcze” dane osób zatrudnionych obejmujące m.in. informację o wysokości wynagrodzeń są wysyłane do ministra d/s zdrowia;
  • teraz będzie inaczej: po pierwsze każdy szpital czy przychodnia będą miały obowiązek przedstawiania ministrowi (lub NFZ, lub platformie P1, lub AOTMiT) dokładnych, imiennych zestawień osób zatrudnionych, w tym numer PESEL (ale nie imię i nazwisko) oraz wynagrodzenie uzyskiwane przez lekarza;

art. 27a ust. 1 ustawy o działalności leczniczej
Podmiot wykonujący działalność leczniczą, na wniosek ministra właściwego do spraw zdrowia, gromadzi oraz przekazuje, w terminie i w sposób przez niego wskazany, dane dotyczące osób zatrudnionych w tym podmiocie obejmujące:
1) liczbę tych osób;
2) dane osoby zatrudnionej:
a) numer PESEL, a w przypadku jego braku – rodzaj, serię i numer dokumentu potwierdzającego tożsamość takiej osoby,
b) numer prawa wykonywania zawodu – w przypadku osób, którym nadano ten numer,
c) informację o wysokości wynagrodzenia, w tym wynagrodzenia zasadniczego, stawek godzinowych, jeżeli dotyczy, oraz dodatków,
d) wymiar czasu pracy,
e) tytuły zawodowe, jeżeli posiada,
f) zajmowane stanowisko,
g) formę zatrudnienia,
h) posiadane specjalizacje, jeżeli dotyczy,
i) wymagane na zajmowanym stanowisku wykształcenie.

    • po drugie znika wymóg anonimizacji danych udostępnianych AOTMiT: świadczeniodawcy będą mieli obowiązek, na każdy wniosek, przekazywać dane dotyczące poszczególnych składowych wynagrodzenia, a także numer PESEL i numer PWZ wszystkich osób, które biorą udział w realizacji świadczeń opieki zdrowotnej (art. 31lc ust. 4b ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych);
    • do czego władzy takie informacje? zgodnie z nowelizacją przekazywane dane maja być wykorzystywane „w celu zapewnienia równego dostępu do świadczeń zdrowotnych, prowadzenia prac analitycznych i prognostycznych związanych z realizacją świadczeń opieki zdrowotnej oraz kontroli przestrzegania zasad legalności, gospodarności, rzetelności i celowości finansowania udzielanych świadczeń opieki zdrowotnej” — czyli na dalszy ciąg regulacji przyjdzie jeszcze poczekać, bo przecież jeszcze nie ma przepisów limitujące kwoty wypłacane medykom za ich pracę;
    • a to wszystko już po 14-dniowym vacatio legis.

    Zamiast komentarza: po wojennej regulacji cen paliw nadchodzi czas pokojowej regulacji wynagrodzeń medyków. Czyli będzie trzeba zmierzyć się z szeregiem pytań: czy ustawa zasadnicza pozwala na ustalanie górnego pułapu wynagrodzenia jakiejś grupy zawodowej? czy dochody lekarzy i innych osób wykonujących zawód medyczny, jako osób wykonujących zawód zaufania publicznego, mogą być aż tak szczegółowo regulowane ustawowo? czy taką ingerencję uzasadnia okoliczność, że świadczenia opieki zdrowotnej są finansowane ze środków publicznych?
    (I tak jestem zdania, że fundamentem tej patologii jest Narodowy Fundusz Zdrowia i jego system kontraktacji usług.)

    subskrybuj
    Powiadom o
    guest

    Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

    20 komentarzy
    Oldest
    Newest